Nowy numer 39/2020 Archiwum

O bł. Euzebiuszu w paulinobusie

We Wrocławiu wkrótce w niecodzienny sposób będzie można spotkać się z błogosławionym z Ostrzyhomia – człowiekiem, który rozproszone płomyki złączył w jeden wielki płomień.

Mobilne muzeum, które w styczniu wyrusza z Budapesztu, zatrzyma się najpierw na Jasnej Górze, następnie w Świdnicy, a 28 stycznia dotrze do Wrocławia. W paulinobusie, specjalnym autobusie, będzie można poznać początki paulinów – Zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika – a także życie bł. Euzebiusza, jego założyciela. W 2020 r. przypada 750. rocznica śmierci błogosławionego.

Puszcze i pustynie

– Nasz zakon powstał na ziemi węgierskiej – mówi o. Mirosław Bijata OSPPE, przeor wrocławskich paulinów. Wyjaśnia, że u początków zakonnej wspólnoty byli pustelnicy żyjący w rozproszeniu w naddunajskiej puszczy, w grotach. Pierwszą wspólnotę z nich złożoną zgromadził Bartłomiej, biskup Pecs, jednak za właściwego założyciela zakonu uznawany jest bł. Euzebiusz. Urodzony ok. 1200 r. kapłan był przez pewien czas kanonikiem przy katedrze w Ostrzyhomiu. – Ukrywając się w lasach podczas najazdu tatarskiego w 1241 r., zetknął się z przebywającymi tam pustelnikami – mówi o. Mirosław. – Kiedyś przeżył wizję, w której ujrzał wiele małych płomyków łączących się w jeden wielki ogień. Odczytał ją jako wezwanie, by z żyjących w grotach pustelników utworzyć jedną wspólnotę. Razem ze swoimi uczniami Stefanem i Benedyktem założył na górze Pilis klasztor Świętego Krzyża. Zakonnicy za swój wzór obrali św. Pawła Pierwszego Pustelnika – żyjącego przed wiekami na egipskiej pustyni. Czymś charakterystycznym było dla nich także nabożeństwo do Matki Bożej. Ostatecznie wspólnoty założone przez bp. Bartłomieja i przez Euzebiusza połączyły się w 1250 r. – a na ich czele stanął ten drugi, zostając pierwszym prowincjałem paulinów. W 1263 r. zjednoczona wspólnota przyjęła nazwę Braci św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Zakon zyskał ostateczne zatwierdzenie w XIV w. Euzebiusz (zmarły w 1270 r.), mimo że formalnie nie został beatyfikowany, zawsze był uznawany przez paulinów za „błogosławionego”. W 2004 r. Stolica Apostolska oficjalnie zaaprobowała ten tytuł. – Jest dla nas wzorem radykalizmu. Mimo swojej wysokiej pozycji społecznej zostawił wszystko, chciał całkowicie żyć dla Boga, być sam na sam z Nim – zauważa o. Mirosław. Jednocześnie jednak żył dla innych. Z pustelników stworzył jeden wielki „płomień”.

Na kółkach i we wspólnocie

W paulinobusie (po węgiersku pálos-bus) życie zakonne paulinów będzie ukazane przez pryzmat ośmiu błogosławieństw. Poznanie dziejów bł. Euzebiusza ułatwi interaktywna tablica; nie braknie ciekawostek, takich jak piosenka z nazwami osad węgierskich, w których kiedyś znajdowały się klasztory paulińskie, czy możliwość poznania bogato zdobionego kodeksu, który powstał w XV w. w węgierskim klasztorze w Nagyvázsony. Zwiedzający obejrzą krótkie filmy – rozmowy z paulinami. Nie zabraknie też tematyki dotyczącej powstania klasztoru na Jasnej Górze w 1382 r., prezentacji jasnogórskiej ikony i kilku jej węgierskich kopii na Węgrzech. Paulinobus – któremu towarzyszy jeden z węgierskich paulinów – stwarza również, jak wyjaśniają twórcy wystawy, „okazję do wejścia w interakcję z Bogiem, ze sobą i z rówieśnikami”. Podkreślają, że powołanie paulińskie oznacza „życie pełnią życia”. – We Wrocławiu mobilne muzeum stanie na placu przy kościele garnizonowym – bazylice św. Elżbiety. Będzie można je zwiedzać 28 stycznia od 10.00 do 20.00, z przerwą na Mszę św. o 18.00 – mówi o. Mirosław Bijata. Z Wrocławia odjedzie do Wieruszowa, następnie do Torunia i Warszawy. 2 lutego powróci na Jasną Górę. Warto dodać, że w szczególnej przyjaźni z bł. Euzebiuszem żyją nie tylko paulini. Ci, którym bliska jest duchowość zakonu, chcą mieć udział w jego misji i wspierać go, mogą dołączyć do Wspólnoty Błogosławionego Euzebiusza. Zobowiązują się do podjęcia modlitwy za zakon w wybranym przez siebie dniu miesiąca, w dowolnej formie. Uczestniczą w formacji w paulińskim duchu. – Co roku w okolicach dnia bł. Euzebiusza uczestniczą w spotkaniach na Jasnej Górze – mówi o. Mariusz Tabulski OSPPE. Więcej informacji na: www.cbe.paulini.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama