Nowy numer 48/2020 Archiwum

Caritas pomaga potrzebującym w Trzebnicy. Akcja "Tak, pomagam" także w sklepach

Członkowie Parafialnych Zespołów Caritas dostarczają żywność potrzebującym. Zbiórka - bez udziału wolontariuszy - prowadzona jest także w sklepach.

– Nasza pomoc nie może się ograniczać tylko do tych miejsc instytucjonalnych, jak jadłodajnia, łaźnia. Trzeba budować świadomość, ze seniorzy nie powinni wychodzić z mieszkań. Nasi wolontariusze przychodzą do domów osób potrzebujących wsparcia – a raczej pod ich domy, dostarczając im paczki żywnościowe – mówi Paweł Trawka, rzecznik wrocławskiej Caritas.

Podkreśla, że taka potrzeba istnieje zwłaszcza w mniejszych miejscowościach wokół Wrocławia (w samym Wrocławiu jest wiele zorganizowanych form pomocy). – Tam bardzo wiele zależy od wolontariuszy – którzy sami się zastanawiają, jak bezpiecznie pomagać, jak długo np. żywność, jaką otrzymują, musi poleżeć na kwarantannie, zanim nie dotrze do potrzebujących – tłumaczy. – W mniejszych miejscowościach zbieramy żywność w kościołach. Zmieniliśmy także formę naszej zbiórki w sklepach. W niektórych sklepach wielkopowierzchniowych spotkacie jutro kosze oznaczone hasłem „Tak, pomagam” – kosze bez wolontariuszy [ze względów bezpieczeństwa]. Można do nich wkładać żywność. Prosimy o hojność. To z tych produktów powstaną paczki dla osób potrzebujących wsparcia.

– Sytuacja jest nadzwyczajna. Pewne formy pomocy prowadzonej przez Caritas muszą się zmieniać, ze względu na obowiązujące obostrzenia. Piękne jest to, że zgłaszają się ludzie, którzy na co dzień nie są w Caritas, a teraz chcą się zaangażować, chcą pomóc, sami wyszukują ludzi, do których trzeba pójść. Każdy, kto zadzwoni, czy zgłosi się drogą mailową, może liczyć na pomoc – podkreśla ks. Piotr Filas – proboszcz i kustosz sanktuarium św. Jadwigi w Trzebnicy

– Co nam się przydaje? Do jedzenia wędliny, chlebek, cukier… Syn trochę pomaga, ale ciężko jest. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze – mówi pani Józia, którą odwiedzili wolontariusze.

– Sytuację mamy trudną, nadzwyczajną. Dostajemy sygnały, gdzie mamy się udać. Pamiętamy też o naszych stałych podopiecznych – mówi Anna Bajak z Parafialnego Zespołu Caritas przy parafii św. Bartłomieja Apostoła i św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. – Najbardziej troszczymy się o osoby starsze, niesprawne – jak pani Józia, która dwa tygodnie temu miała przeprowadzony zabieg na zaćmę. Zanosimy żywność, środki czystości. Spotykamy się w wdzięcznością. Ludzie cieszą się, że nie zostawia się ich samych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama