GN 2/2022 Archiwum

Różni, a jednak podobni

We Wrocławiu powstał pierwszy w Polsce krąg Domowego Kościoła prowadzony dla obcokrajowców po angielsku.

Pomysł zaproponowała para z… Poznania, która ukończyła kurs przedmałżeński w Pastoral Centre we Wrocławiu, czyli w duszpasterstwie anglojęzycznym prowadzonym przez Braci Mniejszych Konwentualnych. Amy (Kanadyjka) i Jan (Polak) zapytali o. Marcina Buntowa OFM Conv, czy można stworzyć Domowy Kościół po angielsku, bo chcieliby uczestniczyć w tej wspólnocie jako małżeństwo. I tak się zaczęło.

Mają motywację

Franciszkanin prowadzący Pastoral Centre nie zamierzał odmawiać swoim kursantom. Zaczął się rozglądać, czy istnieją materiały Domowego Kościoła po angielsku. Skontaktował się z polskim werbistą pracującym w Wielkiej Brytanii, który mu wszystko wytłumaczył. Potem znalazł polską parę, która mogłaby prowadzić tego typu pilotażowy krąg. Wyzwanie podjęli wrocławianie, oazowicze Rafał i Marta Zawiertowie. Pierwsze spotkanie odbyło się 30 października. Ważna okazała się opracowana wcześniej terminologia oazowa w języku angielskim. Trudno byłoby bowiem wymyślać ją zupełnie od początku, a nazwy używane w tej formacji są specyficzne. Dobrze, że przełożył to kapłan, który zna Ruch Światło–Życie i zrobił to zgodnie z duchem ks. Franciszka Blachnickiego. Tak utworzył się krąg, który obecnie tworzy sześć małżeństw. Zbierają się raz w miesiącu. Jedna para – można ich określić jako założycielską – przyjeżdża na spotkanie aż z Poznania. To pokazuje ich motywację.

Jedność w różnorodności

To propozycja formacji dla małżeństw z Pastoral Centre, ale nie tylko. – Jesteśmy po trzech spotkaniach i pracujemy według programu dla nowych kręgów Domowego Kościoła. Jesteśmy na pierwszym etapie, kiedy przedstawia się kerygmat – tłumaczy Marta Zawierta. Podczas tego pilotażu przybliżają charakterystykę wspólnoty, opowiadają, jak rozwija się w niej duchowość małżeńska, jakie są narzędzia. Ten poziom trwa około dwóch lat. Zawiertowie podkreślają, iż uczestnicy tego oryginalnego kręgu oazowego pochodzą z różnych kręgów kulturowych. Mieli bardzo różną drogę do wiary. Ci ludzie dorastali w zróżnicowanych przestrzeniach kulturowych jak np. Azja czy Afryka. – Widzimy to, rozmawiając o Bogu. My jesteśmy wychowani na gruncie tradycji judeochrześcijańskiej i pewne pojęcia są dla nas standardowe, a już dla nich niekoniecznie, bo wzrastali w innym klimacie – mówi Marta. Rafał zwraca uwagę na styl rozmowy. Fakt kręgu kulturowego determinuje temperament, co uwydatnia się w dyskusji. – Ale niezależnie, z jakiej części świata pochodzimy, jaki mamy kolor skóry, wszyscy potrzebujemy wspólnoty do wzrastania, podzielenia się swoją relacją z Panem Bogiem, odkrywania Go na nowo. To nas niezwykle łączy – dodaje.

Mozaika głębi

Obcokrajowcom nie jest łatwo budować na obczyźnie wspólnotę osadzoną na religii. Pojawiają się często dwie bariery – językowa i kulturowa. Mimo to nowe ognisko Domowego Kościoła zapłonęło. Tę głębszą więź dało się zauważyć już przy pierwszych spotkaniach. – Szybko pojawiła się ekspresja wiary, iskra dzielenia się Bogiem. Od pierwszego spotkania czujemy, że nadajemy na tych samych falach – opowiada Marta. Zawiertowie dużo podróżują po świecie i w większości krajów, skąd pochodzą uczestnicy kręgu (np. Korea Południowa czy Indie), już byli. To daje im punkt zaczepienia, jakiś powód do dyskusji, szybko tworzy się nić porozumienia. – Możemy powiedzieć, że te podróże nas przygotowały na prowadzenie takiego kręgu. Pan Bóg miał swój plan. To, że bywaliśmy w ich ojczyznach, powoduje, że wiemy mniej więcej, jak się tam żyje, a nasi nowi znajomi są nam bliżsi i mniej abstrakcyjni – wyjaśnia Rafał. We Wrocławiu jest potencjał, by powstawały podobne kręgi prowadzone w języku angielskim. Każdy chętny może się zgłosić do Pastoral Centre. Co tydzień w parafii pw. św. Karola Boromeusza we Wrocławiu o godz. 16 odprawiana jest Msza św. po angielsku. – Po każdym spotkaniu kręgu wychodzę umocniony w wierze, gdy widzę, jak oni poważnie do tego podchodzą. Ci ludzie dzielą się swoim przeżywaniem wiary katolickiej, choć wychowywali się w innej kulturze, czasem także wrogiej katolicyzmowi. A dzisiaj mówią o żywym Bogu Jahwe. Słuchając tego, doceniam wartości, które czasem w Polsce, tej na wskroś chrześcijańskiej, powszednieją – podsumowuje o. Marcin Buntow, moderator nowego kręgu.

Modlitwa po angielsku

Specjalnie dla chętnych obcokrajowców zostanie odprawiona Msza Święta pasterska po angielsku, 24 grudnia o północy w klasztorze Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej przy placu Nankiera 16. Następna edycja kursu przedmałżeńskiego w języku angielskim rozpocznie się 12 lutego w Pastoral Centre przy ul. Kruczej. Więcej informacji na www.pastoralcentre.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy