Nowy numer 18/2021 Archiwum

Misja Heleny trwa

W podwrocławskiej Żórawinie otwarto plenerową wystawę poświęconą Helenie Kmieć, młodej polskiej misjonarce, która w 2017 r. została zamordowana w Boliwii. W kolejnych tygodniach instalację będzie można zobaczyć również w innych miejscowościach archidiecezji wrocławskiej.

Helena Kmieć pochodziła z Libiąża. Była związana z Wolonatriatem Misyjnym "Salvator" w Trzebini. Wielokrotnie uczestniczyła w misjach zagranicznych, organizując m.in. półkolonie dla dzieci w salwatoriańskich parafiach na Węgrzech i w Rumunii. Uczestniczyła też w misjach w Zambii. Na początku stycznia 2017 r. wyjechała do Boliwii, do Cochabamby, by przez pół roku pomagać w ochronce prowadzonej przez siostry służebniczki. Zginęła w nocy z 24 na 25 stycznia 2017 r. w wyniku ugodzenia nożem w czasie napadu na tę placówkę. Miała 26 lat.

Marta Trawińska, która na co dzień działa w Fundacji im. Heleny Kmieć i wraz z nią wyjeżdżała w różne części świata na misje, podkreślała, że Helena była zwykłą, a jednocześnie niezwykłą osobą. Zwróciła uwagę, że miała wiele talentów, których nie zatrzymywała dla siebie, chętnie się nimi dzieląc z innymi. Zaznaczyła też, że była bardzo wrażliwa na potrzeby drugiego człowieka i była mistrzynią odnajdowania Jezusa w innych i w małych rzeczach. - Naszym hasłem są słowa: "Misja Heleny trwa". Chcemy wraz z ludźmi dobrej woli kontynuować te rzeczy, które były ważne dla misjonarki za życia. Przede wszystkim prowadzimy program stypendialny dla dzieci w Boliwii, Zambii i Meksyku. Fundujemy im edukację - opłacamy czesne w ich szkołach - podkreśla.

- Zapraszamy do odwiedzenia tej wystawy, by zapoznać się z osobą, która poświęciła swoje życie misjom, potrzebującym, Panu Jezusowi - mówił ks. Cezary Chwilczyński, proboszcz parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Żórawinie. Ekspozycja będzie prezentowana obok kościoła do 17 kwietnia.

Ksiądz Mirosław Stanek SDS, prezes Fundacji im. Heleny Kmieć, dodał: - Bardzo się cieszymy, że ta wystawa mogła tutaj zaistnieć, że możemy się podzielić osobą Helenki Kmieć, bo warto ją poznawać. Dlaczego? Bo inspiruje. Niech będzie tą inspiracją dla każdego z nas.

Plenerowa wystawa jest też okazją do tego, by przybliżać owoce śmierci młodej polskiej misjonarki, czyli działalność fundacji jej imienia. - Myślę, że jest to dzieło miłosierdzia, bo jej celem jest wychodzenie do innych i zmienianie ich życia przez dawanie im możliwości rozwoju, a także otuchy i nadziei - zaznaczył.

Inicjatorką tego, by w najbliższych tygodniach wystawa pojawiła się wielu miejscach na Dolnym Śląsku, jest Beata Kempa, posłanka do Parlamentu Europejskiego, a jeszcze niedawno pełnomocnik polskiego rządu ds. pomocy humanitarnej. - Helenka została zabita, ale nie została pokonana - mówiła. - Była osobą pełną miłości i troski o drugiego człowieka - tego najmniejszego.

Wystawa była już prezentowana w parafii pw. Narodzenia NMP w Siemysłowie. Do 17 kwietnia można ją oglądać w parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Żórawinie, od 17 do 24 kwietnia - w parafii pw. NMP Nieustającej Pomocy we Wrocławiu-Muchoborze Małym, od 24 kwietnia do 1 maja - w parafii pw. Wniebowstąpienia Pana Jezusa w Jaszkotlu, od 1 maja do 8 maja - w parafii pw. NMP Matki Bożej Pocieszenia w Oławie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama