Nowy numer 48/2020 Archiwum

Adwokat prawdy o Polsce

Jak trafić do obcokrajowców z informacją o bohaterstwie Polaków podczas II wojny światowej? Najlepiej… przez nich samych.

To, że coraz bardziej zakrzywia się i przekłamuje za granicą rolę i postawę Polaków w II wojnie światowej, wiadomo co najmniej od kilku lat. Na taki stan rzeczy zareagował mecenas Wojciech Błasiak. Wrocławianin jest wnukiem Aleksandra Błasiaka, który przez całą okupację ukrywał żydowską rodzinę, za co został odznaczony medalem z Yad Vashem. Wrocławski adwokat założył Fundację im. Aleksandra Błasiaka, Sprawiedliwego wśród Narodów Świata, i wpadł na bardzo oryginalny pomysł. – Nie ma mojej zgody, by obrażano pamięć dziadka w ten sposób, że Polaków przedstawia się jako sprawców wybuchu II wojny światowej oraz sprawców Holokaustu. Postanowiłem to zmienić – zapowiada W. Błasiak.

Bezcenne archiwum

Przygotowując się do jednej ze spraw sądowych, wrocławianin w archiwalnych wydaniach amerykańskich, angielskich i australijskich gazet odnalazł artykuły, w których zagraniczni żurnaliści pisali z bardzo dużym uznaniem o Polsce i Polakach. Twierdzili, że polscy żołnierze walczą z brawurą, zadziwiając nawet swoich wrogów, a polski rząd na emigracji błaga aliantów o udzielenie pomocy Żydom mordowanym przez Niemców na terenie okupowanej Polski. – Polskie podziemie było opisywane na kilku stronach w kilku wydaniach pod rząd. Amerykanie byli zachwyceni naszym sposobem walki z okupantem niemieckim – potwierdza adwokat. Wykorzystując te cenne materiały, będące jednocześnie niezbitymi dowodami, Wojciech Błasiak postanowił wydać po angielsku profesjonalną broszurę. Okazało się, że materiałów jest naprawdę sporo – blisko tysiąc – dlatego adwokat wybrał ok. 100 najciekawszych artykułów z zagranicznych gazet z lat 1939–45. Następnie nawiązał współpracę z Domem Wydawniczym Rafael z Krakowa. Skontaktował się także z przedstawicielami amerykańskiej Polonii, w związku z planami dystrybucji albumu w Stanach Zjednoczonych. Następnie uzyskał także zgodę prof. Jana Żaryna na objęcie patronatu naukowego nad wydawnictwem. – Zleciłem zawodowcom przygotowanie projektu i nie ukrywam, że aby wyglądał profesjonalnie, potrzebuję pieniędzy na jego wydanie. Dlatego uruchomiłem zbiórkę w internecie. Roboczy tytuł albumu brzmi: „A Look Overseas”, czyli „Spojrzenie zza oceanu” – mówi mec. Błasiak. Jego zdaniem upowszechnienie spojrzenia amerykańskich dziennikarzy na polską postawę wojenną może być skutecznym narzędziem przekonania zagranicznej opinii publicznej.

Wiele jest do odkręcenia

Album ma przypomnieć czytelnikom angielskojęzycznym, że to nie Polska wywołała II wojnę światową, że Polska była okupowana przez Niemcy i Rosję, a rząd polski przebywał na uchodźstwie; że nie było w Polsce rządów kolaborujących z Niemcami (jak to miało miejsce we Francji, Norwegii i wreszcie w całej wojennej Europie Zachodniej), że polskie formacje wojskowe walczyły na wszystkich frontach II wojny światowej, ale jedynie w koalicji antyhitlerowskiej. – Do odkłamania jest kolejna ważna kwestia: nie było polskich formacji SS, podczas gdy w niemieckim SS służyło ponad 60 tysięcy Rosjan, 50 tys. Holendrów, 40 tys. Belgów, 20 tys. Francuzów i 10 tys. Duńczyków. Były także osobne formacje SS – norweskie, szwedzkie, hiszpańskie i wiele innych, a nawet formacja brytyjska – informuje mec. Błasiak. Cały projekt, zawierający oryginalne przedruki, zostanie wykonany ze szczególnym uwzględnieniem kodu kulturowego właściwego dla Amerykanów: w amerykańskim formacie, po angielsku, bez polskiego tłumaczenia, z amerykańską zawartością i opakowaniem. – Przeciętny Amerykanin ma prawo nie wierzyć w prawdę o Polsce pisaną przez Polaków. Dlatego chcę przypomnieć mu to, co Amerykanie sami o nas kiedyś pisali. Tego przecież nie będą mogli negować. Co ciekawe tytuły, które teraz Polskę szkalują, kiedyś ją wychwalały – podsumowuje mec. Błasiak. Koszt przygotowania i wydrukowania albumu to 350–490 tysięcy złotych. Aż 200 tysięcy to cena za wykup praw autorskich do artykułów. – Moim celem jest, aby album trafił do każdego senatora i kongresmena USA. Pomoże mi w tym Polonia amerykańska – zapowiada adwokat.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama