Nowy numer 2/2021 Archiwum

Zawsze blisko ludzi

115 lat temu powstała wrocławska Caritas. Przez wszystkie te lata cele się nie zmieniły – mimo dwóch wojen światowych i zakazu działalności w czasach PRL.

Formy pomagania i grupy, które pomocy potrzebują, zmieniają się zależnie od czasów. Wielką wartością Caritas jest dobre rozeznanie w indywidualnych potrzebach podopiecznych. Jak to możliwe? Podstawą działalności instytucji są Parafialne Zespoły Caritas – jest ich obecnie w archidiecezji wrocławskiej 119 – które docierają z realną pomocą do konkretnych jednostek. Tak jest dziś, ale tak było również w przeszłości.

Bujne drzewo

O początkach wrocławskiej Caritas można przeczytać w „Victima Caritatis” – „Żywocie naszej Matki Gabrieli Klausa założycielki Sodalicji i Zgromadzenia Sióstr Serca Jezusa we Wrocławiu” autorstwa M. Paula Beckera (Wrocław 2003). To właśnie służebnica Boża G. Klausa była inicjatorką utworzenia w maju 1905 r. instytucji na terenie ówczesnego Breslau. Mimo początkowych trudności jej działalność dość szybko się rozwijała. Cotygodniowe zebrania modlitewne poprzedzone były wspólnym omawianiem listów z prośbami o pomoc, jakie wpływały do sekretariatu Caritas. Pracujące tu kobiety zawsze miały kilka marek od dobroczyńców, które przekazywały głodnym jako jałmużnę. Od samego początku ważnym elementem działalności było nawiązywanie współpracy z wrocławskimi parafiami i stowarzyszeniami charytatywnymi. Stworzony został wtedy formularz zawierający najpotrzebniejsze informacje, tak aby zbudować pewnego rodzaju bazę danych o osobach korzystających z pomocy. Dość szybko, bo już w lipcu 1905 r., udało się G. Klausie nawiązać współpracę z urzędem miasta w sprawie pomocy ubogim. Skala działań z miesiąca na miesiąc była coraz większa. Pracujące w sekretariacie kobiety angażowały się przede wszystkim w prowadzenie ochronki dla dziewcząt, kursy dokształcające dla kobiet, ale również pomoc uzależnionym od alkoholu. Aby pomoc była świadczona na odpowiednim poziomie, wszyscy pracownicy brali udział w szkoleniach. Działalność prowadzona przez sekretariat rozszerzyła się do tego stopnia, że w kwietniu 1909 r. został on przeniesiony w nowe miejsce. Również wtedy kard. Georg Kopp uroczyście zainaugurował działalność Związku Caritas dla Archidiecezji Wrocławskiej. „W ten sposób z nieznacznych początków, z maleńkiego ziarenka, zasianego poprzez powstanie Sekretariatu Caritas w maju 1905 r., z Bożym błogosławieństwem i pomocą powstało już wielkie drzewo, które zaczynało się rozrastać, ogarniając swymi konarami i gałęziami całą diecezję” – pisała Gabriela Klausa.

Styl Caritas

Po II wojnie światowej niemieckie struktury od razu zostały zagospodarowane przez polski Kościół. – Jak wynika z dokumentów, Caritas prowadziła w całym kraju 4168 placówek opieki otwartej, miała pod opieką 169 706 rodzin oraz żłobki, przedszkola, internaty, świetlice. Tak było aż do 30 stycznia 1950 r., gdy decyzją władz PRL nastąpiła kasacja – wymienia Paweł Trawka, rzecznik prasowy wrocławskiej Caritas. Wtedy działalność dobroczynna i pomocowa przeszła niejako do podziemia. – W archiwach są dokumenty z czasów „nieistnienia” Caritas, które są opieczętowane jej logo. Pochodzą głównie z lat 80. XX w. i stanowią potwierdzenie odbioru darów, które przekazywane były zza granicy. To dowodzi, że nasza organizacja cały czas działała – dodaje. Do oficjalnej reaktywacji wrocławskiej Caritas doszło 16 listopada 1989 r., na blisko rok przed powstaniem Caritas Polska. Od tego czasu jej działalność można podzielić na 5 obszarów ze względu na korzystających z pomocy: osoby w kryzysie bezdomności i najuboższe, osoby z niepełnosprawnościami, chorzy i seniorzy, dzieci oraz ofiary klęsk żywiołowych, wojen, epidemii i trudnych sytuacji. – Codziennie bezpośrednią pomoc otrzymuje od nas ok. 1500 osób. Do tego potrzeba ludzi. Caritas Archidiecezji Wrocławskiej zatrudnia ponad 300 pracowników. Zaangażowanych jest również ok. 2 tys. wolontariuszy – tylu mamy ich zarejestrowanych. Najwięcej jest związanych z Parafialnymi Zespołami Caritas (ok. 1,2 tys.) i ze Szkolnymi Kołami Caritas (ok. 700) – wylicza pan Paweł. Paweł Trawka podkreśla, że czas pandemii pokazał, jak duże jest przywiązanie do wartości, które towarzyszą działalności Caritas. – Mimo zwiększonego zagrożenia wszyscy zdeklarowali chęć kontynuacji niesienia pomocy. Dlatego możemy mówić o pewnym stylu pomagania Caritas opartym na miłosiernej miłości bliźniego – tłumaczy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama