Nowy numer 38/2021 Archiwum

Między dwoma górami

Križevac z krzyżem Odkupiciela, Podbrdo z figurą Maryi, a w dole kościół pw. św. Jakuba i jego otoczenie tworzą przestrzeń nieustającej modlitwy. Do Medjugoria przybywa coraz więcej Polaków, także z Dolnego Śląska.

Pod płaszczem Królowej Pokoju

Monika Makarewicz w Medjugoriu była już prawie dziesięciokrotnie. – Kiedy przyjechałam pierwszy raz, dowiedziałam się, że kościół w tej miejscowości jest pod wezwaniem św. Jakuba. Jestem przekonana, że to on mnie tutaj przyprowadził. Pielgrzymowanie jakubowymi drogami jest mi bardzo bliskie – mówi. – W zeszłym roku nie było możliwości tutaj przyjechać ani uczestniczyć w taki sposób, jak kiedyś w pielgrzymce wrocławskiej. Wtedy razem z koleżanką poszłyśmy szlakiem św. Jakuba do Częstochowy z figurką Maryi z Medjugoria.

Wrocławianka podkreśla, że gdy odwiedza ten modlitewny zakątek w Bośni i Hercegowinie, zapraszana po raz kolejny przez Maryję, wraca obdarzona głębokim pokojem. – Jest to doświadczenie wielu osób. Maryja, która jest tutaj czczona, nazywa się Królową Pokoju – tłumaczy. Dodaje, że wspólne spotkania modlitewne wypełnione są modlitwą różańcową, która od dziecka jest jej bliska. – Kiedy jesteśmy razem, łatwiej nam jest się modlić. Obecność wspólnoty mobilizuje – mówi. – Dla mnie Różaniec odmawiany w różnych językach jest dużą radością. Choć Różaniec sam w sobie jest pełen bogactwa, zaprasza do kontemplacji, to czasem takie ożywienie jest bardzo cenne. Wspólna modlitwa w różnych językach pozwala doświadczyć, że wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga, niezależnie od tego, czy mówimy po chorwacku, polsku, włosku czy niemiecku.

Monika wspomina, jak któregoś razu wieczorem poszła sama na Górę Objawień. Było bardzo zimno. – „Maryjo, okryj mnie swoim płaszczem” – powiedziałam w myślach, mając zamknięte oczy. Poczułam, jak ktoś mnie rzeczywiście czymś okrywa. Jakiś chłopak, nie mówiący po polsku, położył na moich ramionach niebieską bluzę i zostawił butelkę wody. Poczułam się naprawdę otulona Jej płaszczem – mówi.

Zauważa, że kiedy patrzy się na figurę Maryi na Górze Objawień, widzi się, jak Ona kieruje nas ku Chrystusowi. – Jej dłoń zdaje się wskazywać na krzyż na Górze Krzyża (Križevac). On stoi na wyższej górze, a Maryja na niższej. Królowa Wszechświata zawsze wskazuje na Syna, ale sama pozostaje w cieniu. Zwraca się do ludzi z miłością, z czułością.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama