Nowy numer 42/2021 Archiwum

Powołany, by służyć Chrystusowi, pochylając się nad drugim człowiekiem

Bp Jacek Kiciński udzielił w trzebnickiej bazylice pw św. Jadwigi Śląskiej święceń diakonatu klerykowi Konradowi Nowakowi z Towarzystwa Boskiego Zbawiciela.

Homilię bp Kiciński rozpoczął od przypomnienia refrenu psalmu zaczerpniętego z Księgi Izajasza: "Pan nas obroni tak jak pasterz owce". - Te słowa może wypowiedzieć tylko ten, kto doświadcza miłości Pana Boga. Taki był prorok Jeremiasz. I my dzisiaj możemy za nim powiedzieć, że Pan nas ochrania, bo jest naszym pasterzem.

Zwrócił uwagę, że całe nasze życie to nieustanne dorastanie do tego, by w pełni zaufać Panu Bogu, który objawia się nam jako miłość. Wiemy, że nie jest to łatwe całkowicie powierzyć swoje życie Bogu i mieć świadomość, że Bóg cały czas się o nas troszczy, nas pielęgnuje i nad nami czuwa.

Wyjaśniał, że w pierwszym czytaniu jesteśmy świadkami wizji, którą prorok Zachariasz otrzymał od Boga. - Ta wizja dotyczy odbudowy świątyni jerozolimskiej. Trzeba powiedzieć, że zanim to nastąpiło, naród izraelski przez prawie 50 lat był w niewoli babilońskiej. Naród wybrany znalazł się w niewoli, bo odrzucił słowo Boga, odwrócił się od Boga, który jest miłością. I przez ten czas niewoli Izraelici tęsknili za świątynią. To nie był łatwy czas - zaznaczył. Przypomniał, że modlili się do Boga, by mogli wrócić do Ziemi Obiecanej, ale przede wszystkim, by mogli na nowo sprawować kult w świątyni.

Po powrocie z niewoli Izraelici zobaczyli, że świątynia jest zburzona i zajęli się swoimi sprawami. Mówili, że jeszcze nie nadszedł czas odbudowy. - A jednak Bóg nieustannie upomina się o świątynię. Dlatego posyła proroków - mówił. Stąd wizja Zachariasza, który dowiaduje się, że odbudowana świątynia nie będzie tą samą, za którą Izrael tęsknił. Prorok mówi, że odbudowa tej świątyni będzie zupełnie inaczej wyglądała niż człowiek zaplanował.

Zauważył, że człowiek, gdy chce coś budować, to najpierw otacza teren murem. - A prorok Zachariasz mówi, że Jerozolima jako miasto święte nie będzie otoczona murami i nie będzie potrzeba ludzkich zabezpieczeń, bo Bóg sam będzie murem, ochroną i chwała zamieszka w Jerozolimie. A więc będzie to nowa świątynia i nowa Jerozolima. Będzie to miejsce, do którego będzie mógł przyjść każdy człowiek. (...) Ta wizja spełnia się w osobie Jezusa Chrystusa - zaznaczył.

Zwrócił uwagę, że Jezus w Ewangelii mówi o tym, że zostanie wydany w ręce ludzi, ale uczniowie tego nie zrozumieli i bali się zapytać. - Jezus zapowiada swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Zapowiada przejście z tego, co jest stare do tego, co jest nowe, do nowej świątyni i do nowej Jerozolimy - tłumaczył. Nową świątynią jest Jezus, a nową Jerozolimą jest Kościół. I ten Kościół staje się miejscem, do którego mogą przyjść wszystkie narody poprzez zanurzenie w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, które dokonuje się w sakramencie chrztu świętego. - Kościół Chrystusowy napełniony jest Jego obecnością, jest Jego własnością i Jezus strzeże granic Kościoła świętego. I w tym Kościele powołuje tych, którzy w Jego imieniu będą głosić Ewangelię. I w tym Kościele powołani mają być uobecnieniem miłości Boga

Bp Jacek zauważył, że właśnie w tym dziele Bożej miłości i Bożego miłosierdzia zawarta jest przede wszystkim posługa diakona. Zwrócił się do kleryka Konrada: - Zostałeś wybrany przez Boga, byś uczestniczył w Jego misji, tą misją żył i kontynuował ją w dzisiejszym świecie. Jesteś posłany po to, byś w ścisłej jedności z biskupem i jego prezbiterium, pomagał zwłaszcza w głoszeniu słowa Bożego. By głosić słowo Boże trzeba tym słowem żyć na co dzień - słuchać, rozważać w sercu i dzielić się z innymi. Jesteś powołany, by przygotowywać ofiarę eucharystyczną, by rozdzielać wiernym Najświętsze Ciało Chrystusa i Jego Krew. Bóg powołuje cię po to, byś wprowadzał katechumenów do Kościoła w czasie chrztu świętego i będziesz asystował przy zawieraniu związków małżeńskich i je błogosławił; nosił wiatyk do ciężko chorych, przewodniczył obrzędom pogrzebów i wreszcie pełnił dzieła miłosierdzia. - Jesteś powołany, by służyć Chrystusowi, pochylając się nad drugim człowiekiem - mówił.

Zachęcał też salwatorianina, by nigdy nie żałował czasu dla drugiego człowieka, a zwłaszcza dla potrzebujących, ubogich, odrzuconych i często zepchniętych na margines życia społecznego. - Masz to wszystko czynić na wzór bł. Franciszka Marii Jordana.

Posłuchaj całej homilii:

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama