Nowy numer 39/2020 Archiwum

Ludzie drogi, strażnicy Boga

– Jesteśmy jak jedna wielka rodzina – mówią miłośnicy ryczących maszyn. W tym gronie jest miejsce także dla tych, którzy mkną na motocyklu pod barwami muszli św. Jakuba i krzyża.

Do Kapłańskiego Klubu Motocyklowego „God’s Guards” należy w Polsce ponad 150 księży. – We wrocławskiej archidiecezji jest sześciu kapłanów należących do klubu – choć oczywiście to nie są wszyscy księża jeżdżący na motocyklach – mówi ks. Jacek Tomaszewski, prezydent Chapteru Wrocław Klubu Motocyklowego „God’s Guards”. – Uczestniczymy w wydarzeniach ogólnopolskich, ale podejmujemy też wiele inicjatyw w swoim najbliższym otoczeniu – dodaje, wspominając na przykład o zjazdach w parafii w Czeszowie, gdzie jest proboszczem. Zaprasza tam motocyklistów zwykle w 3. niedzielę czerwca.

U św. Walentego

Do parafii w Lubiążu motocykliści z całej okolicy przyjeżdżają w lipcu od kilku lat. Stawili się i tym razem – zarówno starzy bywalcy, jak i nowe osoby, czasem z całymi rodzinami. Wzięli udział w Mszy św. w kościele św. Walentego, po której ks. Leszek Woźny i ks. Jerzy Machnacz poświęcili pojazdy, następnie odbył się paradny przejazd przez miasto oraz spotkanie przy kiełbaskach, cieście i kawie. Chętni mogli się włączyć w „Akcję św. Krzysztof – 1 grosz za 1 km” wspierającą misjonarzy. – Tradycję zainicjował ks. Leszek, proponując nam spotkanie przy okazji dnia św. Krzysztofa, patrona kierowców – mówi pan Kazimierz, organizujący pozaliturgiczną część wydarzenia w Lubiążu. – Od 30 lat jeżdżę, nie wyobrażam sobie życia bez motocykla. Wiele osób tym zaraziłem. Mówię jednak zawsze, że nie sztuka mieć motocykl – trzeba też dbać o niego, odbywać kursy jazdy, szkolenia. – Taka pasja czasem ułatwia księdzu dotarcie do niektórych ludzi – jest okazja, by porozmawiać, pobyć ze sobą. Często błogosławimy małżeństwa motocyklistów, chrzcimy dzieci – mówi ks. Leszek Woźny, należący do God’s Guards. Na skórzanej kamizelce nosi symbol św. Jakuba – barwy klubowe wyrażające „bycie w drodze”, pielgrzymowanie z krzyżem, znakiem Chrystusa. Zostały one zatwierdzone przez Kongres Polskich Klubów Motocyklowych.

Brat ksiądz

God’s Guards organizują co roku w wymiarze ogólnopolskim rekolekcje kapłańskie, uczestniczą w spotkaniach dla innych motocyklistów. – Jako klub ogólnopolski jesteśmy organizatorami Pielgrzymki Motocyklowej „Od Krzyża do Krzyża” – która zaczyna się nad morzem, kończy pod Giewontem. W tym wydarzeniu biorą udział także osoby świeckie – mówi ks. Jacek. – Nawzajem wspieramy się też w gronie księży. U mnie w parafii którąś z kolei serię rekolekcji prowadzili koledzy motocykliści z klubu, ja też posługiwałem w ich parafiach. Ksiądz J. Tomaszewski wspomina, że motocykl zawsze mu się podobał, ale motocyklowe prawo jazdy zrobił dopiero, będąc proboszczem. – Zobaczyłem, że w mojej parafii jest grupa osób, które jeżdżą rekreacyjnie, i to mnie zachęciło, by do nich dołączyć – mówi. Dodaje, że często w przekazie medialnym świat motocyklowy jest pokazywany w negatywnym świetle, kojarzony z podejrzanymi gangami. – Jako księża chcemy być blisko ludzi mających taką pasję, budować pozytywny wizerunek motocyklisty. Dla wielu z nich ważna jest świadomość, że ksiądz jest wśród nich, jeździ z nimi – dodaje. – Tworzą się między nami więzy przyjaźni. Motocyklista jeden dla drugiego jest jak brat. Czują, że jestem jednym z nich. Więcej na www.godsguards.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama