Nowy numer 47/2022 Archiwum

Święta ziemia przyjaźni

Kilkaset osób uczestniczyło w tym roku w kolejnych turnusach letnich rekolekcji Kompanii Jonatana – nad morzem, w lasach, nad jeziorem. Łączył ich jeden kluczowy temat.

Przyjaźń z Bogiem i między ludźmi – to ona jest charyzmatem tej wspólnoty.

To jej uczyli się uczestnicy rekolekcji dla rodzin (Kompania Rodzin), które na początku wakacji prowadził w nadmorskim Mikoszewie o. Tomasz Nowak OP, a także uczestnicy rekolekcji dla dzieci i juniorów, prowadzonych przez proboszcza parafii pw. NMP Bolesnej we Wrocławiu-Strachocinie ks. Wojciecha Jaśkiewicza i Artura Skowrona, oraz zakończonych 9 sierpnia rekolekcji dla młodzieży, które prowadzili w Olsztynku o. Mateusz Kosior OP oraz Monika i Marcin Gomułkowie. – Cieszę się, że rodzice przyjeżdżają wraz z dziećmi, by poznać charyzmat przyjaźni, który jest w Kompanii Jonatana; by jako całe rodziny zaprzyjaźniać się ze sobą – mówił o wcześniejszych rekolekcjach dominikanin o. Tomasz Nowak (kanał YT Strefa Wodza). Mężowie i żony mogli na nich pobyć ze sobą, na modlitwie i na plaży, odnowić przyrzeczenia małżeńskie, ale także przeżyć dzień pustyni – indywidualnego przebywania z Bogiem w ciszy. Nie brakło również „dnia turystycznego”. Dzieci przeżywały swoje rekolekcje pośród gier, zabaw, inscenizacji. „Przyjaźń jest ziemią świętą, więc zdejmij buty” – usłyszało ostatnio w Olsztynku około 120 młodych ludzi. Modląc się i odpoczywając, uczyli się budowania więzi – ze znajomymi, podczas „chodzenia ze sobą”, w narzeczeństwie i małżeństwie, które może ich czekać w przyszłości. – Pięknie przeżywana miłość małżeńska też ma odcień przyjaźni; miłość to nie tylko patrzenie na siebie, ale i we wspólnym kierunku – podkreśla o. Mateusz. – Ziemia święta to coś, czego się nie nazywa, ale co się odkrywa. Odkrywamy ją w różnych wymiarach – tłumaczy zakonnik. – Pan Jezus zaprasza nas do miłości wzajemnej, potrzebujemy siebie nawzajem na różnych poziomach. Potrzebujemy, by ktoś zatroszczył się o moje ciało, moją psychikę, uczucia, ale ważne jest też, by razem z kimś móc odkrywać Boga, rozmawiać ze sobą o Nim, zadawać wspólnie pytania. Ważna jest „jedność duszy”. Obraz przyjaźni jako ziemi świętej młodzież przeżywała też symbolicznie. Mieli za zadanie napisać list do kogoś bliskiego – do przyjaciela, rodzica (o. Mateusz wyjaśniał, jesteśmy dla siebie nawzajem „listem miłosnym”). Podczas wspólnej modlitwy uwielbienia każdy mógł wejść z napisanym listem na przygotowany koc, ściągnąć buty i modlić się za osobę, do której napisał. O przyjaźni w miłości małżeńskiej mówili Monika i Marcin Gomułkowie, znani z kanału YT Początek Wieczności. – Przyjaźń jest w niej warunkiem koniecznym, jest związana z istotą małżeństwa – tłumaczy Marcin. – W miłości erotycznej odsłaniamy przed sobą ciała, w przyjacielskiej – naszą osobowość; możemy stanąć przed sobą tacy, jacy jesteśmy, bez lęku o brak przyjęcia. To szczególny rodzaj intymności. Małżeństwo może tak naprawdę zaistnieć, gdy się poznaliśmy, gdy przyjęliśmy siebie takimi, jacy jesteśmy. Marcin nawiązuje do Pierwszej Księgi Samuela, gdzie czytamy, że „dusza Jonatana przylgnęła całkowicie do duszy Dawida” (18,1). – W oryginale mamy tu słowo, które wskazuje na „związanie” – czyli przyjaciele „związują” swoje dusze ze sobą – mówi. – Do przyjaźni dochodzi, gdy jesteśmy w stanie na tyle się „odsłonić”, że dochodzi do przylgnięcia, związania, pokochania kogoś jak siebie samego – zgodnie z przykazaniem miłości. Marcin Gomułka zauważa, że jeśli chcemy, by nasze relacje były dobre, warto słuchać Tego, który je stworzył. – W otaczającym nas świecie widzimy, że ciągle coś w tych relacjach nie wychodzi, że miłość „nie ma prawa się udać” – dodaje. Wyjaśnia, że człowiek tęskni za miłością, ale niestety często szuka jej tylko w ludziach, a żaden człowiek nie jest w stanie zaspokoić głodu miłości. – Miłość Boża jest niezawodna; ta ludzka może zawieść, ale my od niej nie chcemy uciekać, izolować się – mówi. – W miłość wpisane są także momenty trudne, bolesne. Tak jak w Różaniec – gdzie są tajemnice radosne, światła, bolesne i chwalebne. Jezus zaznał w swoim życiu wszystkiego. Idąc za Nim, też tego doświadczamy. Najważniejsze, by nieustannie się modlić. To jest źródło miłości. Młodzi odkrywali, że świat relacji, więzi, przyjaźni potrzebuje naszej uważności, troski i pielęgnacji. I że z przyjaciółmi łatwiej iść w stronę nieba.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy