Nowy numer 38/2022 Archiwum

Pamiętana w swoim mieście

– Chce pokazać, że w każdej sytuacji, nawet najtrudniejszej, Bóg jest z nami – mówił o Edycie Stein ks. prof. Jerzy Machnacz podczas Mszy św. 9 sierpnia w salezjańskim kościele pw. św. Michała Archanioła.

Wdzień jej liturgicznego święta Eucharystii przy ul. B. Prusa przewodniczył ks. prof. Zbigniew Waleszczuk z Regensburga.

– Religia to nie wiedza, przeczytane książki, tytuły. Religia to świadomość, pewność, że Jezus ukrzyżowany i Ten, który powstał z grobu, jest moim Panem, moim życiem – podkreślał ks. Machnacz, przypominając drogę życia Edyty, naznaczoną krzyżem. Na mocy dekretu abp. Józefa Kupnego z 9 sierpnia kaplica znajdująca się w budynku dydaktycznym Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu otrzymała tytuł św. Teresy Benedykty od Krzyża, dziewicy i męczennicy, patronki Europy.

W parku, na szynach, na placu

Wrocław, w którym decyzją Rady Miejskiej trwa Rok Edyty Stein, rozpoczął obchody 80. rocznicy jej śmierci już 8 sierpnia. Tego dnia w parku Edyty Stein na Ołbinie posadzono dąb noszący jej imię. Pod Domem Edyty Stein odbyła się z kolei uroczystość nadania jednemu z tramwajów MPK imienia patronki Europy, a na pl. Solnym otwarto wystawę „Edyta Stein – wielkość w codzienności”. W Sali Sesyjnej na Dworcu PKP we Wrocławiu odbył się natomiast jeden z koncertów z cyklu „Gwiazda Europy”. Uczestniczący w obchodach Jarosław Sellin, wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ukazał kontekst śmierci Edyty Stein – niemiecki plan zagłady Żydów, przy czym, jak podkreślił, nie chodziło o wyznanie, ale o rasę. Zauważył, że choć poszukiwania prawdy doprowadziły Edytę do chrztu, nigdy nie zerwała więzi ze swoimi rodakami, z narodem żydowskim. – Lektura jej dzieł może poruszyć wszystkich, bo poszukiwała w swoim życiu tego, czego każdy z nas chce poszukiwać: prawdy – mówił, podkreślając wagę jej dorobku filozoficznego. O znaczeniu postaci E. Stein dla Wrocławia i dla całej Europy przypominali m.in. wiceprezydent miasta Jakub Mazur, przewodniczący Rady Miejskiej Sergiusz Kmiecik, ks. Jerzy Witek, prezes Towarzystwa im. Edyty Stein we Wrocławiu, dr Joanna Hytrek-Hryciuk z Muzeum Pana Tadeusza. Prezes MPK Krzysztof Balawejder zapraszał do dedykowanego świętej tramwaju, a dr Anna Siemieniec z Domu Edyty Stein, współautorka wystawy na pl. Solnym, do poznania świętej w jej codzienności – pasjach, zwyczajach.

Rodzina i przyjaciele

Pod domem Steinów głos zabrał Paul Gordon – wnuk Elzy Gordon, najstarszej siostry Edyty Stein. Urodzony w Kolumbii, obecnie mieszka z rodziną na terenie Niemiec. – Mój ojciec był silnie związany ze swoją ciotką Edytą Stein. Po jego wyjeździe do Kolumbii korespondowali ze sobą przez ponad dziesięć lat – mówił. – W podeszłym już wieku mój ojciec Werner Gordon pojechał do Kolonii na beatyfikację. Dla mnie i dla mojego rodzeństwa Edyta Stein była stale obecna. We wspomnieniach ojca i cioci Ilse była dobrą ciocią, zaś dla mnie i dla mojej rodziny jest świętą patronką, zawsze bliską nam – dzielił się i podkreślał, że wrocławskie uroczystości to dla niego moment szczególny, bo po raz pierwszy tak otwarcie, publicznie mówi o swoim żydowskim pochodzeniu ze strony ojca. Marek Mutor z Centrum Historii Zajezdnia, które koordynowało miejskie obchody we współpracy m.in. z Domem Edyty Stein, zwrócił uwagę na fakt, że E. Stein zginęła po tym, jak biskupi holenderscy w 1942 r. napisali list w obronie Żydów. – Władze nazistowskie próbowały wymóc na biskupach zmianę pewnych sformułowań tego listu, by „stępić ostrze” sprzeciwu kościelnego. Oni się na to nie zgodzili i w odwecie władze nazistowskie w Holandii postanowiły aresztować osoby pochodzenia żydowskiego będące katolikami – mówił. Wśród nich znalazły się Edyta Stein, przebywająca wtedy w Karmelu w Echt, i jej siostra Róża. Edward Maniura, burmistrz Lublińca, przypominał o związkach Edyty z tym miastem – gdzie mieszkali jej dziadkowie, a ona bardzo lubiła jeździć. Lubliniec obchodzi w tym roku swoje 750-lecie, od 14 lat patronuje mu opiekunka Europy. W uroczystości wzięli udział m.in. przedstawiciele konsulatu generalnego Niemiec we Wrocławiu, Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, goście z Lublińca, Dobrodzienia, Oświęcimia, Gliwic, Dusznik-Zdroju oraz oczywiście wielu przyjaciół Edyty z Wrocławia. Kolejna okazja do świętowania przypadnie jesienią – 12 października obchodzić będziemy 131. rocznicę urodzin E. Stein.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy