Nowy numer 4/2021 Archiwum

Uczniowie wracają do szkół w pandemii. Kurator oświaty: Jesteśmy przygotowani

- Od 1 września wracamy do nauczania stacjonarnego, które jest dużo bardziej efektywne od nauczania zdalnego. Długotrwała izolacja ma negatywny wpływ na dzieci i młodzież. Pamiętamy jednak o ryzyku w pandemii koronawirusa - mówi Roman Kowalczyk, dolnośląski kurator oświaty, na początku roku szkolnego.

Dyrektorzy szkół i placówek otrzymali specjalne wytyczne ministra zdrowia i inspektora sanitarnego. Jak informuje Dolnośląskie Kuratorium Oświaty, są one na tyle ogóle, że z pozycji Warszawy nie da się zaprojektować szczegółowych rozwiązań, ale na tyle konkretne, by stanowić jasny przekaz dla dyrektorów. To oni w ostatnich dniach przygotowywali na ich podstawie konkretne rozwiązania nauczania w pandemii, które gwarantują bezpieczeństwo i są akceptowane w szkolnych wspólnotach.

- To będzie ważny rok. Naród żyje i państwo funkcjonuje wraz z jego ważną częścią - edukacją. Od 1 września wracamy do nauczania stacjonarnego, które jest dużo bardziej efektywne od nauczania zdalnego. Długotrwała izolacja ma negatywny wpływ na dzieci i młodzież. Pamiętamy jednak o ryzyku w pandemii koronawirusa - zapowiada dosłownie w przeddzień nowego roku szkolnego Roman Kowalczyk, dolnośląski kurator oświaty.

Ministerstwo Zdrowia przy wsparciu żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej dystrybuuje w ważnych jednostkach oświatowych 4 miliony płynów dezynfekcyjnych i 50 milionów maseczek.

- Nasza ocena jest taka, że jesteśmy przygotowani do nowego roku szkolnego, natomiast żadną miarą nie można lekceważyć ryzyka związanego z epidemią koronawirusa - zapewnił dolnośląski kurator.

Zaapelował do dyrektorów, ale i nauczycieli, rodziców oraz uczniów o respektowanie zasad sanitarnych, które zastaną w szkołach, a których przestrzeganie pozwoli prowadzić nauczanie bez zagrożenia koronawirusem.

- Gdyby jednak okazało się, że doszło do zachorowania w szkole, dyrektor może wnioskować do swojego organu prowadzącego o wprowadzenie nauczania hybrydowego, czyli część stacjonarnego, część zdalnego bądź zawieszenia zajęć stacjonarnych w całości. Niezbędna jest jednak opinia Powiatowego Inspektora Sanitarnego - ogłosił R. Kowalczyk.

Kurator zaznaczył, że chce być w stałym kontakcie z dyrektorami szkół, wkrótce ma powstać specjalny elektroniczny formularz, przez który będą oni mogli zgłaszać swoje zapytania zarówno do kuratorium oświaty, jak i do sanepidu. Rodziców zaś prosi, by nie posyłali chorych dzieci do szkół.

- Nikt lepiej swojej szkoły nie zna, jak dyrektor. Ogólne zalecenia zostały przetłumaczone w powiatach na szczegółowe rozwiązania. Na Dolnym Śląsku sytuację epidemiczną mamy stabilną i na niskim poziomie. Żyjemy w pandemii już pół roku i znamy mniej więcej zasadę działania wirusa. Uważam, że jak najbardziej powinniśmy rozpoczynać nauczanie w trybie normalnym. To nie oznacza natomiast, że traktujemy wirusa z lekceważeniem - stwierdził Jacek Klakočar, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu.

Na Dolnym Śląsku tylko jedna szkoła otrzymała zgodę na nauczanie hybrydowe – Szkoła Mistrzostwa Sportowego w Świdnicy. Ale tam, z powodu jej charakteru, nie jest to żadna nowość, ponieważ ten system był już praktykowany wcześniej z powodu wyjazdów uczniów na zawody i treningów. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama