Nowy numer 39/2020 Archiwum

Odpowiedź na horoskopy i plotki

Pacjenci i personel szpitala czytanie gazety najczęściej zaczynają od rubryki z żartami kapelana. Tak rozpoczyna się ewangelizacja.

W Dolnośląskim Szpitalu Specjalistycznym im. T. Marciniaka kapelan oraz wolontariusze podjęli kolejną inicjatywę ewangelizacyjną. Wpadli na pomysł, by własnym sumptem wydawać gazetkę katolicką. Pozytywnie zaskoczeni pacjenci oraz personel trzymają już w rękach drugi numer czasopisma „Talitha Kum”.

Formacja i rozrywka

Periodyk szpitalny ma tworzyć alternatywę dla pism plotkarskich i wszelkiego typu prasy o charakterze brukowym. – Gdy chodzę po oddziałach, zauważam, że pacjenci podczas pobytu w szpitalu karmią się gazetami o niskiej kulturze. To nie wpływa na nich dobrze, nie ubogaca ich duszy. Dlatego chciałem stworzyć coś wartościowego, a jednocześnie darmowego i dać im to bezpośrednio do ręki – mówi ks. Krzysztof Jankowski, kapelan szpitalny. Premierowe wydanie otrzymali wszyscy ordynatorzy szpitala podczas wigilijnego spotkania. Entuzjastycznie reagują pacjenci, którzy nie spodziewali się takiego prezentu od kapłana. Po wstępnym przewertowaniu najczęściej zatrzymują się przy rubryce „Żarty kapelana”. A tam np. jeden z dowcipów brzmi: „Co to jest zrównoważona dieta? To ciasteczko w jednej ręce i w drugiej ręce”. – Przy planowaniu rozpoczęliśmy od propozycji jednej strony informacyjnej o tym, gdzie jest kaplica, kiedy się w niej modlimy. Taka zachęta do dołączenia. Później stwierdziliśmy, że dobrze będzie dołożyć do tego jakieś pozytywne świadectwo jako wyraźny akcent działania Pana Boga. Następnie przyszło nam do głowy, że możemy także zachęcić do rozwoju swojego życia duchowego po wyjściu ze szpitala. A jeszcze warto by było zadbać o rozrywkę, a więc powstały żarty kapelana i krzyżówka. I tak forma rozrosła się z jednej do 20 stron – opowiada Karolina Marcinek, studentka Papieskiego Wydziału Teologicznego i wolontariuszka w szpitalu.

A po leczeniu do Madonny!

Inicjatywę wsparł chętnie abp Józef Kupny, który do pierwszego numeru napisał słowo wstępne, kierując do chorych kilka ciepłych słów i nazywając ich „skarbem wrocławskiego Kościoła”. „Jezus o Was nie zapomina. Wasze modlitwy i cierpienie, ofiarowane w intencji parafii, do których należycie, kapłanów w nich posługujących, czy w intencji waszych rodzin, są niezwykle cennym darem, za który wam z całego serca dziękuję” – stwierdził metropolita wrocławski. Nazwa czasopisma – „Talitha Kum” – nawiązuje do cudu, który uczynił Jezus, uzdrawiając córkę Jaira. – Ten fragment Ewangelii pokazuje nam, że do uzdrowienia potrzebna jest koniecznie prawdziwa i szczera wiara. Ale nie chodzi tylko o wyjście z choroby, lecz o wyrwanie się z otchłani śmierci i zbawienie. To najcenniejsza stawka życiowej walki – tłumaczy ks. Jankowski. W gazetce znajdziemy artykuły poświęcone wybranym świętym, których wspominamy w danym miesiącu, oraz najciekawsze ich cytaty. W każdym numerze pojawia się świadectwo szpitalne. Ostatnie napisała Elżbieta Kerstan, katechetka i wolontariuszka, która ewangelizuje pacjentów, opowiadając o działaniu Pana Boga w swoim życiu. Ciekawym cyklem z pewnością jest ten poświęcony Madonnom polskim autorstwa Zbigniewa Knedlera. Ma zachęcić do pielgrzymowania po sanktuariach po wyjściu ze szpitala. – Fascynuje mnie ta tematyka. W drugim numerze opisuję Matkę Bożą Żuromińską, patronkę Mazowsza, w naszym regionie niezbyt znaną. A niedługo przedstawię Matkę Bożą Gietrzwałdzką i tamtejszy kościół. Słynął niegdyś z objawień, ale widzę, że pamięć o tym zanika w społeczeństwie – opowiada pan Zbigniew.

Ostatnia strona też ważna

Jedną z najważniejszych rubryk są „Ogłoszenia z drugiego piętra” [to na nim znajduje się kaplica w szpitalu – przyp. red.]. Tam umieszczone są informacje dotyczące harmonogramu modlitw i Mszy św. w kaplicy, daty odwiedzin chorych z Komunią Świętą, możliwości skorzystania ze spowiedzi, rozmowy duchowej itd. – Wprowadziliśmy także nabożeństwo różańcowe w kaplicy za czytelników w ostatni wtorek miesiąca po Mszy św. o 15.00. Każdy na ostatniej stronie gazetki może wpisać swoją intencje, przynieść do kaplicy i kapłan wyczyta ją podczas modlitwy – informuje K. Marcinek. Wraz z drugim numerem pacjenci otrzymują bonus – różańce świecące w ciemności przywiezione z Lourdes, które idealnie wpisują się w obchodzony 11 lutego Światowy Dzień Chorego, czyli wspomnienie MB z Lourdes. Dlaczego akurat fosforyzujące? – W nocy w salach ludzie zapalają światła, kiedy chcą coś chwycić, i budzą swoich współlokatorów. A ten różaniec widać w ciemności, więc chcąc go wziąć do ręki, pacjenci nie będą przeszkadzać innym – wyjaśnia kapelan.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama