Nowy numer 3/2021 Archiwum

Boże Narodzenie u trzebnickich boromeuszek. Tajemnica srebrnej kołyski

Dzieciątko Jezus otaczane jest w Trzebnicy serdeczną miłością. Siostry Miłosierdzia św. Karola Boromeusza dzielą się piękną opowieścią o niepowtarzalnej trzebnickiej tradycji.

Wiadomo, że św. Jadwiga Trzebnicka posiadała wiele relikwii różnych świętych, figur - wśród nich także figurkę Dzieciątka Jezus z kości słoniowej.

Wiązało się to z kultem Dzieciątka, jaki krzewili cystersi, a potem franciszkanie.

Pewnego razu księżna modliła się przy figurce, prosząc, by mogła poznać dokładny czas narodzin Zbawiciela. Kiedy Dzieciątko zapłakało, był to dla niej znak - wskazujący na konkretną godzinę Jego przyjścia na świat. Mały Jezus położył jednaj paluszek na ustach, zobowiązując Jadwigę do zachowania tajemnicy.

Figurka Dzieciątka uległa zniszczeniu w pożarze. Na jej miejscu wykonano nową, a w 1655 r. ksieni trzebnickich cysterek Jadwiga Pruszkowska zleciła wykonanie srebrnej kołyski dla Jezusa. Jej twórcą został wrocławski złotnik Paweł Hedelhofer Młodszy. Kołysce towarzyszy "pościel" dla Dzieciątka, haftowana zapewne przez cysterki. Tak się zaczęła piękna tradycja związana z kołyską - na świąteczny czas przenoszoną do zakonnej kaplicy. Zwyczaj ten podjęły siostry boromeuszki, następczynie trzebnickich cysterek.

Zobacz poniżej lub tutaj

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama