Nowy numer 3/2021 Archiwum

Najpierw zaręczyny z Kościołem, potem sutanna

Mimo pandemii we wrocławskim seminarium formacja kleryków przebiega płynnie. A nawet więcej – w ostatnim czasie wiele ważnego się tam działo. Doszło także do pewnych istotnych zmian.

Adwent w Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym okazał się czasem intensywnym i owocnym. Kulminacyjnym momentem były z pewnością święcenia diakonatu. Czterech akolitów przyjęło je z rąk abp. Józefa Kupnego 10 grudnia w kaplicy seminaryjnej: Wiesław Mąkosa, Mateusz Mielnik, Aleksander Radzikowski oraz Jakub Waliłko.

Wdzięczność i apel pasterza

Metropolita wrocławski podczas uroczystej Mszy Świętej powiedział bardzo ważne słowa, które zbudowały całą wspólnotę seminarium duchownego. – Dzisiaj Kościół przez posługę papieża Franciszka szczególnie mocno podkreśla pomoc ubogim i potrzebującym. Cieszę się, że znaleźli się klerycy chętni do służby w domu księży emerytów, w DPS-ach, w domach, gdzie potrzebowano pomocy i brakowało personelu z powodu pandemii. Jestem z was dumny i bardzo za to dziękuję. Poszliście tam, bo to jest istota naszej posługi. A wy już teraz, przygotowując się dopiero do kapłaństwa, okazaliście swoją wrażliwość i miłość. Nie da się zważyć, ile dobra zrobiliście – mówił z wdzięcznością pasterz Kościoła wrocławskiego. Te podziękowania wpisały się w przesłanie, które abp Józef Kupny skierował do nowo wyświęconych diakonów. Tłumaczył bowiem, że dla Jezusa najwięcej oznacza postawa służby. Mesjasz sam wskazuje na siebie, jako na tego, kto służy, a Jego słowa nabierają szczególnego znaczenia i mocy zobowiązującej w kontekście umywania nóg apostołom w postawie niewolnika. – Ten gest Chrystusa jest ciągle aktualny i nawołuje każdego ucznia niezależnie od epoki i czasu, w którym żyje, do postawy służebnej wobec bliźniego. Wiemy, że społeczeństwa dzielą się na różne grupy, jednak wobec Boga wszyscy są równi i godni tego samego szacunku i czci. Dlatego postawa służby bliźniemu obowiązuje wszystkich i zawsze, a zwłaszcza tych, od których więcej zależy, którzy więcej mają i więcej mogą uczynić, ze względu na posiadaną władzę. Szczególnie też tych, którzy dobrowolnie, przez złożone śluby i przyjęte święcenia, pragną w sposób doskonalszy naśladować Chrystusa – nauczał abp Józef.

Kościół godzien twojej miłości

Diakoni zobowiązali się dobrowolnie i publicznie do tego, by służyć Bogu i ludziom, a wspólnota Kościoła i seminarium stały się tego świadkami. Kilka lat temu ci młodzi mężczyźni postanowili iść za Chrystusem i 10 grudnia uroczyście potwierdzili tamten wybór. – Iść za Jezusem dla diakonów oznacza rezygnację z założenia rodziny. Będą wykonywać swoje posługiwanie, żyjąc w celibacie, który jest znakiem i podtrzymaniem pasterskiej miłości, a także szczególnym źródłem owocnego działania w świecie – wyjaśnia metropolita wrocławski. Jednocześnie z bólem stwierdza, że dzisiaj Kościół jest poobijany. Przypomina Jezusa cierpiącego, krzyżowanego, opuszczonego przez uczniów. Poobijany przez wrogów Kościoła, ale także przez nas – członków kościelnej wspólnoty, którzy w swoim życiu i w swojej posłudze kapłańskiej dla kariery, władzy, znaczenia, splendoru i pieniędzy daleko odeszli od Ewangelii Jezusa i przestali służyć, wygodniej zasiadając za stołem. – Iść za Chrystusem jako diakon i kapłan oznacza mieć odwagę bronić wiary, ufać Kościołowi, jego interpretacji oraz konkretyzacji słowa Bożego w naszej aktualnej sytuacji. Kochajcie Kościół, to jest wasz dom. To, że jak w każdym domu i we wspólnocie Kościoła nie zawsze jest tak, jak być powinno, że grzech i nasze słabości oszpecają oblicze Kościoła, nie oznacza, że traci on piękno i świętość wnoszoną do niego obecnością samego Chrystusa. Kościół jest święty i godzien waszej miłości, trudu i poświęcenia – mówił podczas uroczystości święceń abp Kupny.

Ta zmiana ma sens

Innymi ważnymi punktami w adwentowym życiu seminaryjnym były z pewnością obrzędy: „Ad missio” (kandydatura do święceń diakonatu i prezbiteratu) oraz obłóczyny, czyli przyjęcie stroju duchownego. I w tym przypadku doszło do ważnej i potrzebnej zmiany. Obecnie każdy alumn, który nosi strój duchowny w naszej archidiecezji, jest już kandydatem do święceń diakonatu i prezbiteratu. Wcześniej kolejność co do kandydatury i obłóczyn była odwrotna. Tak naprawdę nie da się ukryć, że to właśnie wcześniejsze przyjęcie stroju duchownego obchodzone było dotychczas we Wrocławiu uroczyściej niż posiadająca większą wagę z perspektywy całej formacji do kapłaństwa kandydatura. Dlatego w tym roku obrzęd „Ad missio” dla kleryków trzeciego roku odbył się uroczyście w archikatedrze wrocławskiej 8 grudnia (uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny), natomiast 3 dni później ta sama grupa alumnów założyła uroczyście po raz pierwszy sutannę podczas Mszy świętej w kaplicy seminaryjnej. Byli to: Michał Biernat, Przemysław Fic, Piotr Kaczmarek, Piotr Kowalczyk, Grzegorz Łuczyszyn, Dawid Marcinów, Przemysław Pieczkowski, Mateusz Piskorski oraz Mateusz Turzański. – Uczeń Chrystusa to ten, który jest dla innych. Wzajemne prowadzenie nie jest mówieniem sobie o świętości. Wzajemne prowadzenie musi być dawaniem sobie nawzajem dobrego świadectwa pomimo naszych niedoskonałości. Skłonność do grzechu nas przygniata. Świat ukazuje, że jeśli nie możemy być dobrzy, to lepiej odrzucić starania. A wy, drodzy kandydaci, macie pokazać światu Chrystusa – mobilizował alumnów 8 grudnia rektor seminarium ks. dr Kacper Radzki. Przyznał, że poczucie bezradności czasem przygniata. Maryja, będąc niepokalaną, musiała wiele cierpieć, doświadczając i widząc, jak dobro i zło ze sobą się ścierają. A mimo to nie pozostawała bezradna. – Dzięki waszemu przekonaniu inni także mogą się dowiedzieć, że Chrystus zmartwychwstał, a świętość jest możliwa, bo w zdecydowanym stopniu zależna od nas – stwierdził ks. dr Radzki.

Kolejność nieprzypadkowa

Zmiana kolejności kandydatury do święceń oraz obłóczyn pokazuje zatem pewną chronologię, ale też i właściwą wagę. Rektor wrocławskiego seminarium zapowiada, że od tej pory kandydatura będzie udzielana w sposób uroczysty w archikatedrze wrocławskiej, a konsekwencją tego obrzędu kilka dni później staną się obłóczyny, organizowane i przeprowadzane już w murach seminarium w gronie wspólnoty seminaryjnej. Wszystko wynika z projektu nowych zasad formacji kapłańskiej, który przyjęli polscy biskupi pt. „Droga formacji prezbiterów w Polsce. Ratio institutionis sacerdotalis pro Polonia”. Nowy dokument dotyczy organizacji studiów filozoficznych i teologicznych alumnów wyższych seminariów duchownych w Polsce, ale zanim zostanie wprowadzony w seminariach, musi jeszcze uzyskać zatwierdzenie ze strony Stolicy Apostolskiej. – Pomysł jest taki, żeby po dwóch latach filozofii, na trzecim roku, kiedy alumni rozpoczynają studia teologiczne, zostali najpierw przedstawieni Kościołowi jako kandydaci do święceń diakonatu i prezbiteratu w obrzędzie „Ad missio”. Od nich wymaga to już większej dojrzałości i większej świadomości decyzji. Ja nazywam to zaręczynami z Kościołem. Skutkiem „Ad missio”, czyli kandydatury, będzie teraz przywdzianie stroju duchownego – wyjaśnia ks. Kacper Radzki. Tak naprawdę przyjęcie stroju duchownego może odbyć się w każdym momencie formacji i ono nie niesie za sobą większych zmian w kwestii wymagań przed święceniami. Natomiast „Ad missio” to bezwzględny wymóg. Po prostu trzeba kandydatów przedstawić publicznie Kościołowi, jako tych, którzy wkraczają na drogę przygotowania do święceń. – Mówiąc najkrócej, to zdecydowanie ważniejsza posługa niż przyjęcie stroju duchownego – kwituje ksiądz rektor. – Nawiązujemy do tradycji naszej archidiecezji, że w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny dzieje się coś dla seminarium ważnego. Dlatego teraz tego dnia klerycy będą przechodzić zaręczyny z Kościołem – informuje ks. Radzki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama