Nowy numer 30/2021 Archiwum

Wypłyń na głębię w Nowolesiu

Jeśli chcesz, wyznając wiarę, przejść przez Bramę Rybę, nie musisz jechać na Lednicę. Podobna konstrukcja czeka wśród Wzgórz Strzelińskich przy sanktuarium NMP Różańcowej.

To tędy w przedostatni czerwcowy weekend postanowili przejść młodzi uczestnicy pielgrzymki organizowanej przez Diecezjalne Duszpasterstwo Młodzieży i Katolickie Liceum Ogólnokształcące w Henrykowie. Tędy wędrują raz po raz pątnicy ze Strzelina, Henrykowa, Kuropatnika czy innych miejscowości, pieszo lub rowerami. Brama stanęła stosunkowo niedawno, ale prowadzą do niej drogi z odległej przeszłości. Sanktuarium w Nowolesiu przypomina wiarę ludzi z Kresów – niegdyś stawiających czoła tatarskim hordom, po latach – grozie XX-wiecznych wojen i komunistycznego terroru.

Madonna, chłopi i komary

Parafia pw. św. Marcina w Nowolesiu z siedzibą w Białym Kościele – gdzie znajduje się kościół pw. Nawiedzenia NMP – została erygowana w 1989 r. – Osiedlili się tu po wojnie ludzie przybyli z parafii w Komarnie w województwie lwowskim – mówi proboszcz ks. Janusz Prejzner. – Do Komarna należały okoliczne wsie, m.in. Chłopy. Z nazwami miejscowości wiążą się przekazy o tym, że swego czasu Tatarzy atakujący tamte okolice musieli ustąpić dzięki wsparciu Matki Bożej, do której zanoszono modlitwy, ale też dzięki pomocy chłopów i… komarów. Plaga owadów miała pomóc w odstraszeniu wroga. Stąd Komarno i Chłopy. Wiadomo, że Jan III Sobieski jako hetman wielki koronny 9 października 1672 r. pokonał Tatarów pod Komarnem, choć dowodził ledwie 2–3 tysiącami żołnierzy, a oddział tatarski liczył 10 tysięcy ludzi. Cudowny wizerunek Matki Bożej czczony był w Komarnie od XVII w. – Kiedy w 1945 r. jego mieszkańcy musieli opuścić ojczyste strony, zabrali ze sobą obraz, przewożąc go z narażeniem życia – opowiada ks. J. Prejzner. – Długo musieli go ukrywać ze względu na ówczesne władze. Biskup (późniejszy kardynał) Bolesław Kominek intronizował go w kościele 8 grudnia 1957 r. Kardynał Henryk Gulbinowicz 28 sierpnia 1997 r. wydał dekret ustanawiający sanktuarium w Nowolesiu. Wkrótce nazwa miejsca kultu ma zostać poszerzona. Będzie brzmieć: sanktuarium NMP Różańcowej z Kresów. Przyjeżdża tu, zwłaszcza na październikowe uroczystości odpustowe, wielu Kresowiaków oraz ich potomków. Planowane jest powołanie do życia stowarzyszenia osób pochodzących z okolic Komarna.

Krok w nowe życie

Brama Ryba – na wzór lednickiej Bramy Trzeciego Tysiąclecia – znajduje się obok sanktuarium. – Pomysł jej wzniesienia pojawił się, kiedy zbliżał się jubileusz 25-lecia parafii – mówi jej pierwszy proboszcz ks. Stanisław Włodarski, dodając, że konstrukcja powstała między innymi dzięki sąsiadom, którzy ofiarowali na ten cel część swojej ziemi. – Podczas pielgrzymki do Rzymu odwiedziłem katakumby św. Kaliksta, gdzie dostrzec można pochodzące z czasów pierwszych chrześcijan symbole, jak gołębica, ryba. Zapadły w moją pamięć. Chciałem, by pojawiły się także u nas. Podobnie jak w Lednicy, nasza brama to znak Chrystusa. Litery greckiego słowa ichtys – ryba, to pierwsze litery słów: Jezus Chrystus, Boga Syn Zbawiciel. – Uczestnicy przychodzących do Nowolesia pielgrzymek zatrzymują się przy Rybie, odnawiają wyznanie wiary, potem przechodzą przez bramę. To takie odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych, znak przejścia do nowego życia, życia z Chrystusem – tłumaczy ks. Janusz. – Idą następnie do kościoła pod uroczyście odsłaniany obraz Matki Bożej. Staramy się obecnie odtworzyć melodię krótkiej pieśni maryjnej, która była śpiewana jeszcze w Komarnie – będzie ona towarzyszyć odsłanianiu obrazu. Przejście przez bramę to dla wielu ważne przeżycie. Ludzie potrzebują zewnętrznych znaków pomagających przeżyć pewne prawdy wewnętrznie. Przy Rybie, na wzgórzu, z okazji 1050-lecia chrztu Polski stanął krzyż. Na skraju polany znalazły się ławki, miejsce na rozpalenie ogniska – przestrzeń na spotkanie i odpoczynek. Ksiądz Stanisław, mający ogrodnicze wykształcenie, zadbał o piękne nasadzenia. Jeszcze zanim na placu stanęła Ryba, wokół sanktuarium wyrosły kaplice poświęcone wszystkim tajemnicom różańca. Można tu zanurzyć się w modlitwie wśród bujnej zieleni i kwiatów pielęgnowanych z oddaniem przez okolicznych mieszkańców.

Dla pielgrzymów i turystów

Sanktuarium leży w pięknej dolinie, nad którą góruje Kopa Nowoleska. W okolicy biegnie wiele szlaków turystycznych, ścieżek rowerowych. Prowadzą one między innymi na najwyższy szczyt Wzgórz Strzelińskich – Gromnik (393 m n.p.m.) z wieżą widokową i ruinami zamku. Lasami można powędrować aż do pocysterskiego opactwa w Henrykowie. Nad okolicą góruje wieża odbudowanej po wojennych zniszczeniach świątyni w Białym Kościele, także mającej bogatą historię. Niedaleko znajdują się dwa duże stawy, przy których usytuowany jest ośrodek wypoczynkowy. Okolica kryje sporo atrakcji i historycznych ciekawostek. Ksiądz J. Prejzner wspomina, że świątynia w Nowolesiu zawsze była kościołem katolickim. Istniała tutaj osada Polaków. Pewnie nie przypadkiem w tych okolicach zostało spisane pierwsze zdanie w języku polskim, znajdujące się w „Księdze henrykowskiej”. Wokół Nowolesia rozsiane są kapliczki. Przynajmniej część z nich powstała jako dziękczynienie za ocalenie miejscowości przed powodzią. W połowie lipca odprawiane są modlitwy wspominające tamte wydarzenia. – Tradycja była kultywowana przed wojną, podjęli ją potem polscy mieszkańcy – mówi ks. Janusz. – Obecnie zaczynamy odrestaurowywać kapliczki, pojawił się nawet pomysł stworzenia trasy turystycznej prowadzącej ich szlakiem. Inicjatywa renowacji zabytkowych obiektów cieszy się przychylnością lokalnych władz i mieszkańców. Odnowioną już kaplicę z wizerunkiem Matki Bożej Nieustającej Pomocy zobaczyć można w lesie przy niebieskim szlaku biegnącym od Nowolesia. W jej odrestaurowanie zaangażowali się mieszkający w pobliżu Beata i Maciej. – Mijamy często kapliczkę, zatrzymujemy się na chwilę modlitwy, byłby wstyd żebyśmy o nią nie dbali – mówią. – To część historii tego miejsca, którą trzeba szanować. Zbliża się jubileusz 25-lecia ustanowienia sanktuarium w Nowolesiu. Miejsce, ukryte wśród wzgórz i lasów, wciąż czeka na odkrycie.

Jeśli planujesz wizytę

Msze św. w sanktuarium w Nowolesiu odprawiane są w niedziele o 10.00, w środy i soboty o 18.00 (zimą o 17.00; w soboty pół godziny przed Eucharystią odmawiany jest Różaniec), w piątki o 8.00. Sanktuarium można nawiedzić także w innym terminie. Grupy zorganizowane mogą się kontaktować pod tel. (71) 393 06 87 lub 720 577 930 albo pisać na adres: jprejzner@op.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama