Nowy numer 20/2022 Archiwum

Cel podróży: odpuszczenie win

Gdzie dzisiaj uzyskasz odpust? Możesz to szybko sprawdzić na stronie www.dobogadroga.pl. Powstała ona na podstawie nieco szalonego pomysłu Karoliny Marcinek.

Kiedyś śp. ks. Piotr Pawlukiewicz powiedział: „To nie jest tak, że oni umarli, a my żyjemy. To oni żyją, a my umieramy”. Tymi słowami zainspirowała się 24-latka z parafii pw. św. Andrzeja Apostoła na wrocławskich Stabłowicach. Zamknięcie i ograniczenia spowodowane pandemią postanowiła wykorzystać na chwałę Pana Boga.

Pandemia pomogła

Od dawna wiedziała, że w Kościele można otrzymywać odpusty zupełne i cząstkowe, ale nigdy się w to nie zagłębiała. Interesowała się za to świętymi, którzy wydawali jej się postaciami nie z tej ziemi. Wybitnymi, wybranymi jednostkami. Kiedy przyszedł pierwszy lockdown z powodu koronawirusa, Karolina, jako osoba aktywna, nie chciała tylko siedzieć w domu i czekać na poprawę sytuacji. – Po Mszy św. za natchnieniem Ducha Świętego zaczęłam myśleć o… śmierci. O tym, że wszyscy umrzemy, choć to może być dopiero początek nowego pięknego życia. Wpadłam na pomysł, by zdobywać odpusty za zmarłych. Zbadałam temat i ze względu na moje zainteresowanie świętymi postanowiłam modlić się na Eucharystii w tych kościołach, które akurat obchodzą odpust. Pandemia mi to ułatwiła, ponieważ na uczelni miałam zajęcia zdalne – wspomina studentka Papieskiego Wydziału Teologicznego. Swoją przygodę rozpoczęła od wspomnienia św. Jacka Odrowąża 17 sierpnia. Znalazła w internecie kościół pod tym wezwaniem na wrocławskich Swojczycach i pojechała się modlić, by przeznaczyć odpust za wybranego zmarłego. Tak działo się w następnych dniach i tygodniach. Wyszukiwanie odpustowego kościoła, podróż, modlitwa podczas Mszy św., odpust. – Czasem nagrywałam sobie kazania odpustowe, bo skupiały się często na patronie, który mnie ciekawił. Wracałam potem do nich i one zmieniły moje myślenie o świętych – że to zwykli ludzie jak my, których Bóg pociągnął ku sobie. A przez to, że dbali, by być blisko Niego, stali się świętymi – opowiada K. Marcinek.

Subtelne znaki

Zdarzało jej się pędzić na Mszę między zajęciami na uczelni. – Raz kończyłam wykład w samochodzie. Nauczanie zdalne dało mi duże pole manewru, by wybrać się nawet gdzieś dalej. Najdalej zajechałam do Zabawy w diecezji tarnowskiej, do bł. Karoliny, mojej patronki. W sierpniu pojechałam na odpust do Matki Bożej Jasnogórskiej. Otrzymywałam też subtelne znaki od Pana Boga – opisuje 24-latka. Gdy jechała na Jasną Górę pociągiem, siedziała w pustym przedziale. Cieszyła się na ten czas dla siebie. Nagle dosiadł się mężczyzna i zapytał ją, dokąd podróżuje. Kiedy odpowiedziała, że do Częstochowy (nie na Jasną Górę), opowiedział jej całe swoje życie i cuda, które zdziałała w nim Matka Boża. Okazało się, że również wybierał się na jasnogórski odpust. Kiedy była w Krakowie ze znajomymi, pewnego dnia zapragnęła pomodlić się na Mszy Świętej. Postanowiła pójść do najbliższego kościoła. Okazało się, że trafiła do augustianów, którzy tego dnia właśnie… obchodzili odpust. – Zaskoczyło mnie to. Pan Bóg sam stworzył mi okazję – przyznaje Karolina. Odpusty ofiarowała za różnych ludzi, w tym m.in. za piosenkarza Krzysztofa Krawczyka, piłkarza Diego Maradonę czy aktora Dariusza Gnatowskiego. Pomyślała, że choć to osoby sławne, nie oznacza, że ktoś się za nie modli. Podeszła do tego z poczuciem misji. Przyświecała jej prawda, że każda dusza, którą uratujemy za życia, przy sądzie Bożym za nami się opowie. – Nie chodzi o upatrywanie w tym jakiegoś interesu. W końcu jeden z uczynków miłosierdzia co do duszy mówi, żeby modlić się za żywych i umarłych – dodaje K. Marcinek.

Potrzebna wirtualna mapa

Wrocławianka przez ponad rok jeździła i modliła się w różnych kościołach. Najdalej w archidiecezji wrocławskiej wybrała się do Góry, ponad 100 km od Wrocławia, do parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Zebrało się kilkadziesiąt odpustowych podróży. Dzięki nim zobaczyła, jak funkcjonują parafie, jak się angażują przy odpustach, jakie mają tradycje. To dało jej inspirację do działania w swojej parafii na różnych polach. W pewnym momencie zorientowała się, że nie jest łatwo znaleźć najbliższy odpust. Nie znalazła żadnej wyszukiwarki, która ułatwiłaby ludziom zdobycie takiej informacji. Powiedziała o tym znajomemu ks. Krzysztofowi Jankowskiemu, a on pokierował ją do Łukasza Sobieraja, programisty, który bez wahania stworzył stronę internetową www.dobogadroga.pl. To miejsce w internecie, które pokazuje drogę do najbliższej parafii archidiecezji wrocławskiej, gdzie możesz dziś uzyskać odpust, czyli darowanie doczesnych grzechów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama