Nowy numer 32/2020 Archiwum

Rozróżniajmy migrantów

Uchodźcy wojenni czy starający się o azyl to nie to samo, co obywatele Ukrainy, przyjeżdżający do nas w celach zarobkowych.

Fundacja Obserwatorium Społeczne i wrocławski oddział Civitas Christiana zorganizowały 9 grudnia kolejną Debatę Społeczną pt. „Migranci – przyjmować, chronić, promować, integrować?”. Na początku rozmowy ks. Rafał Cyfka z Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie zwrócił uwagę, że problem migracyjny/uchodźczy nie zaczął się w 2015 r.

Pierwsza fala migracyjna dotyczyła Iraku po 2003 r., ale po prostu nie była nagłaśniana. – Przez 5 lat, do 2008 r., z Iraku zostało wygnanych 800 tys. chrześcijan. Po 2011 r. i rozpoczęciu wojny w Syrii oraz wskutek arabskiej wiosny ludzi do Europy zaczęło docierać coraz więcej. Nam, jako Stowarzyszeniu Pomoc Kościołowi w Potrzebie, zależy, by cierpienie, wojny czy terroryzm nie zmuszały ich do migracji. Wojna czy inny konflikt nie może być powodem czystki religijnej – stwierdził ks. Cyfka. W Iraku, gdzie chrześcijanie zamieszkiwali od I wieku, jeszcze kilka lat temu przebywało ich 1 mln 450 tys., a obecnie zostało ich między 150 a 300 tys. Olga Chrebor, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. mieszkańców pochodzenia ukraińskiego, prosiła natomiast o to, by nie mieszać uchodźców wojennych i tych, którzy starają się o azyl polityczny, z migracją ukraińską do Polski. – W tym drugim przypadku mamy specyficzną sytuację: to nasz kraj potrzebuje migrantów ekonomicznych, to nasza gospodarka ich przyciąga – oświadczyła Olga Chrebor. Jak dodała, sympatia do obywateli Ukrainy po rewolucji na Majdanie była bardzo wysoka, ale po kolejnych latach diametralnie się zmieniła. Teraz Ukraińcy znaleźli się na wysokim, trzecim miejscu w sondażu polskich antypatii, tuż po Arabach i Rosjanach. – W mediach często mówi się o dużych liczbach przybywających do Polski Ukraińców, nie uwzględniając niestety faktu, że są to migranci cyrkulacyjni. Ze wszystkich badań wynika, że ponad 70 proc. osób z diaspory ukraińskiej przebywa w Polsce jedynie do 3 miesięcy – informowała O. Chrebor.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama