Nowy numer 48/2022 Archiwum

Kapłaństwo, służba i krzyż. Pożegnanie zasłużonego kapłana

Mszy świętej żałobnej w intencji śp. ks. prał. Zdzisława Kaleńskiego, byłego zasłużonego proboszcza parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus, przewodniczył bp Jacek Kiciński CMF.

Ksiądz kan. Zdzisław Kaleński zmarł 28 września. Miał 94 lata i 69 lat kapłaństwa. Był proboszczem parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus na wrocławskich Osobowicach latach 1967-2003. Mszy św. żałobnej 4 października na Osobowicach we Wrocławiu przewodniczył bp Jacek Kiciński CMF. Koncelebrowali ją kapłani z dekanatu i z różnych części miasta.

- Dziękuję Bogu w imieniu Kościoła wrocławskiego za życie takiego wspaniałego kapłana. Wyrazy współczucia i pamięć w modlitwie przekazuje metropolita wrocławski abp Józef Kupny. Kiedy spojrzymy na życie ks. prał. Zdzisława przychodzą na myśl trzy słowa: kapłaństwo, służba i krzyż. Bardzo kochał kapłaństwo i droga do niego nie była łatwa. Była naznaczona zwyczajną ludzką tułaczką. Ale tak bardzo ksiądz prałat ukochał swoje powołanie, że kapłaństwo stało się służbą - głównie przy ołtarzu i konfesjonale. Ks. Zdzisław bardzo lubił spowiadać. W życiu człowieka przychodzi zmierzyć się z krzyżem. Te ostatnie lata księdza prałata były naznaczone krzyżem, cierpieniem, ale także pięknym świadectwem przyjęcia tego, co po ludzku ponad nasze siły - mówił bp Jacek Kiciński.

Przypomniał, że śmierć jest początkiem nowego, lepszego życia, a nasza rozłąka ze zmarłymi jest przejściowa. Ufamy, że spotkamy się ponownie w domu naszego Ojca.  Parafianie, a szczególnie ministranci podkreślają, że ks. Zdzisław to był wzór kapłaństwa i wspaniały człowiek.

- Przez całe moje życie był najlepszym przewodnikiem. To nie seminarium mnie nauczyło kapłaństwa, tylko właśnie jego przykład, jego dobre słowo i nauki, których szczerze słuchałem i starałem się wcielać w życie. Księża się czasem boją emerytów, którzy odchodzą z pracy duszpasterskiej i chcą zostać w ostatniej parafii, mieszkać na plebanii. Bo może się pojawić konflikt. Ja muszę powiedzieć, że nie było takiej chwili, kiedy byśmy się w jakikolwiek sposób ścierali. Zawsze z wielką delikatnością mi doradzał przez te 19 lat emerytury na Osobowicach. Dziękuję mu za to wszystko - przemawiał ks. Krzysztof Jankowiak, obecny proboszcz w parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus. 

W homilii ks. Stanisław Rogalski, przyjaciel ks. Zdzisława jeszcze z seminarium, towarzyszący mu przez całe życie, przypomniał losy zmarłego kapłana. Jak określił, było to życie trudne, ale piękne.

Trumna z ciałem ks. Kaleńskiego została przewieziona do Sędziszowa Małopolskiego, gdzie kapłan zostanie pochowany w grobie rodzinnym.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy