Nowy numer 44/2020 Archiwum

Sztafeta pokoleń zdaje egzamin

W Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim podsumowano akcję rozdawania posiłków dla kombatantów. W ciągu 70 dni dostarczono 19 tysięcy ciepłych obiadów dla 300 żołnierzy Armii Krajowej i sybiraków z Wrocławia i okolicy.

Akcję "Posiłek dla kombatanta" zorganizowała fundacja Wspólnota Pokoleń przy wsparciu finansowym UdSKiOR. Posiłki rozwozili kombatantom żołnierze 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, a także kibice Śląska Wrocław.

- Byłem objęty fantastyczną opieką, za którą bardzo dziękuję. W marcu pewnego dnia zadzwoniło do mnie aż osiem organizacji z pytaniem, jak sobie radzę i czy mogą pomóc.Te ciepłe obiady były dla mnie wielkim wsparciem - mówił 90-letni kpt. Stanisław Wołczaski, żołnierz AK i powstaniec warszawski. Przy tej okazji wspominał także słynną "zupę plujkę", którą otrzymywał przez 6 tygodni powstania w stolicy.

Z kolei Stanisław Ułaszewski, prezes dolnośląskiego oddziału Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej przyznał, że cała akcja to przykład bezinteresownej postawy solidarnościowej w zakresie symbolicznej sztafety pokoleń.

- Jesteśmy z pokolenia między 80, a 100-latków. Dlatego bardzo dziękuję organizatorom, którzy włączyli nas - sybiraków w poczet rodziny kombatanckiej. Większość z nas jest samotna lub mieszkamy we dwoje starszych ludzi. Byliśmy zamknięci, jedyny kontakt odbywał się przez okno albo balkon i trudno było nam organizować ciepłe posiłki. Przez tę akcję uznaliśmy, że jeszcze nie jesteśmy dla świata skreśleni. Szczególnie dziękujemy żołnierzom Wojska Polskiego oraz chętnym kibicom-wolontariuszom, którzy rozwozili posiłki. Bez ich pomocy trudno byłoby objechać cały Wrocław. Między naszymi domami było nawet 30 kilometrów - opowiadał Roman Janik z wrocławskiego oddziału Związku Sybiraków.

Zaznaczył, że kilkutygodniowe zamknięcie w domu z powodu pandemii było dla ludzi starszych przygnębiające, a wizyty z posiłkami podbudowywały ich także psychicznie, umacniając na duchu.

W spotkaniu podsumowującym uczestniczył minister Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

- Działania w pandemii, które państwo podjęliście, są doskonałym przykładem tego, o czym wszyscy marzymy: dobrze działającego społeczeństwa obywatelskiego, w którym jedni drugim chcą pomagać, bo wszyscy tworzymy wspólnotę. Naród to wspólnota pokoleń i to chyba jego najlepsza definicja. Myślę, że państwo doskonale to rozumieją. Ten rok miał wyglądać zupełnie inaczej. Planowaliśmy, wykorzystując aktywność naszych weteranów w walce o niepodległość, posłać w świat wiadomość, ile świat zawdzięcza Polsce. Mieliśmy to czynić m.in. przy okazji setnej rocznicy zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej nad bolszewicką Rosją - przemawiał Jan Józef Kasprzyk.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama