Nowy numer 03/2020 Archiwum

Stare i nowe

O historii, planach na przyszłość i spotkaniu, ku któremu prowadzą książki, mówi ks. Rafał Kowalski, od 2019 r. dyrektor wydawnictwa.

Agata Combik: Wydawnictwo wpisuje się w wielowiekowe dziedzictwo archidiecezji wrocławskiej.

Ks. Rafał Kowalski: Obejmując jakiekolwiek posługi w Kościele, trzeba mieć świadomość, że nic nie zaczyna się od nas. Jak mówi Biblia: Ktoś zasiał, ktoś podlewał, kto inny zbiera owoce. Naszym zadaniem jest tak pracować w całym tym łańcuchu, aby kolejnym pokoleniom chrześcijan przekazać dziedzictwo, które nam przekazali poprzednicy. Tak jest i z wydawnictwem. Możemy powiedzieć, że jest ono najstarsze na Dolnym Śląsku. Nie wiemy, czy na pewno działało dokładnie w miejscu budynku przy ul. Katedralnej 3, ale wiemy, że zostało założone w okolicach kolegiaty świętokrzyskiej.

Nie ma informacji o działaniu Drukarni Świętokrzyskiej po 1483 r. (Elyan rok wcześniej opuścił Wrocław, przekazując oficynę Janowi Klugemu). Wydawnictwo TUM narodziło się w XX w. w innej rzeczywistości.

I musiało się dostosowywać do warunków, w jakich przychodziło mu funkcjonować. Za czasów komunistycznych było o wiele trudniej wydać jakąkolwiek książkę religijną. Wydawnictwa musiały mieć swoje drukarnie, materiały, swoich dostawców papieru. Bywało, że był to papier wydobywany „spod lady”. Jak mówią starsi pracownicy, wtedy sprzedawała się każda nowo wydana książka religijna. Rozchodziła się natychmiast, „jeszcze ciepła”. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Książka musi przyjąć warunki, jakie dyktuje rynek. Ma mieć wartościową treść, ale musi być też ładnie wydana, dobrze zaprojektowana. Wydawnictwo, jeśli ma się rozwijać, musi podjąć normalną rywalizację o swoją pozycję na rynku. Potrzebuje dobrych autorów, ale i dobrych grafików, korektorów, dobrej drukarni. Jednym z elementów troski o rozwój, dobrą jakość będą zmiany w strukturze organizacyjnej naszej firmy.

Jak wyglądają plany na przyszłość?

Można powiedzieć, że rynek książki katolickiej w Polsce jest już nasycony. Poszczególne wydawnictwa poznajdywały nisze, w jakich funkcjonują: przygotowywanie podręczników do nauki religii, pomocy duszpasterskich czy ksiąg liturgicznych. Książka religijna dla większości z tych wydawnictw stanowi poboczną część ich pracy. Czytelnictwo spada. Wydając głównie książki religijne, nie można się utrzymać. Szukając naszej niszy, w której moglibyśmy się odnaleźć, zwróciliśmy uwagę na kilka kierunków. Po pierwsze, naszymi sztandarowymi publikacjami są książeczki do nabożeństwa „Ojcze nasz”. Od lat korzystają z nich dzieci przygotowujące się do Pierwszej Komunii Świętej. Nieco modyfikowane, cały czas są wydawane. Chcemy je przekazywać kolejnym pokoleniom. Planujemy też przygotowanie kolejnych wariantów modlitewnika – mamy już na przykład wersję dla osób starszych, z większymi literami, nieco inaczej dobranymi tekstami modlitw. Drugi kierunek wyznaczają nam przewodniki biblijne po różnych częściach świata. Otwarliśmy ten cykl publikacją autorstwa ks. Mariusza Rosika „Ziemia Słowa”; mamy już kolejny z tych przewodników – po Libanie. W planach są następne, przygotowywane przez naszych biblistów, na przykład po Grecji, Cyprze. Ludzie coraz chętniej wyjeżdżają w różne strony świata. Rzadziej korzystają z ofert biur podróży, często próbują na własną rękę zwiedzać odległe nawet kraje. Nasze przewodniki pokazują nie tylko atrakcje turystyczne (choć i one są w nich świetnie opisane), ale pomagają spoglądać na dane miejsca od strony Pisma Świętego, Tradycji Kościoła, dziejów chrześcijaństwa. Kolejny nasz kierunek to pomoce duszpasterskie, katechetyczne. Z informacji, jakie otrzymujemy od katechetów, wynika, że wciąż brakuje na rynku dobrych pomocy do przygotowywania kazań, katechez. Jesteśmy na etapie rozmów z autorami, którzy podjęliby się ich opracowania. Osobną dziedziną jest współpraca z Papieskim Wydziałem Teologicznym. PWT jest wpisany na tzw. listę ministerialną [wykaz wydawnictw publikujących recenzowane monografie naukowe – przyp. red.]; jego pozycje naukowe są wydawane w naszym wydawnictwie.

Z TUM kojarzone są publikacje dotyczące dziejów wrocławskiej archidiecezji, Ostrowa Tumskiego, katedry…

Owszem. Wydawnictwo takie jak nasze ma pewną misję, którą realizuje nie dla finansowego zysku, ale z poczucia odpowiedzialności. Chodzi na przykład o publikacje na temat wrocławskich kościołów, dotyczące działalności biskupów diecezjalnych czy zgromadzeń zakonnych. Stosunkowo wąskie grono odbiorców jest zainteresowane głębszym poznaniem lokalnego Kościoła, zakupem książek na ten temat. Uważamy jednak, że jesteśmy winni przyszłym pokoleniom przygotowywanie tego rodzaju publikacji. Nikt inny tego nie zrobi. Większość prywatnych wydawnictw patrzy wyłącznie na wyniki sprzedaży.

Książeczka „Ojcze nasz” może w jakiś sposób przypominać, że to w Drukarni Świętokrzyskiej ukazał się prawdopodobnie pierwszy tekst „Ojcze nasz” wydrukowany po polsku.

Tak, tytuł zapewne świadomie nawiązał do tego faktu. Wiele pokoleń ludzi modliło się na pozycjach wydanych na Ostrowie Tumskim. Możemy patrzeć na nasze publikacje od strony drukarskiej, introligatorskiej, ale przede wszystkim te książki mają pomóc człowiekowi w kontakcie z Bogiem. Nie wydajemy „zwyczajnych” książek. Nasze pozycje mają do czegoś człowieka doprowadzić – właśnie do spotkania z Bogiem. Chrześcijaństwo to nie wiedza, nie ideologia, to spotkanie z żywym Bogiem, z Jezusem Chrystusem. Jako chrześcijanie pracujący w tym wydawnictwie zostaniemy zapytani kiedyś, co zrobiliśmy, by doprowadzić do spotkania z Nim osoby, które brały do ręki nasze książki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama