Nowy numer 20/2022 Archiwum

Zawsze na posterunku

Służba przy ołtarzu to zadanie nie tylko dla młodzieży. Kazimierz Oraczewski od kilkudziesięciu lat nie rozstaje się z komżą.

Do Mszy św. zacząłem służyć w parafii pw. św. Karola Boromeusza w Wołowie w 1959 r., kiedy miałem 12 lat – wspomina.

– Nikt mnie nie zachęcał, to był mój wybór. Decydujący był przykład kolegów, z których wielu było ministrantami. Myślałem: „Czemu nie miałbym być i ja?”. Jak mówi, nie było wtedy jakichś specjalnych szkoleń, przygotowań. – Moja siostra uszyła mi komżę i zacząłem służyć. Ci bardziej doświadczeni byli w pierwszej parze. Patrzyłem, co robią, i uczyłem się. Tremy nie miałem, większe wpadki mi się nie zdarzały – opowiada, dodając, że dyżur pełniło się wtedy przez cały tydzień. – Pamiętam, jak wstawałem na Mszę św. o 6.00 rano (a do kościoła miałem 2 kilometry). Rodzice dbali o to, żeby mnie obudzić – mówi. – Ministrantem byłem prawie do momentu pójścia do wojska. Po powrocie wróciłem znów do służby, gdy do parafii przyszedł jako wikary ks. Jan Adamarczuk. To on zachęcał dorosłych już mężczyzn, by znów stanęli przy ołtarzu. W niedzielę odprawiano specjalną Mszę św. o 13.00 z udziałem starszych ministrantów. W ministranckim życiorysie pana Kazimierza nastąpiła jeszcze jedna przerwa i… kolejny nowy początek, gdy powstała w Wołowie parafia pw. św. Wawrzyńca. Od tej chwili, od czerwca 1998 r., pan Oraczewski nieprzerwanie pełni swoją posługę. Codziennie, od poniedziałku do soboty, służy na Mszy św. o 7.00. Gdy nie ma innych ministrantów, lektorów, przeczyta słowo Boże, zadbać może też o zaintonowanie pieśni. W niedziele służy na 7.30 – po czym, po odwiezieniu małżonki do domu… wraca na kolejne Eucharystie, gotów do pomocy. Żona, z którą wspólnie żyją już w małżeństwie prawie 52 lata, na szczęście życzliwie odnosi się do posługi męża. – Bardzo mnie ciągnie do ołtarza – mówi pan Kazimierz. – Mam to już zakodowane, że rano wstaję, ubieram się i idę do kościoła. Dobrze jest zacząć dzień od Eucharystii!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama