GN 2/2022 Archiwum

Coraz trudniej tam pomagać, ale oni na pewno nie zrezygnują

Już ponad 22 tony darów trafiło do polskich środowisk za wschodnią granicą Polski - na Litwę, Łotwę i Ukrainę. Wsparcie finansowe otrzymali Polacy na Białorusi. Edycja zimowa akcji "Rodacy-Bohaterom" nie była łatwa do zorganizowania.

Trudności tworzy sytuacja polityczna w krajach takich jak Białoruś, czy Ukraina, a dodatkowo nie pomagają ograniczenia związane z pandemią koronawirusa. Mimo to ogólnopolska akcja „Rodacy-Bohaterom” koordynowana przez wrocławskie stowarzyszenie „Odra-Niemen” po raz kolejny okazała się sukcesem.

W grudniu i w styczniu „Odra-Niemen” przeprowadziła osiem wyjazdów z paczkami na Kresy Wschodnie z różnych rejonów Polski. Nie tylko z Wrocławia, ale także z Wielkopolski, Małopolski czy Mazowsza. Beneficjentami są polscy kombatanci, działacze, nauczyciele, uczniowie, seniorzy, parafie. Potrzebujących nie brakuje. Darów na szczęście też nie. Nic się nie zmarnuje.

Dary (żywność i chemia gospodarcza) zebrane wcześniej trafiły na Ukrainę, na Litwę i na Łotwę. Paczek było ponad 1700, to przekłada się na ponad 22 tony produktów. Dodawano do nich środki związane z pandemią koronawirusa - płyny dezynfekcyjne, maseczki, rękawiczki, żele antybakteryjne. Większość z nich dotarła na Litwę.

- Zamknięte granice i napięta sytuacja między krajami wymaga innych metod wspierania Polaków na Białorusi. Pracowaliśmy nad tym długi czas, by móc pomagać, jednocześnie nie ściągając zagrożenia na naszych rodaków - mówi mówi Dominik Rozpędowski, koordynator „Rodacy-Boharerom”.

„Odra-Niemen” przekazała 8,5 tysiąca złotych do wskazanych osób potrzebujących na Białorusi. Zbiórka na wsparcie tamtejszych polskich środowisk wciąż trwa.

- W planach mamy jeszcze wyjazdy do wyżej wymienionych państw oraz wsparcie finansowe dla Białorusi. Po ostatnich transportach otrzymaliśmy nowe informację, gdzie i jak jeszcze pomagać. Nie łapiemy zatem przestoju w całej akcji, a wręcz ją rozwijamy mimo trudnych czasów - dodaje D. Rozpędowski.

Stowarzyszenie podczas dostarczania paczek otrzymuje sygnały o schyłku polskości na Kresach. Trzecie pokolenie mieszkające za wschodnią granicą naszego kraju nie jest już zainteresowane kultywowaniem polskich tradycji. - Trzeba robić wszystko, żeby Polska tam nie umarła. Kombatanci odchodzą, a młodzi powinni przejąć tę spuściznę. To dla nas wyzwanie, by tam podtrzymywać tę sztafetę pokoleń - podkreśla D. Rozpędowski.

"Odra-Niemen"  m.in. poprzez tę inicjatywę tworzy międzypokoleniową grupę, która wpatrzona w pokolenie bohaterów naszej wolności, przekazuje ich wartości w XXI wieku

Akcja "Rodacy-Bohaterom" trwa już 10 lat. W jej ramach dostarczono prawie 33 tysiące paczek. Pracownicy i wolontariusze przebyli prawie 500 tysięcy kilometrów, by wykonać tę misję. To także wielkie przedsięwzięcie logistyczne. Sporo koszów pochłaniają same kartony do pakowania darów oraz transport na Kresy. W każdej chwili można wesprzeć stowarzyszenie. Więcej informacji znajdziemy na: www.rodacybohaterom.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy