Nowy numer 27/2020 Archiwum

Pamięć świątecznie opakowana

Ile można zmieścić w pudełku po butach? Franciszkanie wiedzą doskonale, że bardzo wiele.

Po raz kolejny wrocławska fundacja Antoni przeprowadziła inicjatywę „Boże Narodzenie w pudełku po butach”. Do 12 grudnia każdy chętny mógł przygotowywać paczkę świąteczną w pudełku po butach dla jednego z podopiecznych fundacji – osoby bezdomnej, bezrobotnej, starszej czy z rodziny wielodzietnej.

– Akcję organizujemy po raz czwarty. Pomysł podłapałem od Polonii z Londynu, która wcześniej również kilkakrotnie go realizowała u siebie w polskich parafiach – mówi br. Rafał Gorzołka OFM, prezes fundacji Antoni. Franciszkanin podkreśla, że inicjatywa cieszy się coraz większą popularnością i wywołuje coraz większy odzew. –Dzwonią do mnie z Łodzi, z Katowic, z Poznania. Indywidualni darczyńcy oraz organizacje. Przesyłają paczki pocztą. Cieszę się, że chętnych do pomocy jest coraz więcej. Myślę, że podarunek w pudełku po butach się sprawdza, bo jest prezentem na kieszeń większości z nas –uważa br. Rafał. Podczas ostatniej edycji zebrano ponad 1200 paczek, a dwa lata temu około 900, panuje więc tendencja zwyżkowa. Być może w tym roku uda się ją utrzymać. Rokrocznie dary są rozdawane podczas wigilii dla potrzebujących, organizowanej w domu parafialnym przy kościele św. Antoniego na wrocławskich Karłowicach. Do świątecznego stołu zasiada wówczas ok. 500 osób, a obsługuje ich 40 wolontariuszy. – W całej akcji chodzi o podarowanie ładnie opakowanego prezentu ludziom, którzy od lat nie otrzymują nic na święta. Ten trud jest wart ich uśmiechu czy łzy wzruszenia. Bo ktoś o nich pamięta. Nie chodzi o reklamówkę z żywnością, ale o pudełko, które nadaje podarunkowi elegancką formę. Mogą w nim być skarpety, szalik, pasta do zębów, słodkości, jakiś liścik z życzeniami – wymienia br. Gorzołka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama