Nowy numer 30/2021 Archiwum

„No jasne”, zaświecili

Doroczne spotkanie młodzieży spod znaku RMS odbyło się tym razem nie w Dobroszycach, ale w Trzebnicy i w przestrzeni wirtualnej. Towarzyszył mu znak… wielkiej żarówki.

Najpierw myśleliśmy, że forum będzie w całości online. Gdy restrykcje sanitarne nieco zelżały, zdecydowaliśmy się na połączenie formy wirtualnej i stacjonarnej. W tej drugiej wzięli udział głównie animatorzy, osoby funkcyjne – mówi ks. Maciej Szeszko SDS.

Transmitowane były jutrznia i wieczorna adoracja Najświętszego Sakramentu. Uczestnicy „stacjonarni” (kilkanaście osób przyjezdnych i kilkanaście dochodzących ze swoich domów) brali udział w Mszy św. w Trzebnicy, a „zdalni” byli zachęcani do wzięcia udziału w Eucharystii w miejscu swojego zamieszkania. W Trzebnicy odbyły się spotkania dotyczące cyberprzestępczości i uzależnień, prowadzone były także warsztaty lectio divina; pozostałe odbywały się online. Okazuje się, że bardzo dobrym sposobem na integrację jest wspólna praca. Młodzi sporo czasu spędzali na porządkach, niektórzy po raz pierwszy mieli okazję malować deski czy skręcać komody. Żarówka i hasło „No jasne!” dotyczyły dawania świadectwa – wezwania, by światło chrześcijan jasno „świeciło przed ludźmi” (Mt 5,16). – Jezus posyła apostołów, posyła nas; mamy nieść światło Ewangelii – tłumaczy Maja. – Pierwsze spotkanie, w jakim uczestniczyłam, odbywało się pod hasłem „Co słychać?”, a teraz temat spotkania dotyczy bardziej tego, „co widać”– uśmiecha się Agata. – Rok temu uczestniczyłem w warsztatach z samoobrony, dwa lata wcześniej w warsztacie wojskowym, a teraz... przerzuciłem się na walkę duchową. Uczestniczyłem w warsztacie lectio divina – opowiada Janek. Andrzej zaangażował się w zajęcia muzyczne, zaczął grać na kahonie. – Poznałem tu bardzo otwartych ludzi, którzy zaakceptowali mnie, przyjęli do swojego grona takiego, jaki jestem – dodaje. Natalia tłumaczy, że dla niej zawsze szczególnym przeżyciem na forum jest adoracja Najświętszego Sakramentu. Obie z koleżanką obchodziły podczas spotkania urodziny. Przyjaciele zorganizowali im niespodziankę – pyszny tort. Nie brakło tańców i zabawy. Druga solenizantka, Ola, mówi o sile, jaką daje wspólnota: – Podczas naszych spotkań człowiek czuje się, jakby na chwilę trafił do nieba. Ono musi tak właśnie wyglądać.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama