Nowy numer 42/2019 Archiwum

Mają dobrego Sąsiada

Trzej Królowie nabrali barw, św. Piotr lśni nowym blaskiem. Choć dawny kompleks pałacowy uległ zniszczeniu, jego najważniejsza część, świątynia, trwa – dzięki niebywałemu zaangażowaniu mieszkańców.

Psary, należące do parafii w Małujowicach, leżą przy Szlaku św. Jakuba biegnącym w stronę Oleśnicy Małej. Pielgrzymi często zaglądają do niewielkiego kościoła pw. Narodzenia NMP, pytają o słynny krzyż pokutny stojący w pobliżu. Świątynia to część zespołu pałacowego zniszczonego pod koniec wojny przez żołnierzy radzieckich. Ocalała i została otoczona troskliwą opieką. Coraz bardziej jednak potrzebowała gruntownego remontu.

Najlepszy adres

Po wojnie zatroszczył się o nią Józef Rudnicki, który wraz z rodziną przyjechał tu z Sokolnik pod Lwowem. – Osiedlili się tu właśnie ze względu na bliskość kościoła. W sąsiedztwie Pana Jezusa dobrze się mieszka – mówi pani Ewa, wnuczka Józefa. – Dziadek był kościelnym przez prawie 40 lat. Potem pałeczkę przejęła moja mama, Zofia Pietrzyk. Z czasem zaczęli jej coraz więcej pomagać córka z mężem Antonim. Obecnie cała wieś włączyła się w troskę o świątynię – co tydzień inna rodzina sprząta ją, dekoruje. – Kościół był zawsze u nas w rodzinie najważniejszy. Wszystko się zostawiało, by nim się zająć. Mama przyjaźniła się z Marią Teresą Gräfin Strachwitz, która kiedyś mieszkała w pałacu, a po wojnie przyjeżdżała przy każdej nadarzającej się okazji. Gdy pytała, czy czegoś nam potrzeba – bo czasy były trudne – mama poprosiła o proszek do prania kościelnych rzeczy i koronkę do obrusów. Niczego nie chciała dla siebie – mówi pani Ewa. Pan Antoni przypomina sobie, jak jego przyszła teściowa łączyła opiekę nad świątynią z pracą w gospodarstwie, w polu. Bywało, że po powrocie z wykopków szła jeszcze po zmroku posprzątać w kościele. Przydomowy ogród był obsadzony kwiatami przeznaczonymi dla Pana Jezusa. Pani Zofia czasem jeździła do lasu rowerem, zbierała rośliny do udekorowania świątyni – wykorzystując na przykład liście dębu. Miała do tego smykałkę. Jej córka odziedziczyła podobne zdolności. Przygotowywanie bukietów czy opieka nad bielizną ołtarzową to dla niej codzienność. – Cały czas nasze życie toczy się przy kościele i sprawia nam to wielką radość – dodaje.

Wzięli sprawy w swoje ręce

– 4 lata temu mieszkańcy Psar stwierdzili: jeśli teraz nie zrobimy czegoś z niszczejącą świątynią, to się rozsypie, nikt jej potem nie podźwignie. W Psarach mieszka tylko 220 osób. Nasza społeczność jest niewielka, ale zjednoczona. Postanowiliśmy co miesiąc zbierać pieniądze na rzecz kościoła – mówi pan Antoni. Remont pełnego zabytków budynku to potężne przedsięwzięcie, a ubieganie się o dotacje w kolejnych instytucjach spełzało na niczym. Jedynie urząd gminy Oława udzielił pewnego wsparcia. Główny ciężar renowacji spoczął jednak na mieszkańcach. Najpierw przeprowadzili odwodnienie kościoła, potem planowali odnowienie zewnętrznej elewacji. Okazało się jednak, że wiązałoby się ono z ogromnymi kosztami, ze względu na wielość zabytkowych elementów, jak herby, stare kraty, drzwi, rzeźba Ecce Homo, epitafia. Ostatecznie prace rozpoczęli od wnętrza, w którym zresztą już kilkanaście lat temu spadła na podłogę figura anioła. Dla mieszkańców Psar był to dzwonek alarmowy, ostrzegający o złym stanie wystroju. – Najpierw odnowiony został ołtarz główny z obrazem „Pokłon Trzech Króli”, prawdopodobnie namalowanym przez ucznia Michaela Willmanna – wspomina pan Antoni. Kiedy w maju ubiegłego roku powrócił z pracowni – piękny, lśniący świeżymi barwami, ludzie nabrali ochoty do dalszych działań. Odnowione zostały ołtarz boczny z postacią św. Piotra i ambona. Potem wymieniono zniszczony podest, wykonany został stół Pański oraz ambonka. – Cieszy nas zwłaszcza nowy stół ofiarny, przy którym sprawowana jest Eucharystia – mówi ks. Tomasz Sałowski, proboszcz. 8 września odbyło się poświęcenie prezbiterium. Uroczysta Msza św. pod przewodnictwem ks. Krzysztofa Herbuta, z muzyczną oprawą zespołu Genezaret, zapadła wszystkim w pamięci. – Prace przy odnowieniu świątyni zjednoczyły całą lokalną społeczność – podkreśla pan Antoni. Ludziom zależy, by pośród nich nie brakło najważniejszego Mieszkańca. I dbają o Jego dom.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL