Nowy numer 43/2020 Archiwum

Znaleźć drogę…

Urodzenie i wychowanie dziecka jest jednym z podstawowych pragnień każdego młodego małżeństwa. A jeśli na przeszkodzie staje zdrowie?

Słyszałam o statystykach, które mówią, że jedno na osiem małżeństw zmaga się z problemami z poczęciem dziecka. Przeraża najbardziej, że wciąż mało się o tym mówi, a ci, których te trudności dotykają, często czują się pozostawieni sami sobie – mówi Bernadetta Franek. Wraz z mężem Krzysztofem przeszli w swym małżeństwie ogromną batalię o to, by zostać rodzicami. Udało się, choć nie w taki sposób, jak to sobie na początku założyli.

Trudne poszukiwania

Krzysiek z Benią zaczęli starania o dziecko półtora roku po ślubie. – Dość szybko, bo po trzech pełnych cyklach, zaczęliśmy się zastanawiać, czy wszystko jest z nami w porządku. Zanim zdecydowaliśmy się na naprotechnologię, myśleliśmy o różnych rozwiązaniach – wspomina Krzysztof. Dodaje też, że nie wykluczał in vitro. – Chociaż jestem osobą wierzącą i zawsze miałem zdanie o tej procedurze zgodne z nauką Kościoła, to jednak gdy problem dotknął mnie osobiście, zacząłem się mocno zastanawiać. Gdyby nie przekonania i wiara Beni, to kto wie… – dodaje. Małżonkowie zaznaczają, że w ich przypadku leczenie niepłodności w systemie naprotechnologii trwało 2,5 roku. Mimo że przyniosło poprawę wyników, to jednak nie udało się osiągnąć celu – naturalnego poczęcia. Benia dodaje, że są przykładem, który pokazuje, iż naprotechnologia wcale nie musi dawać rezultatów w oczekiwanym przez parę czasie. – Poza tym w naszym regionie wciąż brakuje specjalistów. Może gdybyśmy zdecydowali się jechać do renomowanego lekarza z innego miasta, to wszystko by się udało. Ale czas i pieniądze miały wtedy znaczenie… W pewnym momencie lekarz prowadzący powiedział Krzyśkowi, że nie ma szans, by jeszcze bardziej wzrosły jego wyniki. – Mimo znaczącej poprawy one i tak były poniżej norm związanych z płodnością wyznaczonych przez WHO – zaznacza. W pewnym momencie Frankowie podjęli decyzję o wejściu na drogę adopcyjną. – Przemodliliśmy to. Otworzyliśmy się na adopcję, ale nie zamknęliśmy leczenia. Postanowiliśmy próbować i jednego, i drugiego – wyjaśnia Krzysiek. Decyzję podjęli na podstawie… obserwacji. Zauważyli bowiem, że jedni znajomi bardzo dużo czasu poświęcili na leczenie, a ostatecznie zdecydowali się na adopcję. Trwało to łącznie siedem lat. – Nie chcieliśmy, by życie tak nam uciekało – mówi Benia, a Krzysiek dodaje: – Miałem zawsze takie marzenie, by pójść z dzieckiem pokopać piłkę, jak będę miał 40, a nie 50 lat. Dzięki naszej decyzji mam na to szansę – mówi. Dziś w ich domu biegają już dwa szkraby.

Może to właśnie dla was

Przy okazji rekolekcji dla wspólnoty małżeństw, w której działają – Equipes Notre-Dame – małżonkowie poznali sercanina o. Gabriela Pisarka. Podczas rozmowy wprost zapytali, czy organizuje rekolekcje dla małżeństw mających problemy z płodnością. – Odpowiedział przecząco, ale bardzo się zainteresował i poprosił, byśmy mu pomogli – mówi Benia. Po roku odbyła się pierwsza sesja, na którą przyjechało 13 par z całej Polski. Frankowie mają świadomość, co przeżywają małżeństwa mające podobne trudności. – To ból, cierpienia, które przeradzają się później w pewną stagnację, poczucie beznadziei oraz opuszczenia przez wszystkich dookoła, również przez Kościół. Wtedy małżonkowie zadają sobie pytanie: co dalej? – zauważa. Jakie są drogi wyjścia, zwłaszcza dla ludzi wierzących? – Rekolekcje mają skłonić do refleksji nad poszukiwaniem woli Bożej w kluczu trzech pytań: czego Bóg od nas oczekuje? kiedy tego oczekuje? w jaki sposób mamy to realizować zgodnie z Jego wolą? Chodzi o odpowiedzenie samemu sobie, jaki jest plan Pana Boga dla nas – tłumaczy Krzysiek. Podkreśla, że namawiają uczestników do tego, by ruszyli z miejsca. Czyli by nie zatrzymywali się tylko na oczekiwaniu na dziecko – wyjaśnia. Drugie rekolekcje pt. „Powołani do niepłodności?” będą się odbywać od 13 do 15 marca w Kluczborku. Zapisy mailowo: bernadetta.franek@gmail.com lub telefonicznie: 603 999 152. Liczba miejsc ograniczona.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama