Nowy numer 48/2020 Archiwum

Dostojny jubileusz

W tym roku mija 500 lat od wmurowania kamienia węgielnego pod budowę ceglanego kościoła pw. św. Andrzeja Apostoła w Bielanach Wrocławskich.

Ksiądz Mirosław Dziegiński, proboszcz parafii, zaznacza, że tegoroczny jubileusz jest związany z aktualnie istniejącymi murami kościelnymi. – Pierwszy kościół stał w tym miejscu również przed 1520 rokiem. Wskazują na to dokumenty, z których wynika, że parafia w Bielanach Wrocławskich funkcjonowała już w połowie XIV w. – zaznacza. Jak czytamy w jubileuszowym opracowaniu pt. „500 lat kościoła w Bielanach Wrocławskich”: „Informacja z 1357 r. związana jest z pierwszym znanym nam właścicielem wsi, Mikołajem von Suttinem, któremu rok wcześniej cesarz Karol IV przyznał prawo patronatu nad miejscowym kościołem”. Z pierwszej świątyni przetrwały do dziś elementy wyposażenia, mające już ponad 600 lat – zespół rzeźb z dawnego, średniowiecznego ołtarza głównego, granitowa chrzcielnica i sakramentarium z ozdobną kratą.

Historia w skrócie

Bryła kościoła to efekt budowy zapoczątkowanej wmurowaniem kamienia węgielnego w 1520 r. – Świątynia była wznoszona przez 10 lat w stylu późnogotyckim. Prezbiterium jest skierowane na wschód (orientowane), a wnętrze stanowi jedna nawa – opowiada ksiądz proboszcz. Koleje losu budynku były związane z zawieruchą reformacyjną, choć przez dziesięciolecia katolicy i protestanci żyli w zgodzie ze sobą. 100 lat po budowie kościoła doszło do pierwszego jej remontu. Dobudowano wówczas kaplicę od północy i kruchtę z głównym wejściem od południa. – Przełomowym czasem była wojna trzydziestoletnia. Po wkroczeniu na Śląsk wojsk szwedzkich świątynia w Bielanach stała się na 22 lata protestanckim zborem. Po podpisaniu pokoju westfalskiego w 1648 r. rozpoczął się proces rekatolizacji okolicznej ludności. „W styczniu 1654 r. do Bielan przybyli komisarze, którzy mieli przejąć miejscową świątynię i przekazać ją katolikom. Nie obyło się bez protestów. Jak opisano w kronice parafialnej sąsiedniego Tyńca Małego: »Następnego dnia odprawiono uroczystą Eucharystię. W czasie Mszy św. do kościoła wpadły kobiety, wznosząc okrzyki i groźby, że sytuacja stała się niebezpieczna dla komisarzy. Udało się szczęśliwie zakończyć sprawowanie Eucharystii, osadzono jako proboszcza Georga Justusa z Ołtaszyna«” – można przeczytać w cytowanym już wcześniej opracowaniu. Dowiadujemy się z niego również, że dwa lata później, po wizytacji biskupiej, stwierdzono, że wieś jest… „całkowicie heretycka”, a stan techniczny kościoła oceniono jako bardzo zły. Kolejny remont nastąpił na początku XVIII w. – Wówczas zamówiony został przez właściciela Bielan i Ślęzy, Christiana von Rotha, obraz ołtarzowy ze sceną męczeństwa św. Andrzeja Apostoła (1710 r.) autorstwa Jana Jakuba Eybelwiesera, wybitnego malarza barokowego, znajdujący się w tym miejscu do dziś – dodaje ks. Dziegiński. Podkreśla przy tym, że to był również czas, gdy kościół w Bielanach pełnił funkcję filii parafii na wrocławskim Ołtaszynie. Ten stan utrzymał się przez 200 lat. Po II wojnie światowej nastąpiła całkowita wymiana ludności niemieckiej na polską. Tak zaczęła się współczesna historia tego miejsca. W latach 70. XX w. dobudowano do kościoła od północy pomieszczenie, które stanowi dziś nawę boczną. – W 2002 r. nastąpiła konserwacja wyposażenia kościoła. W 2012 powstał przedsoborowy ołtarz, a w tym roku wolnostojący posoborowy wraz z amboną słowa Bożego w stylu neobarokowym. Oba są dziełem artysty z Lądka-Zdroju, Mikołaja Filasa – zaznacza proboszcz.

Kościół to wspólnota

Ksiądz Mirosław Dziegiński przyznaje, że współczesna struktura społeczna parafii to już efekt lat 90. XX w. Podkreśla, że na rozwój wsi miała wpływ powódź we Wrocławiu w 1997 r. Dostrzeżono w Bielanach dobrą lokalizację do zamieszkania, bo znajduje się trochę wyżej, co ogranicza zagrożenie zalaniem. Tutaj też ulokował się jeden z największych parków handlowych w Polsce. Dodatkowo bliskość autostrady A4 i niewielka odległość do centrum Wrocławia sprawiły, że okolica zaczęła przyciągać nowych mieszkańców. – W ostatnich 20 latach ich liczba wzrosła o ponad 60 proc. Dziś do naszej parafii należy ok. 4 tys. osób. Najwięcej mamy parafian w wieku 35–55 lat – analizuje i dodaje: – Od kiedy jestem tu proboszczem, przypominam o tym, że warto obficie wypełniać nowo wybudowane domy miłością rodzinną. Trochę z przymrużeniem oka mówię, że jeśli ktoś chce mieszkać w Bielanach, powinien się zadeklarować, że będzie miał co najmniej troje dzieci – dwoje dla rodziców, a jedno dla Kościoła. Wydaje się, że apele proboszcza są skuteczne, bo dzieci rzeczywiście w okolicy jest coraz więcej, o czym świadczy budowa kolejnych szkół i otwieranie kolejnych klas. – Od lat staramy się „budzić olbrzyma”, czyli potencjał drzemiący w mieszkańcach Bielan i pobliskiej Ślęzy. Działa kilka grup parafialnych. Wśród nich są Żywy Różaniec, służba liturgiczna, grupa modlitewna Apostołów Miłosierdzia, Domowy Kościół, Matki w Modlitwie, Margaretki, Niosąca Ducha i chór „Sanctus Andreus”. – Może jesteśmy małą społecznością, ale każdy może znaleźć jakąś aktywność dla siebie – zaznacza. Zauważa też wartość kameralnej wspólnoty parafialnej. – Ludziom podoba się jedna z moich inicjatyw. Każdego dnia modlę się za tych, którzy obchodzą danego dnia swoje rocznice i wymieniam ich podczas Mszy św. Cieszą się, że mogą zyskać błogosławieństwo. To naprawdę buduje bliskość relacji i rodzinną atmosferę.

Pokoleniowe zadania

Mszy św. jubileuszowej przewodniczył 10 października abp Józef Kupny. – Dzisiejszy jubileusz to dla nas okazja, by wejść w całe to dziedzictwo wiary, które od pięciu stuleci trwa i jest związane z murami tej świątyni. To okazja, by włączyć się w strumień modlitwy, która z tego miejsca jest wznoszona do Boga, ale także do postawienia pytania, czy jesteśmy gotowi to dziedzictwo wiary i modlitwy kontynuować i przekazywać następnym pokoleniom – zaznaczył metropolita wrocławski. Podkreślał wagę poznania Boga, które jest możliwe podczas osobistej z Nim rozmowy – modlitwy, a najlepszym miejscem do wejścia z Bogiem w głęboki kontakt jest właśnie świątynia. – Jezus powiedział: „Nie zostawię was sierotami” i nie zostawił. Dzisiaj patrzy na nas i swoją troską pragnie ogarnąć wszystkie nasze sprawy. A przychodzimy do kościoła z naszymi problemami osobistymi, rodzinnymi, z naszymi prośbami, ale także z dziękczynieniem. Tu jest właściwe miejsce, by z Bogiem o tym wszystkim rozmawiać – nauczał. Dodał, że choć Boga można spotkać wszędzie, to jednak tylko w kościele jest On obecny pod postacią chleba. – Kochani parafianie. Nie byłoby dzisiejszego jubileuszu i całej ciągłości dziedzictwa modlitwy bez waszego świadectwa wiary i miłości. Niech ta Eucharystia będzie dla każdego z nas chwilą osobistego spotkania z Jezusem nie tylko po to, by usłyszeć Jego pytanie „kim dla ciebie jestem?”, ale przede wszystkim, by wypowiedzieć z przekonaniem „jesteś moim Mesjaszem, Panem, Miłością” – zakończył abp Kupny.•

Skorzystaj z odpustu

Decyzją Stolicy Apostolskiej jeszcze do 30 listopada – dnia odpustu parafialnego w liturgiczne wspomnienie św. Andrzeja Apostoła – nawiedzając w formie pielgrzymki kościół w Bialanach Wrocławskich, można uzyskać pod zwykłymi warunkami (spowiedź sakramentalna, Komunia Święta i dowolna modlitwa w intencjach Ojca Świętego) odpust zupełny. Warunkiem jest udział w jubileuszowych nabożeństwach lub trwanie na pobożnych rozważaniach zakończonych modlitwą „Ojcze nasz”, wyznaniem wiary oraz wezwaniem do Najświętszej Maryi Panny i św. Andrzeja Apostoła. Odpust można ofiarować za siebie lub za dusze przebywające w czyśćcu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama