Nowy numer 26/2022 Archiwum

Katedra wrocławska, elżbietańskie męczenniczki i bł. Maria Luiza Merkert

W uroczystość rocznicy poświęcenia "matki kościołów śląskich" przypomniano kobiety, które swoim życiem mówiły o godności każdego człowieka i świętości ludzkiego ciała - żywej świątyni Boga. Elżbietanki zapraszają do kolejnej inicjatywy poprzedzającej ich beatyfikację, związanej ze współzałożycielką zgromadzenia.

Podczas uroczystej Mszy św., której 16 listopada przewodniczył w katedrze wrocławskiej ks. infułat prof. dr hab. Józef Pater, pamiętano w modlitwie o zbliżającej się beatyfikacji, o zmarłym rok temu kardynale Henryku Gulbinowiczu, o ważnych dla katedry przedsięwzięciach – w tym przygotowywaniu kaplicy nieustającej adoracji Najświętszego Sakramentu oraz tworzeniu wspólnoty adorujących Chrystusa osób.

Tego dnia przypadało kolejne spotkanie w ramach nowenny przed beatyfikacją s. M. Paschalis Jahn i IX towarzyszek ze Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety, które zginęły pod koniec II wojny światowej z rąk żołnierzy Armii Czerwonej. – Są szczególnymi patronkami tych, którzy przypominają o godności kobiety, a także wszystkich, którzy ulegli jakiejkolwiek przemocy – mówił ks. Paweł Cembrowicz.

Katedra wrocławska, elżbietańskie męczenniczki i bł. Maria Luiza Merkert   Mszy św. 16 listopada przewodniczył ks. inf. Józef Pater. Agata Combik /Foto Gość

– Będzie to pierwsza po II wojnie światowej beatyfikacja we Wrocławiu – mówił w homilii ks. Józef Pater. Przypomniał wydarzenia historyczne, które poprzedzały dramatyczne okoliczności śmierci elżbietanek. Więcej zobacz TUTAJ.

Podkreślił, że podobnych męczennic było znacznie więcej. Samych elżbietanek zginęło w tamtym czasie ponad 100, a przecież ofiarami czerwonoarmistów były także siostry innych zgromadzeń.

– Beatyfikacja męczenniczek elżbietańskich powinna zachęcić inne zgromadzenia do zbierania możliwych jeszcze do pozyskania świadectw o męczeńskiej śmierci swoich sióstr, jak ma to miejsce w Hiszpanii, gdzie beatyfikowano już ponad 200 księży zamordowanych w czasie wojny domowej i nadal zbierane są dokumenty, świadectwa dotyczące kolejnych męczenników – mówił ks. J. Pater.

Katedra wrocławska, elżbietańskie męczenniczki i bł. Maria Luiza Merkert   - Są szczególnymi patronkami tych, którzy przypominają o godności kobiety, a także wszystkich, którzy ulegli jakiejkolwiek przemocy - mówił o kandydatkach na ołtarze ks. Paweł Cembrowicz. Agata Combik /Foto Gość

Wspominał, że kiedy rozpoczęła się II wojna światowa przeszło 1000 sióstr zostało oddelegowanych do pracy w szpitalach wojskowych. Gdy zbliżał się front wschodni, wiele zakonnic zostało ewakuowanych wraz z personelem medycznym w głąb Niemiec. Te, które pozostały w swoich placówkach, dalej realizowały charyzmat pomocy potrzebującym.

12 stycznia 1945 r., po kilku miesiącach stabilizacji frontu wschodniego wzdłuż linii Wisły, armia sowiecka ruszyła z impetem na zachód. – Po przekroczeniu dawnej granicy polsko-niemieckiej czerwonoarmiści zapoczątkowali istne piekło, zwłaszcza w odniesieniu do kobiet. Zachęcił ich do tego sam Józef Stalin, który na jednej z odpraw do swoich generałów powiedział: „Im bliżej jesteśmy zwycięstwa, tym bardziej powinniśmy być brutalni” – mówił ks. J. Pater.

Podkreślił, że ze szczególnym okrucieństwem czerwonoarmiści traktowali osoby duchowne broniące swych parafian, zwłaszcza kobiety i dziewczęta, przed nieludzkimi wprost gwałtami. Już jesienią 1944 r. w jednej z miejscowości na terenie Prus Wschodnich zgwałcili i zabili ponad 70 kobiet i dziewczynek, z czego najmłodsza miała 8 lat, a najstarsza 84.

Katedra wrocławska, elżbietańskie męczenniczki i bł. Maria Luiza Merkert   Na przestrzeni historii Bogu i ludziom służyło już ponad 10 tysięcy sióstr św. Elżbiety - przypomniała s. Paula, przełożona prowincjalna elżbietanek. Agata Combik /Foto Gość

W 1945 r. z różnych przyczyn zginęło 248 śląskich elżbietanek. Spośród dziesięciu męczenniczek będących kandydatkami na ołtarze cztery poniosły śmierć w obronie własnej czystości, trzy – chroniąc przed gwałtem inne osoby, trzy w imię czynów miłości bliźniego.

Otwarta 16 listopada w katedrze wrocławskiej wystawa poświęcona kandydatkom na ołtarze, pozwala poznać bliżej sylwetki poszczególnych sióstr.

Pod koniec Mszy św. przełożona prowincjalna elżbietanek, s. Paula, zaprosiła chętnych do kolejnej inicjatywy poprzedzającej czerwcową beatyfikację: przyjmowania relikwii bł. Marii Luizy Merkert. Kto chciałby gościć je w domu może kontaktować się z siostrami. Dane kontaktowe na stronie elzbietanki.wroclaw.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama