Nowy numer 48/2020 Archiwum

Splecione losy

Przy ul. Nowowiejskiej 38 we Wrocławiu oglądać można wystawę poświęconą Romanowi Ingardenowi – człowiekowi, który stworzył swoisty pomost między Edytą Stein i Karolem Wojtyłą.

Na ekspozycji prezentowanej w Domu Edyty Stein znalazła się między innymi korespondencja, jaką skierował przyszły papież do prof. Romana Ingardena w związku z organizacją w 1968 roku sesji poświęconej dawnej przyjaciółce filozofa. Zobaczyć można także fragmenty rękopisu referatu, który wtedy wygłosił profesor. „Jestem jedynym człowiekiem w Polsce, który znał osobiście Edith Stein” – stwierdził wówczas.

Wystawa „Roman Ingarden. Fotografie i dokumenty z rodzinnego archiwum” została otwarta w Domu Edyty Stein podczas konferencji „Dialog o człowieku w drodze do prawdy: Jan Paweł II – Edyta Stein – Roman Ingarden”, dokładnie w 129. urodziny świętej, w roku 100. rocznicy narodzin Jana Pawła II. – Uchwałą Sejmu RP rok 2020 został również ustanowiony Rokiem Romana Ingardena – tłumaczyła Anna Siemieniec z Domu Edyty Stein. Wyjaśniła, że prezentacja ponad 40 fotografii i dokumentów ukazujących życie prof. Romana Ingardena (1893–1970) była możliwa dzięki życzliwości prof. Krzysztofa Ingardena – wnuka prof. Romana Ingardena (syna prof. Romana Stanisława Ingardena, czyli najstarszego syna przyjaciela Edyty Stein). To on udostępnił materiały z Archiwum Rodzinnego Ingardenów, a także wyraził zgodę na wykorzystanie dokumentów prezentowanych w Archiwum Cyfrowym Romana Ingardena oraz zdeponowanych w Archiwum Nauki PAN i PAU w Krakowie. Wystawa pokazuje drogę życia profesora, który pochodził z Krakowa, studiował we Lwowie, a następnie w Getyndze, Wiedniu i Fryburgu Bryzgowijskim. Znalazł się – podobnie jak Edyta Stein – w gronie fenomenologów skupionych wokół prof. Edmunda Husserla. Po obronie pracy doktorskiej w 1918 roku wrócił do Polski. We Lwowie uzyskał stopień profesora. W 1945 r. zamieszkał w Krakowie. Na Uniwersytecie Jagiellońskim stworzył ośrodek polskiej fenomenologii. Wystawa ukazuje również sceny z prywatnego życia profesora, który w 1919 r. poślubił Marię Pol i miał z nią 3 synów. – Ciekawostką jest pocztówka z dedykacją od Witkacego, z którym spotykał się i dyskutował w Zakopanem – mówi A. Siemieniec. Wspomina także o fotografii Edyty Stein, którą przesłała R. Ingardenowi w 1934 r., tuż po swoich obłóczynach. Anna Siemieniec wyjaśnia, że przyjaźń tych dwojga filozofów, wyrosła na gruncie fascynacji fenomenologią, zaowocowała wieloletnią korespondencją – trwającą do momentu, kiedy Edytę Stein przeniesiono z Kolonii do Karmelu w Echt. Roman Ingarden zamieszkał po wojnie w Krakowie i tam z kolei poznał go Karol Wojtyła, również zainteresowany fenomenologią. – Od lat 50. miał z nim kontakt, między innymi w związku z tematem swojej pracy habilitacyjnej – w której badał etykę Maxa Schelera. Wiedział ponadto, że Roman Ingarden przyjaźnił się z Edytą i że mógł wiele o niej powiedzieć – podkreśla A. Siemieniec. – Wiadomo, że Karol Wojtyła był pasterzem archidiecezji, gdzie mieści się Auschwitz-Birkenau. Działał na rzecz pojednania między narodami, religiami; w Edycie Stein widział pomost między judaizmem a chrześcijaństwem ułatwiający pojednanie „poranionych światów”. Wystawę oglądać można do końca stycznia 2021 r.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama