Nowy numer 33/2020 Archiwum

Coraz mniej chętnych, a potrzeby te same

Spada liczba dawców krwi. Czy rzeczywiście jest się czego obawiać w czasie pandemii?

Podczas oddawania krwi spotkasz najzdrowszą grupę ludzi. Niestety, liczba krwiodawców zmniejsza się ze względu na rozszerzającą się epidemię, a zatem warto już teraz pomóc.

– Nasi krwiodawcy mogą czuć się bezpiecznie. Używamy dla każdego krwiodawcy oddzielnego sterylnego sprzętu, a od ubiegłego tygodnia wprowadziliśmy tzw. wstępną kwalifikację krwiodawców. Przed wejściem do rejestracji osoba jest sprawdzana: czy nie ma podwyższonej temperatury, czy nie przebywała poza granicami Polski (można oddawać krew 14 dni po powrocie do kraju). W ten sposób minimalizujemy ryzyko – mówi dr n. med. Małgorzata Szymczyk-Nużka. Podkreśla, że koronawirus nie przenosi się drogą krwi, ale z drugiej strony prosi o rozwagę, by do wrocławskiego Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa nie przychodziły osoby, które mają jakiekolwiek podejrzenia lub objawy chorobowe. Zdrowi i chętni dawcy najlepiej niech wybiorą się w godzinach przedpołudniowych i południowych, kiedy przebywa tam niewiele osób. – Sytuacja w krwiodawstwie jest stabilna, jednak pamiętamy o tym, co czeka nas w przyszłości. Kwarantanna będzie obejmować coraz większą liczbę osób – tłumaczy. Do oddawania krwi zachęca tak ks. Piotr Sierzchuła. Duszpasterz klubów honorowych dawców krwi stwierdza, że tegoroczny Wielki Post stał się dla każdego z nas czasem trudnym i wymagającym. – Zastanawiamy się może, jak w tym okresie możemy pomóc innym i okazać chrześcijańskie miłosierdzie. Przecież niewielu z nas jest w stanie zaangażować się chociażby w służbę medyczną. Ale mimo wielu ograniczeń wciąż mamy duże pole do działania. Miłosierdzie możemy pokazać m.in. poprzez konkretny czyn, jakim jest oddanie krwi dla drugiego człowieka – apeluje kapłan.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama