Nowy numer 22/2020 Archiwum

Gdyby żył dzisiaj…

– Nie lubię takiego stawiania sprawy. Prymas żył wtedy, kiedy żył. Nie kombinujmy, co powiedziałby dziś. Zastanówmy się, co powiedział wtedy, a co dla nas dziś z tego wynika – mówi Piotr Sutowicz.

Dyrektor oddziału okręgowego Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” we Wrocławiu, historyk i publicysta, w ostatnich tygodniach jest co rusz zapraszany do szkół czy radiowych rozgłośni na prelekcje, wykłady i audycje poświęcone kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu. Stowarzyszenie, promujące na co dzień katolicką naukę społeczną, od zawsze zajmuje się myślą dzisiejszego kandydata na ołtarze. W 2013 r. Civitas Christiana obrało S. Wyszyńskiego za swego patrona.

Duszpasterz czasów komunizmu?

– Jak wyglądały początki mojej duchowej przyjaźni z prymasem Wyszyńskim? W pamięci zachowałem jego głos usłyszany w radiu (było to bożonarodzeniowe czy wielkanocne przesłanie emitowane na fali odwilży); wyryły się też mocno w mojej świadomości wspomnienia z pogrzebu prymasa – wspomina. – Potem w czasie studiów na KUL szukałem okazji do poznania tej postaci. Wpadły mi w ręce tomy prac prof. Petera Rainy – zbiory dokumentów, analiza życia S. Wyszyńskiego. To było ważne doświadczenie. Dalej… samo poszło. Piotr Sutowicz dodaje, że co jakiś czas organizuje sobie swoiste prymasowskie rekolekcje. – Biorę jeden z tomów „Pro memoria” [zapisków kardynała wydawanych we współpracy IPN, UKSW i Instytutu Prymasa Wyszyńskiego – dop. red.] i w ciągu 5 dni czytam cały tom. Przełom lat 2019 i 2020 spędziłem na przykład z tomem poświęconym 1958 r. – mówi. We wrocławskim oddziale Prymas Tysiąclecia wspominany jest przy okazji niezliczonych spotkań. Przez półtora roku funkcjonowało tu studium kultywujące jego myśl. Obecnie stowarzyszenie przygotowuje wraz z Obserwatorium Społecznym cykl comiesięcznych debat poświęconych postaci S. Wyszyńskiego. Pierwsza z nich („Prymas wobec Ziem Zachodnich i Północnych”) odbędzie się 2 marca o 17.00 w siedzibie stowarzyszenia przy ul. Kuźniczej 11–13. W planach są cztery spotkania poprzedzające czerwcową beatyfikację. – Czasem słyszymy pytanie, czy postać tak bardzo związana z konfrontacją z komunizmem jest wciąż aktualna po upadku tego systemu – zauważa P. Sutowicz. – Tymczasem, niezależnie od komunizmu, to był wielki popularyzator, badacz i praktyk katolickiej nauki społecznej i ten aspekt jego działalności chcemy aktualizować.

Nasz biskup

Co najcenniejszego zostawił nam duszpasterz, które wkrótce zostanie beatyfikowany? – Kilka fundamentów. Wśród nich nieustępliwość w zasadniczych sprawach dotyczących Ewangelii, Kościoła; poza tym konsekwentne patrzenie na wszystko, co się dzieje wokół nas, przez pryzmat społecznego nauczania Kościoła, nie inaczej – podkreśla dyrektor. – Niektóre wypowiedzi prymasa, wypowiadane w określonym kontekście, mogły się zdezaktualizować, ale ponadczasowa jest jego konsekwencja w ocenianiu bieżącej rzeczywistości w świetle wiary katolickiej. Dziś nasze spojrzenie na świat często zżera polityka, myślenie w kategoriach partyjnych. Prymas wzywa do innej optyki. Nieustępliwość ilustruje słynne „non possumus” wyrażone wobec prób daleko posuniętej ingerencji państwa w życie Kościoła. – Prymas wyraził je, gdy ta ingerencja była już naprawdę ewidentna, po nieudanych próbach dialogu. Wyznawał zasadę, że nie rozmawia się tylko z diabłem. Jeśli szukamy dobra wspólnego, to mamy być gotowi do rozmowy z każdym człowiekiem. Chyba że on tego dobra nie szuka, wtedy rozmowa staje się niemożliwa – mówi P. Sutowicz. Dodaje, że S. Wyszyński nie dlatego jest wynoszony na ołtarze, że był patriotą, ale istotnie, miłość do ojczyzny była dla niego bardzo ważna. – Nie oddzielał religijności od kultury, w której ona wyrasta. Był prymasem Polski. Bardzo ważną sprawą było dla niego dobro wspólne narodu – czego zresztą nie mogli mu wybaczyć komuniści. Gdyby skupiał się „tylko” na liturgii, na celebracjach wewnątrz kościołów, może by to znieśli. Podczas debat w Civitas Christiana pojawi się na pewno temat długotrwałych starań prymasa o stworzenie po wojnie polskiej organizacji kościelnej na Ziemiach Zachodnich. – Dopóki ta sprawa nie była do końca uregulowana, rządy w archidiecezji wrocławskiej sprawowali administratorzy apostolscy. Działali oni z ramienia prymasa Wyszyńskiego – zauważa dyrektor. – To on był przez pewien czas właściwym ordynariuszem naszej archidiecezji, „naszym biskupem”.Może powinniśmy wpisywać prymasa do katalogu biskupów wrocławskich?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama