Nowy numer 32/2020 Archiwum

Dla naszych braci ze Wschodu

W parafii kapucynów pw. św. Augustyna we Wrocławiu sprawowane są Msze św. dla ukraińskich katolików.

To pomysł o. Pawła Tokarza OFM Cap, proboszcza. Msze po ukraińsku ze śpiewem miały się rozpocząć w kwietniu, ale nadeszła pandemia. − Chciałbym, żeby na razie były to modlitewne spotkania raz w miesiącu. Cieszę się, że udało nam się rozpocząć przed wakacjami. Rozeznajemy na razie sprawę. Zobaczymy, ilu ludzi będzie zainteresowanych takim duszpasterstwem. Jeżeli macie wśród swoich znajomych, przyjaciół czy bliskich Ukraińców, którzy chcieliby przyjść na Eucharystię, proszę, podajcie tę informację dalej − zachęca o. Paweł Tokarz.

Kapucyn 15 lat pracował na Ukrainie, dlatego podejmuje teraz takie duszpasterskie wyzwanie. Zna język Ukraińców i ich mentalność. Pierwsza Msza została odprawiona w niedzielę 21 czerwca, kolejna czeka nas we wrześniu. − Moim zdaniem pomysł ojca proboszcza jest ważny, ponieważ realizuje w Kościele w Polsce cechę właściwej mu powszechności. Łączenie się w modlitwie z katolikami z Ukrainy może spowodować, że w przyszłości Kościół w waszym kraju otworzy się na inne narodowości i np. za parę lat w świątyniach Dolnego Śląska będą odprawiane Eucharystie w języku niemieckim, czeskim czy rosyjskim – uważa Jurij Riepin, Ukrainiec, organista z parafii pw. św. Augustyna we Wrocławiu. Proboszcz z kolei zaznacza, że po wspólnej modlitwie chciałby organizować spotkania integracyjne, z których może zrodzi się w przyszłości wspólnota wykorzystująca talenty wiernych, np. schola czy zespół muzyczny. – Zorientujmy się, czego potrzebują katolicy ukraińscy we Wrocławiu. Poznajmy ich radości i troski. Ma to być w założeniu integracja środowiska. Może ktoś zapragnie np. przygotowania do sakramentów, katechezy albo ewangelizacji – podsumowuje o. Tokarz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama