Nowy numer 20/2022 Archiwum

Niebezpieczeństwo uśpione

Co zrobić, gdy po nocy wstajemy zmęczeni? Gdy otwieramy oczy, lecz najchętniej byśmy je zamknęli i zakopali się pod kołdrę?

W ramach Formacji Stałej Kapłanów Archidiecezji Wrocławskiej odbywa się cykl spotkań Akademia Człowieczeństwa. Trzecia odsłona, która miała miejsce 6 grudnia, poruszała kwestię wypalenia zawodowego.

Mówiła o nim Agnieszka Janiak, wykładowca akademicki. W czerwcu 2019 roku WHO wpisało wypalenie zawodowe do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i od 1 stycznia 2022 roku będzie ono jednostką chorobową. Co powinno nas zaniepokoić? – Jeżeli wstajemy po nocy zmęczeni. Jeżeli otwieramy oczy, lecz najchętniej byśmy je zamknęli i zakopali się z powrotem pod kołdrę. Ale jesteśmy obowiązkowi, więc wstajemy z ciężkim wzdychaniem. Niepokojące objawy to także bóle brzucha i biegunka bez powodu, poczucie ustawicznego zmęczenia, bezsenność, natrętne myśli – wymieniała prelegentka. Mówiła również o depersonalizacji, gdy w sposób obojętny i cyniczny traktujemy ludzi, którzy ciągle czegoś od nas chcą. – Jest niedobrze, kiedy towarzyszy nam poczucie frustracji, bo mamy świadomość, że powinno nam się chcieć, a się nie chce. W dodatku mamy obniżone poczucie dokonań osobistych, czyli negatywnie oceniamy swoje możliwości. Uważamy, że to, co robimy, nie przynosi efektów – tłumaczyła A. Janiak. Kolejne objawy zjawiska wypalenia to zniechęcenie, utrata energii, uśmiechu, pewności siebie i radości z życia, które są przecież motorem napędowym naszych działań. Dalej: tendencja ucieczkowa od różnych sytuacji, trzymanie się z daleka od wymagającej strony życia. Prelegentka namawiała księży do pisania dziennika, czyli notowania swoich emocji. – To swego rodzaju wybawienie, które ma walor terapeutyczny i dydaktyczny. Zapisując to, co się nam przydarzyło, zyskujemy do tego dystans i odpowiednią perspektywę. Kiedy to werbalizujemy i zamykamy w słowo, robimy krok naprzód, już sobie z czymś poradziliśmy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama