Nowy numer 28/2020 Archiwum

Z całą rodziną

Zdjęcia, dokumenty, ale także… klamka okienna z dawnego pokoju świętej, przechowywana przez kogoś przez lata niczym relikwia. Wystawa przy ul. Nowowiejskiej 38 pozwala bliżej poznać patronkę Europy.

Poszczególne wnętrza prowadzą przez różne etapy życia Edyty, ale także ukazują dzieje innych członków rodziny Steinów – tłumaczą Maria Kromp-Kropiowska i Anna Siemieniec, których dziełem jest nowa ekspozycja. Ważną postacią dla całej koncepcji była siostrzenica Edyty, Susanne Batzdorff, która urodziła się w tym właśnie domu, przy dzisiejszej ul. Nowowiejskiej. Opuściła go jako nastolatka, Wrocław odwiedziła po wielu latach.

Jest autorką książki o cioci Edycie, pisanej z perspektywy żydowskiej rodziny. Wystawę można także zwiedzać, podążając śladami wspomnień Susanne. Przybyli dowiedzą się, jakie miejsce w przedwojennym Breslau zajmowała żydowska społeczność, zgłębią historię domu Steinów, poznają jej poszczególnych członków i żydowskie tradycje. – Prezentujemy stół szabatowy – z winem, chałką, solą, kielichem. Zobaczyć można modlitewnik żydowski dla kobiet – taki, z jakiego modliła się Augusta, matka Edyty – mówi pani Maria. Eksponaty pozwalają weryfikować wiedzę na temat Stei- nów. – Często błędnie podawano, że matka Edyty chodziła się modlić do synagogi Pod Białym Bocianem (do dziś istniejącej), tymczasem chodziła do tej, która została spalona podczas nocy kryształowej. Kiedy ostatni raz Edyta z matką udały się do synagogi, poszły natomiast do bożnicy w żydowskim seminarium teologicznym – mówi pani Anna. Na ekspozycji zajrzymy m.in. do pokoju Augusty, do gabinetu Edyty, poznamy przełomowe chwile z jej życia związane z przyjęciem chrześcijaństwa i wstąpieniem do Karmelu. Rzucimy okiem na zdjęcie Hansa Lippsa, którym Edyta była przez pewien czas oczarowana, na podręcznik do nauki języka francuskiego z jej własnoręcznym podpisem czy na list E. Stein do papieża. – Przed naszym domem znajduje się kamień pamięci. Wspominamy przy nim Edytę, ale wiadomo, że z nią zginęła Róża; śmierć poniosły też inne osoby z rodziny. Na wystawie upamiętniamy je wszystkie – mówi pani Anna. Wyjaśnia, że w tradycji żydowskiej na grobie kładzie się kamień. Na wystawie znalazły się takie kamienie przywiezione przez A. Siemieniec z Yad Vashem, położone przy wizerunkach ofiar (które nie mają grobów). Wystawę można zwiedzać indywidualnie od 10.00 do 18.00, codziennie oprócz wtorków. W przypadku grup należy się wcześniej umówić: tel. 71 372 09 77, kom. 573 377 070 lub e-mail: biuro@edytastein.org.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama