Nowy numer 28/2020 Archiwum

Paczka to jedno, ale najważniejsze jest spotkanie

Duszpasterstwo Akademickie Nieśmiertelni przeprowadziło kolejną edycję "Paczki od AWL-a dla Bohatera". Podchorążowie przygotowali prezenty dla kombatantów.

Zainaugurowana przez DA Nieśmiertelni akcja roztacza coraz szersze kręgi na wrocławskiej uczelni wojskowej. W zbiórkę pieniędzy na paczki dla kombatantów włączyli się nie tylko członkowie duszpasterstwa, ale także inni studenci oraz kadra. W ciągu 3 tygodni Adwentu udało się zebrać ponad 5 tysięcy złotych.

Podchorążowie z kapelanem zakupili za te pieniądze podstawową żywność, środki czystości, słodycze, kawę itp. Następnie podzielili to na paczki i osobiście doręczyli je kombatantom. 

- Tak naprawdę najważniejsze nie są te prezenty, ale możliwość odwiedzin naszych bohaterów w ich domach. Podchorążowie zawsze z wielką ciekawością wsłuchują się w historie opowiadane przez gospodarzy, którzy przyjmują nas z wielką serdecznością. Pokazują pamiątki, dokumenty z czasów walki w partyzantce, częstują kawą. Chcemy przez ten wspólnie spędzony czas sprawić, by nie czuli się samotni - tłumaczy ks. kpt. Maksymilian Jezierski.

Jego zdaniem to żołnierze otrzymują podczas tej wizyty więcej niż kombatanci, bo z wdzięczności za paczkę dostają niepowtarzalne świadectwo żywej historii, ciepłe słowo i wzór do naśladowania.

- Pomimo wieku podeszłego, bo przecież nasi bohaterowie mają dziś powyżej 90 lat, to ze szczegółami potrafią precyzyjnie opowiedzieć swoje wojenne i powstańcze losy. To najlepsza lekcja historii i patriotyzmu - stwierdza kapelan Akademii Wojsk Lądowych.

Zgadzają się z tym sami podchorążowie, którzy z wielką chęcią przystępują do każdej edycji przed świętami. Nikogo nie trzeba namawiać, a chętnych do rozwożenia paczek nie brakuje.

- Biorę udział od samego początku w każdej edycji, ponieważ jest to dla mnie wyjątkowa okazja, żeby porozmawiać z zasłużonymi ludźmi, którzy stanęli w obronie naszej ojczyzny z odwagą i miłością. Co roku widzę to wielkie szczęście, radość na twarzach naszych bohaterów i wzruszenie, jakie wywołuje nasze przybycie. Pozytywne uczucia, które towarzyszą temu wydarzeniu, są tak samo wyjątkowe dla nas jak i dla nich. Nasze duszpasterstwo akademickie "Nieśmiertelni" zawsze chętnie włącza się w tego typu inicjatywy, bo one wpisują się świetnie w chrześcijańską miłość bliźniego - opisuje plut. pchor. Adrian Jastrowicz. 

-  Uważam, że to nasz obowiązek, by pamiętać o bohaterach i udzielać im pomocy, gdy tylko jej potrzebują, a szczególnie w czasie świątecznym - mówi plut. pchor. Damian Radgowski. - To niezwykle pozytywne przeżycie zobaczyć ich wzrok radości na widok munduru i naszej obecności. Oni przypominają sobie swoją walkę przed laty, wtedy nie mogli otwarcie nosić polskiego munduru, działając w partyzantce. W pamięci zapadły mi ich słowa, że "Bóg, honor i ojczyzna” było jedynym prawidłem w tamtych czasach, które kierowało ich życiem. To nam, podchorążym, daje poczucie właściwie obranej drogi. Widzimy, że kierując się wartościami chrześcijańskimi, możemy zrobić wiele dla dobra naszej niepodległej Polski, o którą oni tak ciężko walczyli.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama