Nowy numer 39/2022 Archiwum

Nie tylko wspomnienie

Wrocławianie 1 sierpnia uczcili pamięć powstańców warszawskich. Przy pomniku Witolda Pileckiego można było spotkać bohaterów legendarnych 63 dni.

W uroczystości uczestniczyli kombatanci, kompania honorowa Wojska Polskiego, władze miasta i województwa, posłowie i samorządowcy, służby mundurowe, przedstawiciele różnych stowarzyszeń i organizacji oraz mieszkańcy Wrocławia.

Wspomnienie powstańczych 63 dni chwały przywołał świadek historii – kpt. Stanisław Wołczaski ps. Kazimierz, który 1 sierpnia 1944 roku był kolporterem polskiej prasy. – Głównym zadaniem było zdobycie stu obiektów, m.in. dworców kolejowych, lotniska na Okęciu, czterech mostów na Wiśle, a także walka o dzielnicę niemiecką. 1 sierpnia 1944 roku miałem się zgłosić na ul. Szpitalną 12. Przez pierwsze dni zrywaliśmy niemieckie flagi, plakaty, ogłoszenia i budowaliśmy barykady na każdym rogu – mówił kpt. Wołczaski, powstaniec. Podczas uroczystości wręczono medale „Wierni AK-owskiej przysiędze”. Wyróżniono: kpt. Stanisława Wołczaskiego, płk. Piotr Rupę, ks. mjr. Maksymiliana Jezierskiego oraz Tytusa Czartoryskiego. Później w bazylice św. Elżbiety we Wrocławiu odprawiona została Msza św. w intencji powstańców warszawskich oraz ludności cywilnej stolicy. Zamówili ją sami kombatanci. – Nie ma miłości bez ofiary – krzyczą do nas powstańcy ze swoich mogił i mówią do nas bohaterowie, którzy nadal żyją. Dlatego trzeba nieustannie modlić się do Boga o to, byśmy mieli siłę do poświęcenia i ofiarowywania się nieustannie naszej ojczyźnie; żebyśmy nie utracili tego daru, o który tak dzielnie walczyli powstańcy – apelował w homilii ks. mjr Jezierski. Jak zaznaczył, 1 sierpnia to nie tylko wspomnienie minionych wydarzeń, ale źródło siły i motywacji dla nas, abyśmy miłowali ojczyznę jeszcze bardziej w codziennych zwykłych sprawach. – Abyśmy miłość tę wyrażali w dążeniu do zgody, w przebaczaniu sobie nawzajem, w trosce o drugiego człowieka, który jest obok nas – oświadczył kapłan.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy