Nowy numer 3/2021 Archiwum

Przyjmij i oddaj

O chorobie, która spada jak grom z jasnego nieba, i wierze, która wtedy także może przyjść w ten sam sposób, mówi bp Jacek Kiciński CMF.

Maciej Rajfur: Walka z niedawnym zakażeniem koronawirusem była trudna i osłabiająca. Jak Ojciec Biskup postrzega ten czas?

Bp Jacek Kiciński: Przede wszystkim chciałbym zacząć od podziękowań za modlitwę, szczególnie abp. Józefowi Kupnemu, naszemu metropolicie, innym biskupom, kapłanom, siostrom zakonnym, klerykom i wiernym naszej archidiecezji. W tym okresie doświadczyłem wielkiej siły wsparcia Kościoła. Teraz składam Bogu dziękczynienie, że w przebiegu choroby nie byłem sam. Dzięki modlitwie ludzi i pracy lekarzy udało mi się pokonać koronawirusa. A momentami czułem się niczym biblijny paralityk niesiony na łożu do Jezusa przez czterech mężczyzn.

Dostępne jest 13% treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama