Nowy numer 39/2020 Archiwum

Rzeźby serdeczne

Świątki nie powstawały jedynie w odległych czasach. Pan Jezus, święci i biblijne postacie wciąż wyłaniają się z drewna, wychodząc spod ręki twórców nieprofesjonalnych. Kryją w sobie przeróżne historie.

Święta Rodzina podróżuje do Egiptu swojskim drewnianym wozem, aniołowie podają wiadra z wodą św. Florianowi gaszącemu pożar, Pan Jezus z krzyża obejmuje przyjacielsko św. Franciszka, a Jonasz siedzi wygodnie we wnętrzu ryby. Wystawa „Kolekcja osobista. Sztuka nieprofesjonalna z prywatnych zbiorów Anny i Pawła Banasiów” urzeka szczerością i pogodną prostotą.

Państwo Banasiowie tłumaczą, że ich zbiór to rodzaj „kolekcji drogi” – gromadzonej przy okazji różnych podróży, wakacyjnych i nie tylko, otwartości na niespodziane sytuacje i spotkania z ludźmi. Prace dotyczą przede wszystkim tematyki sakralnej, ale są też inne, ukazujące kolorowe ptaki czy dawnych mieszkańców wsi przy pracy, a nawet maski. Jedna z rzeźb przedstawia św. Antoniego, u którego stóp widać Kropkę i Miśka – psy, które niegdyś zgubiły się właścicielom kolekcji. Poszukiwaniu ich towarzyszyły gorliwe modlitwy do św. Antoniego, stąd po szczęśliwym odnalezieniu zgub zapadła decyzja, by zamówić u artysty figurę świętego opiekuna. – Sztuka nieprofesjonalna to sztuka z serca – mówi Elżbieta Berendt, kierownik Muzeum Etnograficznego. – Wyraża emocje, smutek, depresję lub przeciwnie – zachwyt życiem. Wykracza poza schematy. „Oj, Antek, tobie rowy kopać albo do buraków iść, a nie figury robić!” – stwierdził samokrytycznie jeden z rzeźbiarzy ludowych po obejrzeniu razem z panem profesorem wystawy sztuki średniowiecznej. A jednak rzeźby Antoniego i innych, z ich kolorową naiwnością, wszystkim się podobają. Wystawa jest dostępna w Muzeum Etnograficznym (oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu) do 30 października.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama