Nowy numer 18/2021 Archiwum

Szkoła, w której siedzenie w ławce nie jest najważniejsze

Katolickie Liceum Ogólnokształcące w Henrykowie zaprasza młodzież po podstawówce. Tam nauczysz się czegoś więcej niż matematyki czy historii.

Trwa rekrutacja do szkół ponadpodstawowych. Uczniowie klas VIII oraz ich rodzice mogą zajrzeć do henrykowskiego liceum. Trwają zapisy poprzez specjalny formularz kontaktowy.

- My cały czas jesteśmy otwarci na każdego. W rygorze sanitarnym możemy przyjąć rodzica wraz z kandydatem, żeby obejrzeli szkołę, zapoznali się z jej ofertą edukacyjną oraz z warunkami tu panującymi. W następnym roku szkolnym będziemy mieli nową salę gimnastyczną, nową aulę i wyremontowany internat - zapowiada ks. kpt. Krzysztof Deja, dyrektor szkoły.

Kto powinien pomyśleć o henrykowskim liceum? - Ten, komu zależy na prawdziwych i ponadczasowych wartościach. Promujemy chrześcijański, rodzinny i patriotyczny styl życia. Zresztą troska o rodzinę i o ojczyznę są fundamentem chrześcijaństwa - dodaje ks. kpt. Deja. Szkoła na swoim profilu na Facebooku prezentuje różne materiały multimedialne, które pokazują jej klimat i charakter. Obalają też mity o nudnej, smutnej i zamkniętej katolickiej placówce.

- Największym plusem jest atmosfera. Wszyscy uczniowie są bardzo pomocni i zawsze można się zwrócić z prośbą o wsparcie osób z klas starszych. Idąc do tej szkoły, nie znałam nikogo, a już po miesiącu czy dwóch stworzyły się między nami głębsze relacje. W internacie nawiązałam przyjaźnie, które, mam nadzieję, zostaną na lata, a nie tylko na okres szkolny - mówi kadet sierżant Martyna Pióro z klasy II.

Uczennica kierunku przysposobienie wojskowe przyjechała do Henrykowa z Sulisławic k. Ząbkowic Śląskich. Wybrała tę szkołę, ponieważ chciała się kształcić i rozwijać w konkretnym kierunku związanym z wojskiem. - To liceum wyróżnia się profilami: przysposobienie wojskowe, ratownictwo medyczne (specjalizacja górska i wodna), strażacki, dietetyka sportowa (trener personalny). Gdy ktoś myśli o takich branżach w swoim życiu, ukończenie tej szkoły będzie atutem i dużym krokiem naprzód - twierdzi M. Pióro.

Przyznaje, że w szkole, ze względu na charakter wojskowy, panuje dyscyplina, która owocuje ładem i dobrą organizacją. - Nie chodzi o to, że ma tu przyjść już gotowy oficer. To my odpowiednio przygotowujemy i szkolimy uczniów. Uczymy się nie tylko przedmiotów, ale życia. Będąc w internacie, młodzież staje się samodzielna i nabywa dużo praktycznych umiejętności. Poznaje też siebie, swoje talenty, osobowość. Profil szkoły jest dla każdego, kto chce skończyć liceum, zdać maturę, dostać się na studia, a jednocześnie może to być osoba, która już wybrała swoją pasję życiową, np. ratownictwo, wojskowość czy dietetykę sportową. Uczeń ma możliwość realizowania się np. na profilu dziennikarsko-lingwistycznym. Jak widać, dajemy szerokie spektrum rozwoju - opowiada ks. Deja.

Podkreśla, że ważna jest chęć kandydata do nauki i rozwijania swoich talentów. - To nie jest szkoła z musu, ale z chęci, by w życiu robić to, co się naprawdę lubi - podsumowuje dyrektor szkoły.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama