Nowy numer 2/2021 Archiwum

Ostrożnie w lesie

Ze względu na suszę tylko w kwietniu dolnośląscy strażacy wyjeżdżali do pożarów ok. 1,5 tysiąca razy.

Sporo mówiło się w mediach na temat pożaru z 22 kwietnia na zboczach Raduni w Masywie Ślęży. Wówczas spłonęło 1,3 hektara lasu, a w działaniach brało udział 18 zastępów straży pożarnej oraz 2 samoloty gaśnicze. Gaszenie trwało prawie 9 godzin. Zagrożenie pożarowe zmienia się ze względu na pogodę, ale przez długi czas na Dolnym Śląsku utrzymywał się żółty i czerwony (najwyższy) alert.

– W tym okresie w lasach znajduje się wysuszona roślinność, stanowiąca pożywkę dla ognia. Tegoroczne niebezpieczeństwo spowodowane było dodatkowo brakiem wiosennych opadów deszczu i bezśnieżną zimą – mówi mł. bryg. Daniel Mucha, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu. Prędkość rozprzestrzeniania się pożaru może wynosić ponad 20 km/h. To jak szybki bieg człowieka i spokojna jazda na rowerze. Najczęstszą przyczyną pożarów jest bezprawne wypalanie traw. – Łąki wraz z terenami upraw rolnych dość często sąsiadują z gruntami leśnymi. Ogień z suchych traw porastających nieużytki niejednokrotnie przenosi się na obszary leśne, niszcząc drzewostany – wyjaśnia oficer prasowy dolnośląskiej straży pożarnej. – Nie używajmy zatem w lasach otwartego ognia, nie wjeżdżajmy tam samochodem, a przed wejściem do lasu zapoznajmy się z informacjami zamieszczonymi na leśnych tablicach. W lasach i na terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk, jak również 100 metrów od granicy lasów nie można palić tytoniu i rozniecać ognia poza miejscami do tego wyznaczonymi – przypomina mł. bryg. Mucha. Najwięcej pożarów lasów w kwietniu na terenie naszej archidiecezji odnotowano w powiatach oławskim i oleśnickim – po 9.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama