Nowy numer 3/2021 Archiwum

W drodze do źródła z Cherubinowym Wędrowcem

O tajemnicy Żywej Wody zapisanej w szkle i kamieniu, o świetle i nowej chrzcielnicy w kościele św. Macieja we Wrocławiu opowiada ks. Mirosław Maliński, duszpasterz CODA „Maciejówka”.

Agata Combik: Moja pierwsza myśl na widok rozświetlonej misy, która w październiku stanęła w świątyni przy ul. Szewskiej: „Rzeka wody życia lśniąca jak kryształ, wypływająca z tronu Boga i Baranka” (Ap 22,1).

Ks. Mirosław Maliński: – Chodzi o wodę i skałę. Misa chrzcielnicy jest przezroczysta, widać w niej wodę (dokładniej: będzie widać po ustaniu epidemii). Kamienna podstawa misy przypomina o skale, z której została wyprowadzona woda na pustyni. Ona niosła życie, ocalenie – tak jak woda chrztu, która wypływa w Kościele ze skały, którą jest Chrystus. Chrzcielnica jest ogólnodostępna. Kiedy tylko znikną obecne ograniczenia, każdy będzie mógł podejść do niej i przeżegnać się wodą święconą, wspominając swój własny chrzest. Zwyczajowo robimy to, wchodząc do świątyni. Odwołujemy się do własnego chrztu i nieustannie go odnawiamy, nieustannie szukamy na nowo wszystkich źródeł życia.

„Baranek (…) poprowadzi ich do źródeł wód życia” (Ap 7,17), do światła.

Tak, także nasza chrzcielnica jest nieustannie rozświetlona. Chrzest rzuca nowe światło na całe nasze życie. Rozjaśnia mrok. Jakiś czas temu poprosiłem studentów, żeby poszli spotkać się sami ze sobą w górach, by weszli do swojego wnętrza, swojego serca. Kiedy wrócili, stwierdzili: „We mnie jest ciemność”. W nas jest bardzo dużo ciemności, i to jest dobre, piękne odkrycie, gdyż uświadamia nam, że w nas nie ma źródła światła, to źródło jest gdzie indziej. Doświadczenie ciemności jest nam bardzo potrzebne – bo światło przecież w ciemności świeci. Burza przetaczająca się nad miastem w ciągu dnia inaczej wygląda niż nocą, gdy błyskawice rozświetlają mrok. Nasza wewnętrzna ciemność odsłania nam moc światła Chrystusa. Gdy ono w nas zajaśnieje, widzimy, ile w nas jest dobra, piękna, jakie ogromne pokłady bezinteresowności tam się znajdują, jakie pokłady wiary, zaufania. Światło Chrystusa wypala w nas grzech. Nieustanne odwoływanie się do chrztu, sięganie do początku, do pierwszego blasku – blasku wiary, oczyszczenia, obecności Chrystusa w naszym życiu – to bardzo potrzebne doświadczenie.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama