Nowy numer 26/2022 Archiwum

Dusz-pasterz, który pachniał owcami. "Orzechowe" publikacje

"Podjęliśmy próbę choćby częściowego zarejestrowania ścieżek, po których prowadził tysiące ludzi jako dobry pasterz ku Panu Bogu" - pisze ks. Aleksander Radecki we wstępie do książki poświęconej "Orzechowi" - jednej z dwóch, które ukazały się rok po śmierci duszpasterza.

„Dusz-pasterz, który pachniał owcami. Ks. Stanisław Orzechowski”, pod redakcją ks. Aleksandra Radeckiego, oraz „Mój brat prałat Stanisław Orzechowski”, autorstwa Kazimierza Orzechowskiego – to pozycje cenne i dla tych, którzy poznali legendarnego kapłana za życia, i dla osób, których dotyczy jeden z transparentów widocznych na pogrzebie: „Miał pecha, kto nie znał Orzecha”.

W pierwszej z nich znajdziemy prezentację „Curriculum Vitae” ks. Stanisława, kolejnych etapów jego życia, pól działalności, kazania, przemówienia i wspomnienia wygłoszone podczas uroczystości pogrzebowych, a przede wszystkim mnóstwo świadectw ludzi, którzy spotkali ks. Orzechowskiego na swojej drodze życia – począwszy od seminaryjnych kolegów.

Przeczytasz tu o wakacjach spędzanych z – przyszłym księdzem – Michałem Chłopowcem, o zdobywaniu roweru, motocyklu i… ucieczce „Orzecha” znad morza, o świetnym apetycie „Orzecha ”– wspominanego przez ks. Franciszka Głoda. Klimat wrocławskiego „domu ziarna” lat 60. poznasz dzięki ks. Mirosławowi Drzewieckiemu, opisującemu jak „wywijał się z pieluch seminaryjnych twardy ORZECH do zgryzienia dla polskich ateistów i komunistów”.

W książce odszukać można historie ludzi przez lata towarzyszących ks. Stanisławowi – Marioli Korowiec, Wiesława „Kuzyna” Wowka, Karola Żyromskiego – wspominającego słynne początki wrocławskiego pielgrzymowania na Jasną Górę (z błądzeniem po nocy i światłami kombajnów, omyłkowo wziętymi za światła domostw), rozwój służb pielgrzymkowych na przestrzeni lat i hart ducha potrzebny kierowcom ks. Stanisława.

Znajdziesz tu barwny obraz dziejów i specyfiki DA „Wawrzyny”, idei obozów w Białym Dunajcu, dialogów narzeczeńskich i małżeńskich, historii ośrodka w Morzęcinie Wielkim – swoistyego Castel Gandolfo „Orzecha”. Przeczytasz o Stowarzyszeniu Przyjaciół Duszpasterstwa Akademickiego „Wawrzyny”, o zaangażowaniu „Orzecha” w duszpasterstwo kolejarzy, w działalność Dolnośląskiej Rodziny Katyńskiej, wyjazdach na Mołdawię, o pielgrzymkach, „Bidulu” i Wawrzynowej prasie, o rodzących się powołaniach, poradni rodzinnej, spotkaniach biblijnych, modlitwach w duchu Taizé, chórze „Szumiący Jesion” – który wziął nazwę od pewnego drzewa w Zawoi – i spotkaniach „Złomów”, czyli absolwentów.

S. Maria Czepiel wspomina o Orzechowym zaproszeniu w życie duszpasterstwa, o pewnym kurczaczku, który otoczony był serdeczną troską w kuchni w Morzęcinie, o wymianach poglądów na temat pierogów i naleśników; Anna Orońska – o „Orzechowej” zdolności przepraszania, Agata Pieszko – o skubaniu gęsi, tajnikach gotowania ziemniaków i zupy kalafiorowej, państwo Unoldowie o sianokosach w Rębiechowie, Zbigniew Zajączkowski – o swoim nawróceniu w wieku 37 lat…

Ostatnia część książki poświęcona jest „Orzechowemu” przejściu do domu Ojca, uroczystościom pogrzebowym i świadectwom przy tej okazji wygłoszonym. Całość zamyka bibliografia materiałów poświęconych ks. Stanisławowi.

Na czytelników czeka bogactwo wspomnień, opowieści, charakterystycznych anegdot; zapis niezliczonych „iskierek”, które zrodziły się „w cieniu Orzecha” i mają wpływ na kształt wrocławskiego Kościoła.

Dusz-pasterz, który pachniał owcami. "Orzechowe" publikacje   Książka autorstwa brata ks. Stanisława - Kazimierza Orzechowskiego. Materiały Stowarzyszenia Przyjaciół Duszpasterstwa Akademickiego "Wawrzyny"
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama