Nowy numer 2/2021 Archiwum

Te ściany skrywają skarby

Parafia pw. Najświętszego Imienia Jezus zachwyca nie tylko unikatowym pięknem barokowego wnętrza. Może za jakiś czas ciekawsi wierni i turyści będą mogli zobaczyć więcej zabytków.

Położony w ścisłym centrum Wrocławia kościół uniwersytecki mijają codziennie samochodami, rowerami i pieszo setki, a może tysiące ludzi. Największym skarbem bezsprzecznie jest tam Najświętszy Sakrament, ale w kameralnym, niedawno odnowionym pomieszczeniu, do którego prowadzą strome i wąskie schody, znajdują się istne arcydzieła rzemiosła artystycznego i religijnego.

Zaglądamy tam jako pierwsi, by pokazać państwu niezwykłą namiastkę wrocławskiej sztuki sakralnej, ale nie tylko. Dzięki kilkuletnim staraniom obecnego proboszcza ks. Arkadiusza Krziżoka być może za kilka lub kilkanaście miesięcy eksponaty będą dostępne dla szerszego grona. Wystawianie ich nie jest jednak celem samym w sobie. Duża praca ks. Krziżoka w kompletowaniu, sprowadzaniu z muzeum zabytkowych eksponatów należących do parafii i zebraniu ich w jedno miejsce ma konkretne założenie. – Tu jest żywy Kościół, dlatego my z tego wszystkiego korzystamy. Nie na co dzień, ale używamy: kielichów, ornatów, monstrancji, kadzidła, lichtarzy, kropideł. Pamiętajmy, że to wyposażenie nie zostało wykonane, żeby stało na półkach. Ono ma konkretny cel – nadawać piękno i dostojność oraz uświetniać naszą modlitwę – tłumaczy ks. Arkadiusz, który od początku objęcia parafii w 2013 roku pragnął zorganizować swoisty skarbiec. Zdjęcia odkrywają rąbek tajemnicy jezuickiej niegdyś perły sakralnej. W elegancko zaaranżowanych szafach wystawowych znajdziemy np. monetę Leopolda I z 1698 roku (czas konsekracji kościoła) o nominale 15 krajcarów – waluty austriackiej, fragmenty „Schlesische Zeitung” z 1864 roku – najstarszej i najdłużej wydawanej wrocławskiej gazety. Z kuli przy jednej z sygnaturek na dachu kościoła wyciągnięto specjalny dokument z egzorcyzmu z 1726 roku, który chroni kościół od wszelkich niebezpieczeństw. On też będzie wystawiony. Niezwykłym i niedawnym odkryciem była skrzyneczka z relikwiami schowana w jednym z ołtarzy bocznych. Po otwarciu oczom ukazuje się ponad 20 podpisanych relikwii, które były zawinięte w papier. To kości takich świętych jak np. Witalis, Krzysztof, Faustyn, Jadwiga, Benigny, Teofil czy Makary. Niektóre wielkości dwóch pięści. Zupełnym unikatem jest fragment języka św. Jana Nepomucena. Kilka relikwii znajduje się także w pięknych krucyfiksach zdobionych szlachetnymi kamieniami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama