Nowy numer 42/2019 Archiwum

Monopol na cudotwórczynię

W tej rzeczywistości to Wrocław znajduje się obok Gniechowic, a nie na odwrót. A to za sprawą św. Filomeny.

Gotycki XV-wieczny kościółek w Gniechowicach przyciąga rosnącą liczbę wiernych i wkrótce może stać się bardzo popularnym punktem pielgrzymek z Polski i z zagranicy. Już teraz odwiedzają go goście m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Chin, Syberii oraz wielu regionów naszego kraju. Dzisiaj świątynię możemy już tytułować mianem sanktuarium św. Filomeny, dzięki decyzji metropolity wrocławskiego abp. Józefa Kupnego. Męczennica z IV wieku, patronka czasów ostatecznych, rozkochuje w sobie coraz więcej polskich serc. Ma też silną drużynę pomocników. Grają w niej gniechowiczanie ze swoim proboszczem na czele.

Wirtualne ścieżki do świętej

Niewielu uwierzyłoby w to, że stronę internetową wiejskiej, niewielkiej parafii pod Wrocławiem odwiedziło już 300 tys. ludzi z wszystkich kontynentów. Musiałyby się tam dziać chyba jakieś cuda... Tak też jest w Gniechowicach. Kiedy ks. Jarosław Wawak obejmował jedyną w Polsce parafię św. Filomeny, zdawał sobie sprawę z siły oraz możliwości internetu w misji ewangelizacji. Wyjątkowość patronki kościoła skłoniła go do szybkiego założenia witryny internetowej z informacjami o świętej. Od początku 2015 r. do dziś zajrzało na nią ponad 300 tys. osób. Część z nich, zachęcona treściami, przybyła do Gniechowic, by modlić się za wstawiennictwem Wielkiej Małej Świętej. – Ludzie chcą o niej coś więcej wiedzieć i trafiają na naszą stronę parafialną, która jest wysoko pozycjonowana w wyszukiwarce internetowej. Liczba wejść i internautów pokazuje zainteresowanie tą niesamowitą postacią – mówi ks. Wawak. Kapłan zauważa szybki wzrost ruchu pielgrzymkowego. Pamięta pierwszy odpust po objęciu parafii. – W porównaniu z tym, co organizujemy teraz, nazwałbym go ubogim. Dzisiaj przyjeżdża sporo ludzi, najwięcej ze Śląska, z Opolszczyzny, dużo z Pomorza i Mazowsza. Najczęściej trafiają do Gniechowic właśnie przez stronę internetową – twierdzi proboszcz. Ostatnio spotkał w kościele pielgrzyma z Wrocławia. Zapytał go więc, jak się tu znalazł. Ten opowiedział ciekawą historię. Był w Zakopanem w kościele na Krupówkach i zamienił z kimś dwa zdania. Kiedy poinformował rozmówcę, że pochodzi ze stolicy Dolnego Śląska, od razu usłyszał: „To ma pan blisko do Gniechowic, gdzie mieszka św. Filomena! Koniecznie musi pan tam zajrzeć”. I zajrzał, chociaż przejeżdżał przez wioskę setki razy. Ale zawędrował aż pod tatrzańskie szczyty, by się o Filomenie dowiedzieć.

Święta ciągle czynna

Filomena zginęła w 302 roku. Następnie słuch o niej zaginął. W Rzymie równo 1500 lat później odnaleziono jej grobowiec w najstarszych katakumbach. Tam chowano męczenników, prześladowanych chrześcijan. To odkrycie szczątków dziewicy dało początek szybkiemu rozprzestrzenianiu się kultu. Nazwano ją wówczas „dziewiętnastowieczną cudotwórczynią”, ze względu na eksplozję łask, uzdrowień i nawróceń. Czcicielami św. Filomeny byli papieże, m.in. Pius VII, Leon XII (który mówił: „Miejcie pełne zaufanie do tej wielkiej świętej. Uzyska dla was wszystko, o co ją poprosicie”), Pius IX, Leon XIII czy Grzegorz XVI. Żarliwie modlili się do niej m.in. św. o. Pio, św. Jan Maria Vianney czy św. Jan Nepomucen. Jednak w 1961 r., w wyniku reformy kalendarza liturgicznego, nakazano usunięcie jej wspomnienia z 11 sierpnia. – Co nie oznacza, że przestała być świętą. Papież Paweł VI prosił, by czcić ją tak, jak do tego momentu i z takim samym zapałem szerzyć jej kult. Wykreślenie świętego z kalendarza liturgicznego nie równa się z pozbawieniem go świętości – tłumaczy ks. Wawak. Twierdzi, że podobno w kongregacjach w Rzymie prowadzone są starania, by wspomnienie św. Filomeny wróciło. W Polsce z pewnością można zauważyć, że wraca jej kult, choć to imię brzmi u nas wciąż nieco egzotycznie. – Prawie codziennie wysyłam dewocjonalia na cały kraj. Wczoraj akurat nadałem przesyłkę z koronkami św. Filomeny i obrazkami do Zakopanego. Ludzie dzwonią, piszą mejle oraz listy. I ja staram się na wszystkie prośby odpowiadać. Myślę, że błogosławi mi w tym sama patronka, a ja ciągle szukam nowych możliwości propagowania jej historii i postaci – opowiada kustosz jedynego w Polsce sanktuarium. Czasami sobie żartuje, że ma monopol na tę świętą w kraju. Parafia ma relikwie I stopnia w postaci kości. Najbliższe sanktuarium św. Filomeny znajduje się aż w Mugnano k. Neapolu we Włoszech. Jej wezwanie nosi kilka kościołów na świecie, np. w Indiach w mieście Mysuru, gdzie znajduje się duża neogotycka świątynia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL