Nowy numer 32/2022 Archiwum

Działają śpiewająco

W parafii pw. Narodzenia NMP w Smolcu dziecięca schola obchodzi swoje 10-lecie. I pokazuje, że można zachęcać najmłodszych do aktywnego uczestnictwa w liturgii.

Wszystko zaczęło się w 2012 roku, gdy Mieczysław Trzciński zaproponował ówczesnemu proboszczowi utworzenie dziecięcej formacji muzycznej.

Na wzór takiej, którą pamiętał jeszcze ze swojej rodzinnej parafii w Złotoryi, i takiej, którą wraz ze swoją kilkuletnią wtedy córką podziwiał we wrocławskim kościele pw. św. Klemensa Dworzaka. Bardzo chciał, żeby to radosne wielbienie Boga przez dzieci rozbrzmiewało również w smoleckiej świątyni.

Naczynia połączone

Inicjatywa zyskała aprobatę proboszcza, a dzięki wsparciu rodziców oraz ogromnemu zaangażowaniu dzieci, a przede wszystkim samego autora pomysłu udało się ją z dużym powodzeniem zrealizować. – Pomyślałem sobie: Smolec – miejscowość pełna młodych ludzi i kreatywnych dzieci. To może się udać! W ogłoszeniach parafialnych ksiądz zapowiedział zawiązanie scholi – był to rok 2012. Próby rozpoczęły się w okresie Wielkiego Postu, a pierwszy raz zaśpiewaliśmy na Mszy w Niedzielę Bożego Miłosierdzia – mówi dziś Mieczysław Trzciński. Jak tłumaczy, w przypadku takiej grupy najważniejsze są dzieci obecne w kościele, które można zaprosić do wspólnego śpiewania i spotykania się na próbach. – Aby zespół mógł zaznaczyć swoją obecność podczas liturgii, potrzebnych jest kilka mocnych głosów. Smolec to parafia, do której ciągle napływają młodzi ludzie, więc przybywa rodzin z dziećmi – mówi założyciel scholi dziecięcej. Podkreśla jednocześnie wagę pomocy płynącej od rodziców. Trzeba wydrukować śpiewnik, przywieźć dziecko na próbę, przyprowadzić je do kościoła. Istotne okazują się również wsparcie proboszcza oraz dobra współpraca z organistą czy z innymi grupami muzycznymi działającymi w parafii. – Warto także zatroszczyć się o odpowiedni sprzęt – mam na myśli nagłośnienie, mikrofony, statywy itp. – dodaje M. Trzciński.

Nie tylko śpiewanie

Jaki wiek dzieci jest najlepszy w przypadku takiej formy modlitwy? – Te, które zaczynają przygodę ze śpiewem w scholi, czasem nie potrzebują naszego śpiewnika, ponieważ pięciolatki nie potrafią jeszcze czytać. Dobrze, kiedy potrafią śpiewać, choć to nie jest najważniejsze, bo szybko się tego uczą. Najaktywniejsi członkowie zespołu mają obecnie 10–12 lat, jednak 15-letnia młodzież już nie czuje się dobrze, śpiewając z maluchami, dlatego cieszę się, że w naszej parafii działa schola młodzieżowa, którą moi „absolwenci” mają możliwość współtworzyć – opowiada Mieczysław Trzciński. W dzisiejszych czasach dzieci mają wiele możliwości spędzania czasu po lekcjach. Dlatego schola ma dużą konkurencję – języki obce, korepetycje, kluby sportowe i inne aktywności rozwijające ich pasje oraz hobby. – Jest jednak pewna grupa dzieci, która lubi śpiewać. Co roku we wrześniu pojawiają się w naszej scholi nowe osoby, a ja staram się tak dobierać repertuar, aby nasz wspólny śpiew przynosił im radość, a posługa w kościele dawała satysfakcję – przekonuje Mieczysław Trzciński. Wraz z księdzem proboszczem organizują inne aktywności budujące wspólnotę, jak np. spotkania opłatkowe, wiosenne pikniki, letnie spływy kajakowe. One pomagają zawiązywać trwałe znajomości i budują więzi. – Z uwagi na specyfikę parafii w Smolcu, do której wprowadzają się młodzi mieszkańcy, nie widzę tendencji negatywnych, wręcz przeciwnie – myślę, że mógłbym powiększyć skład zespołu. Jednak z uwagi na ograniczenia logistyczne – takie jak rozmiar salki parafialnej, w której odbywają się próby, i miejsce, w którym schola śpiewa podczas Mszy – skład 12–15-osobowy jest optymalny – zauważa prowadzący.

Szeroki repertuar

Od początku działania scholi jej członkowie spotykają się raz w tygodniu – niezmiennie w czwartki o godzinie 18. Śpiewają co niedzielę podczas Mszy „dziecięcej” o 11.30. Ważne jest jednak, aby próby odbywały się regularnie. – To w moim mniemaniu buduje poczucie przynależności, kształtuje obowiązkowość i wzmacnia wspólnotę – uważa M. Trzciński. W repertuarze scholi smoleckiej znajduje się obecnie aż 150 utworów, a przez dziesięć lat działalności przez jej szeregi przewinęło się blisko 70 osób! Część z nich jest już lub będzie wkrótce dorosła. Z okazji 10-lecia całego projektu po Mszy Świętej nowi członkowie zostali uroczyście włączeni do służby scholi parafialnej poprzez złożenie przyrzeczenia, a ceremonii dopełnił proboszcz ks. Jarosław Witoszyński, nakładając im na szyje krzyże.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama