Nowy numer 43/2020 Archiwum

„Solidarność” stworzyła wrocławian

Historia strajku w Zajezdni Autobusowej nr VII wciąż nie jest dobrze w Polsce znana. Tymczasem w cieniu Gdańska rodziła się zupełnie nowa tożsamość mieszkańców miasta.

Jest 26 sierpnia 1980 r. Od blisko dwóch tygodni trwa strajk stoczniowców z Gdańska. Fala strajków rozlewa się po całym kraju od wielu tygodni. We Wrocławiu już od kilku dni mieszkańcy miasta zaczynają naciskać na kierowców miejskich autobusów. Pytają, dlaczego wciąż jeszcze jeżdżą i nie strajkują. Nastroje są takie, że wystarczy iskra, by rozniecić oczekiwany pożar w walce o godność i wolność. Stają się nią bibuły przywiezione z Pomorza. Po zapoznaniu się z postulatami ze Stoczni Gdańskiej zapada decyzja o rozpoczęciu strajku. W krótkim czasie do kierowców dołączają przedstawiciele inteligencji, a inne zakłady w mieście stają…

Przywracanie pamięci

– To był strajk solidarnościowy. Dzięki temu w całej Polsce sformułowano koncepcję, że wszyscy strajkują w imię jednych postulatów. Tak rodziła się Solidarność w Polsce i rozpoczął się upadek systemu komunistycznego w naszym kraju. Dziś jesteśmy bardzo z tego dumni – mówi Marek Mutor, dyrektor Centrum Historii „Zajezdnia”, które funkcjonuje w przestrzeni dawnej Zajezdni Autobusowej nr VII. Celem instytucji jest opowiedzenie najnowszej historii Wrocławia. To właśnie dlatego, że we Wrocławiu nie sformułowano własnych postulatów, oczy świata były skierowane tylko na Gdańsk. – Myślę, że od kilku lat robimy bardzo wiele, by tę pamięć przywrócić. Podczas obchodów było wiele mediów ogólnopolskich, a uroczystości poprzedzono kilkoma kampaniami w ogólnopolskich tygodnikach opinii, w tym w „Gościu Niedzielnym”. Mam nadzieję, że to sprawi, że nasz strajk we Wrocławiu zajmie trochę ważniejsze miejsce w pamięci zbiorowej Polaków – dodaje. Marek Mutor zwraca też uwagę, że oprócz wspomnienia historycznych wydarzeń, obchody 40. rocznicy powstania NSZZ „Solidarność” są doskonałą okazją, by zadać sobie pytanie o nasze postawy solidarności. – Patrzymy też na Białoruś, gdzie są ludzie, którzy ewidentnie odwołują się do naszego doświadczenia pokazując rękami literę „V”, czy śpiewając „Mury” Kaczmarskiego w języku białoruskim. Patrzymy również na Polskę, która bardzo potrzebuje solidarności, bo jest podzielona być może nadmiernymi emocjami. Chcemy też wspominać słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w 1987: „Solidarność to jeden i drugi, nigdy jeden przeciw drugiemu” – mówi. Podkreśla, że z tej pięknej historii trzeba wyciągnąć naukę. – Cieszy zwłaszcza to, że nasze obchody połączyły różne środowiska i poglądy. Zajezdnia to miejsce, które łączy ludzi, w którym przeżywamy solidarność i praktykujemy ją na co dzień.

Wyszli jako wrocławianie

Krzysztof Turkowski wspominał podczas uroczystości rocznicowych, że patrzył na plac przed zajezdnią z dwóch naczep, na których zbudowany był polowy ołtarz. Przy nim ks. Stanisław „Orzech” Orzechowski odprawił dla strajkujących dwie Msze św. Zaznaczył, że na ul. Grabiszyńskiej ciągnęło się morze wrocławian. – To było nam tu w zajezdni i tym, którzy byli za płotem dane. Dzięki Mszy św. byliśmy mocniejsi i silniejsi – zaznaczył. Zwłaszcza starszym uczestnikom obchodów przypomniał, że na ul. Grabiszyńskiej z tramwajów i autobusów wysypywały się codziennie tłumy, które przyjeżdżały tu do funkcjonujących zakładów pracy. To było kilkanaście tysięcy ludzi. – Dziś już nie ma tego przemysłu wrocławskiego, jest inny. Szkoda mi tych, którzy zapłacili za przemiany w ciągu ostatnich 30 lat i dziś mogą tylko podejść pod swoje byłe miejsce pracy. Wspominał tych wszystkich, którzy nie doczekali 40. rocznicy strajku w zajezdni. Przypomniał, że poza wielkimi nazwiskami, są wśród nich cisi bohaterowie, którzy nie zawahali się, by wspierać strajkujących. – Przyszliśmy do strajku z różnych miejsc trochę w hołdzie naszym rodzicom. Oni byli pionierami Wrocławia, Dolnego Śląska, Wybrzeża. Moi przyjechali tu na przełomie maja i czerwca 1945 r. Oni odbudowywali to miasto. Gdy się tu zjeżdżaliśmy do zajezdni (26 sierpnia 1980 r., przyp. red.), to byliśmy różnego pochodzenia: ze Lwowa, Wilna, Krakowa, Warszawy… – opowiadał. Zaznaczył, że tych sześć dni pozwoliło zbudować coś zupełnie innego. Po zakończeniu strajku wyszli bowiem z zajezdni wrocławianie. – 1 września źle się w Polsce kojarzy ze względu na II wojnę światową, ale ten dzień w 1980 r., dzień zakończenia strajku, był najpiękniejszym w naszym życiu – zaznaczył.

Solidarność jest brzemieniem

abp Józef Kupny metropolita wrocławski: – Trudno nie zwrócić uwagi także na ewangeliczne korzenie słowa „solidarność”. Sens tego słowa wyjaśnił Jezus, zachęcając swoich uczniów do tego, by „jeden drugiego brzemiona nosił”. Solidarność jest właśnie takim niesieniem brzemienia drugiego człowieka, jest zaangażowaniem się w sprawy drugiego człowieka. Nie ma solidarności z drugim człowiekiem bez ofiary. Wielu członków Solidarności, wielu działaczy mogłoby o tym nam opowiedzieć. Oni doświadczyli ciężaru, brzemienia, kiedy byli więzieni, bici. Doświadczyli tego, gdy byli wyrzucani z pracy, gdy cierpieli niepokój o przyszłość własną i swoich rodzin. Jesteśmy dziś im za to bardzo wdzięczni. „Solidarność” dziś, tak jak na początku, gdy się rodziła, apeluje do naszych sumień o to, byśmy nie ustawali w obronie godności człowieka, jego praw, podstawowych, ważnych dla naszego życia społecznego wartości, byśmy nie ustawali w obronie świata ludzi pracy. Do solidarności nikogo nie można zmusić. Ona jest jakimś porywem serca, jest wyrazem otwartości na drugiego człowieka i jego potrzeby. Solidarność jest również wyrazem dobrej woli. Życzmy sobie, by tej dobrej woli w nas nie zabrakło.

Po 40 latach

Przesłanie dolnośląskiej Solidarności na obchody 40. rocznicy powstania związku W 40. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, natchnieni ideą Solidarności zrodzonej w czasie strajków w 1980 roku apelujemy: Niech nasz kraj połączy ludzka solidarność! Wraz z naszym patronem bł. księdzem Jerzym wołamy – Solidarność to jedność serc, umysłów i rąk zakorzenionych w ideałach, które są zdolne przemieniać świat na lepsze. Upominamy się o godność i prawa pracownika. W zmieniającym się dynamicznie świecie, wobec dominacji coraz nowocześniejszej technologii produkcji, rodzą się niebezpieczne tendencje do umniejszania roli człowieka w procesie pracy. Pogoń za zyskiem, dyktatura algorytmów oraz zmniejszanie strat i kosztów za cenę praw pracowniczych sprawiają, że zapomina się o standardach czasu pracy, warunkach jej wykonywania oraz o zabezpieczeniach socjalnych pracowników i ich rodzin. Nie ma na to naszej zgody! W tym świecie nowych wyzwań potrzebny jest Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”! Związek, który nadal będzie inspirować do walki z niesprawiedliwością. Zobowiązani dziedzictwem Przesłania do ludzi pracy Europy Wschodniej, wspieramy braci Białorusinów w ich walce o godność i wolność. Niech pokojowa rewolucja zapoczątkowana w Gdańsku i innych polskich miastach czterdzieści lat temu, która przyniosła po latach wolność krajom uciskanym pod sowieckim jarzmem ogarnie także wasz kraj. Nie ma wolności bez Solidarności!

Zajezdnia strajkuje

Głównym elementem obchodów 40. rocznicy powstania NSZZ „Solidarność” we Wrocławiu jest wystawa – spektakl multimedialny „Zajezdnia strajkuje”. Jak zapewniają twórcy, jest ona emocjonującą podróżą w czasie, która opowiada historię, pokazuje ją tak, by można jej było doświadczyć, przeżyć. Wystawa przybliża emocje strajkujących, ducha końcówki sierpnia 1980 r. i wprowadza w wydarzenia, które w tym roku wspominamy. Narracja odbywa się w miejscu realnych wydarzeń, a w podróży w czasie pomagają obrazy, animacje, dźwięki, zapachy. Głosów bohaterom wydarzeń sprzed 40 lat użyczają aktorzy Rafał Zawierucha, Krzysztof Czeczot, Anna Próchniak i Kazimierz Kaczor. „Zajezdnia strajkuje” dostępna będzie dla zwiedzających do końca stycznia 2021 r. Obowiązują ograniczenia w liczbie osób wchodzących na wystawę. Bilety (normalny za 10 zł, ulgowy za 5 zł) można zarezerwować telefonicznie (71 715 96 82) lub elektronicznie (wystawa@zajezdnia.org). Dochód z biletów będzie przeznaczony na wsparcie opozycjonistów na Białorusi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama