Nowy numer 37/2021 Archiwum

Najbardziej zabiegani księża

W ramach 10. Półmaratonu Henrykowskiego "Ora et Run" zorganizowano także rywalizację wśród duchowieństwa. Trasa była wymagająca, ale sprawiła sporo satysfakcji uczestnikom.

W malowniczym Henrykowie przy pocysterskim Klasztorze Księgi Henrykowskiej biegacze spotkali się 4 września, by rywalizować na dwóch dystansach: 10 i 21 kilometrów (półmaraton).

Zacięta rywalizacja w półmaratonie odbyła się wśród duchowieństwa. Pierwsze miejsce zajął ks. Tomasz Szady (diecezja zamojsko-lubaczowska) z czasem 1 godzina 24 minuty i 45 sekund), drugie ks. Rafał Kowalski (archidiecezja wrocławska), a trzecie br. Tadeusz Lihs (klaretyn).

- Traktowałem to jako sprawdzian przed maratonem w Berlinie, w którym wezmę udział już 26 września. Jestem zadowolony z tego startu. Dałem z siebie tego dnia wszystko, choć nie pobiłem rekordu życiowego, ponieważ ta trasa jest naprawdę wymagająca. Znałem ją i wiedziałem, że zawiera sporo podbiegów. Szczególnie ten między 3 a 8 kilometrem weryfikuje naszą formę. Dlatego na mecie miałem sporą satysfakcję - opisuje ks. Rafał Kowalski, rzecznik prasowy archidiecezji wrocławskiej i zapalony biegacz.

Cieszy się, że wśród uczestników henrykowskiej imprezy powiększa się grono księży, którzy stają na starcie. Podkreśla również dobrą pogodę, która sprzyjała biegaczom, oraz atmosferę, którą zagwarantowali kibice.

- Ludzie podkreślali doskonałą organizację całego wydarzenia. Bardzo dobre oznaczenie trasy oraz punkty odżywiania. Duża liczba wolontariuszy. Naprawdę niektórzy organizatorzy dużych maratonów mogliby się od uczyć od Henrykowa - dodaje ks. Rafał.

Przybiegając na metę,wykonał charakterystyczny dla siebie gest (widoczny na zdjęciu).

- To gest, który się zrodził na maratonie w Sztokholmie - moim drugim tego typu starcie. Wydawało mi się, że jestem mocny i nagle na półmetku zacząłem tracić siły. Kilka razy walczyłem ze sobą, chciałem zejść z trasy, robiło mi się czarno przed oczami, szedłem, ale ostatecznie się nie poddałem. I gdy wbiegałem na metę, pokazałem palcami w niebo, myśląc: "To nie ja, Panie Boże, przebiegłem". Do dzisiaj ten gest towarzyszy mi i jest wyrazem podziękowania Bogu, że kończę zawody bez kontuzji i w dobrym nastroju - przyznaje rzecznik prasowy archidiecezji wrocławskiej.

Jak wyglądają pozostałe wyniki z 10. Półmaratony Henrykowskiego i 6. Dychy Księgi Henrykowskiej?

Na krótszym odcinku wśród panów zwyciężył Andrzej Dąbrowski z czasem równo 38 minut. Na drugim miejscu uplasował się Daniel Traczyński, zaś na trzecim - Mateusz Łabys. W kategorii kobiet wygrała Barbara Łomnicka z wynikiem 44 minuty i 10 sekund. Za nią przybiegła Ines Możejko, a na trzeciej pozycji zakończyła rywalizację Paulina Woźny.

Na dystansie 10 kilometrów mistrzem Polski księży został ks. Łukasz Romańczuk, na co dzień kierownik "Niedzieli wrocławskiej", z czasem 1 godzina 1 minut i 11 sekund.

Jeśli chodzi o bieg na 21 kilometrów, wśród mężczyzn zwyciężył Piotr Lesik (1 godzina 21 minut i 28 sekund). Drugi na mecie pojawił się David Monzo Campos, a trzeci - Alan Dobrowolski.

W kategorii kobiet wygrała Ewa Kowalska (1 godzina 37 minut i 10 sekund). Na drugim miejscu uplasowała się Dagmara Roznerska, zaś na trzecim - Ewa Kozioł.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama