Nowy numer 42/2020 Archiwum

Rozpoczyna się nowy etap

O niezwykle ważnym duchowym aspekcie rekonstrukcji ołtarza Jerina mówi abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, który zadecydował o przywróceniu go katedrze.

Maciej Rajfur: Dlaczego wolą Księdza Arcybiskupa było, żeby XVI-wieczny srebrny ołtarz fundacji bp. Andreasa Jerina jednak wrócił na swoje dawne miejsce?

Abp Józef Kupny: Przemawiało za tym wiele racji. Dla mnie – jako biskupa – najważniejsze są aspekty duchowe i duszpasterskie. Dbając o naszą katedrę, zawsze pamiętamy, że mamy do czynienia nie tylko ze wspaniałym obiektem historycznym, podziwianym przez miliony turystów, ale przede wszystkim z miejscem sprawowania kultu, które ma sprzyjać spotkaniu człowieka z Panem Bogiem. Ołtarz bp. Jerina, który znajdował się w tej świątyni przez 350 lat, został tak zaprojektowany, by tworzyć atmosferę modlitwy i ułatwiać rozmowę człowieka ze Stwórcą.

Jak wierni powinni podchodzić do ponownej instalacji ołtarza w archikatedrze?

Każdy może indywidualnie podejść do tego wydarzenia. Dla jednych będzie to przeżycie czysto estetyczne, dla innych duchowe. Natomiast warto spojrzeć na ten ołtarz w takim duchu, w jakim patrzymy na kaplice, kościoły i dzieła sztuki tworzone z myślą o przestrzeni sakralnej. One mówią nam dużo o świadectwie wiary osób zaangażowanych w ich powstawanie. Dzieło ufundowane przez bp. Andreasa Jerina w 1591 r. kosztowało ok. 10 tys. talarów. Tyle – według historyków – trzeba było wówczas zapłacić za średniej wielkości miasto. Możemy się domyślać, że także wtedy pojawiały się głosy, czy figury powinny być odlewane ze srebra wysokiej próby i czy niezbędne są tak bogate zdobienia. Jednak dla fundatora stało się oczywiste, że robi coś z serca dla Pana Boga. Spojrzenie na ten ołtarz może wzbudzać w każdym z nas pytania: „Co robię z serca dla Boga?” albo: „W jaki sposób świadczę o swojej wierze w Jezusa Chrystusa?”.

Co zadecydowało o tym, że tak szybko możemy zobaczyć ten przepiękny ołtarz w katedralnym prezbiterium?

Przyznaję, że kiedy w styczniu 2018 r. wspólnie z ówczesnym prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem oraz dyrektorem Muzeum Narodowego Piotrem Oszczanowskim podpisywaliśmy list intencyjny w sprawie współpracy przy przywracaniu ołtarzowi pierwotnego blasku, nie spodziewałem się, że w tak szybkim tempie uda się ukończyć to dzieło. Miałem wówczas świadomość, że trzeba będzie zrekonstruować centralną część ołtarza, która została zniszczona w czasie bombardowania i pożaru katedry w 1945 r., i odtworzyć zniszczone elementy. Wiedziałem też, że poza drewnem dębowym do wykonania centralnej szafy potrzebne będzie ok. 30 kg srebra wysokiej próby. Fakt, że w tak krótkim czasie udało się wykonać wszelkie prace, można tłumaczyć doskonałą współpracą pomiędzy Kościołem wrocławskim, władzami miasta i mecenasami tej inicjatywy. Niewątpliwie musimy wspomnieć także o ogromnym zaangażowaniu, kompetencjach, talencie i oddaniu pracowników Muzeum Narodowego. Dla mnie to przede wszystkim znak Bożego błogosławieństwa. Pismo Święte mówi, że „jeśli domu Pan nie zbuduje, próżno się trudzą, którzy go wznoszą”. Nie mam wątpliwości, że gdyby nie Boże wsparcie, nie udałoby się ukończyć tych prac.

To wybitne dzieło sztuki będą mogli podziwiać młodzi pielgrzymi z całej Europy w ramach Europejskiego Spotkania Młodych Taizé, które rozpoczyna się 28 grudnia. A już 24 grudnia Jego Ekscelencja poświęci ołtarz podczas Pasterki. To bardzo symboliczny czas.

Badacze mówią, że w XVI w. ołtarz stanowił „chlubę miasta i budził podziw podróżnych”. Wierzę, że piszący współczesną historię Wrocławia wypowiedzą się o nim w podobnym tonie i że goście z całego świata, którzy odwiedzą w tym czasie Dolny Śląsk, będą podziwiać jego piękno. Natomiast nie ukrywam, że kiedy widziałem, jak szybko posuwają się prace związane z rekonstrukcją tego dzieła, bardzo mi zależało, by Mszę św. pasterską 24 grudnia sprawować już przy nowym ołtarzu. Tu chodzi o pewien znak. Wcielenie Syna Bożego i Jego narodzenie w Betlejem miało jeden cel: przywrócić relacje, które były pomiędzy Bogiem a człowiekiem w momencie stworzenia, a które zostały zniszczone przez grzech. Świętując to wydarzenie, przypominamy sobie, że Bóg nigdy z nas nie rezygnuje i że zawsze pozwala człowiekowi zaczynać na nowo. Boże Narodzenie rozpoczyna nowy etap w historii zbawienia. Powrót ołtarza bp. Jerina do katedry rozpoczyna nowy etap w historii tej świątyni.

maciej.rajfur@gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama