Przystanek Historia IPN przy Długosza 48 we Wrocławiu funkcjonuje od lipca. Jak informuje Marcin Marczak, wicedyrektor wrocławskiego IPN, w ciągu 3 miesięcy to miejsce odwiedziło ponad 2 tys. osób - od przedszkolaków po młodzież licealną. Zorganizowano tam ponad 100 różnego rodzaju wydarzeń - od spektakli teatralnych, po projekcje filmów i mały koncert.
14 września Przystanek otrzymał patrona - Kornela Morawieckiego. Upamiętnia go także specjalna tablica, którą odsłoniła żona Kornela - Jadwiga Morawiecka.

- Co by na to powiedział mój tato? Jestem przekonana, że byłby bardzo rozradowany tym faktem. Był człowiekiem, który mimo bieżących spraw i trudnych wyzwań zawsze myślał o tym, żeby wybiegać w przyszłość. Starać się kształtować przyszłość ojczyzny i Europy w perspektywie dobra, jakie rozpoznajemy w życiu każdego człowieka. Dlatego myślę, że Przystanek Historia ma dobrego patrona. Kornel Morawiecki pragnął, by młodzież w swojej odwadze, w chęci nauki, zdobywania wiedzy, w swojej niestandardowości oraz innowacyjności poczuła się odpowiedzialna za losy naszej ojczyzny - mówi Marta Morawiecka, córka K. Morawieckiego.
Przystanek Historia jest miejscem spotkań starszego i młodszego pokolenia. Bogata oferta obejmuje m.in.: wystawy, prelekcje, warsztaty edukacyjne, pokazy filmów oraz szkolenia dla nauczycieli. Będzie można zapoznać się tu z misją IPN i bieżącymi działaniami wrocławskiego oddziału, a także kupić wydawane przez instytut książki, albumy, czasopisma i gry.

- Kornel Morawiecki ze złem komunistycznym walczył przez całe swoje zawodowe i dorosłe życie. Walczył z królestwem nienawiści. W roku 1978, gdy rozpoczynał swoją długą drogę opozycyjną, walczył z komunistycznym złem. W 1982 r. zebrał najdzielniejszych z dzielnych i stworzył Solidarność Walczącą, tworząc podstawę programową - solidarną Rzeczpospolitą. Był nie tylko wybitnym opozycjonistą, założycielem SW, polskim marszałkiem seniorem, ale człowiekiem, który był prorokiem w swoich czasach i działał w dwóch rzeczywistościach - jemu ówczesnej i przyszłej - stwierdził prezes Nawrocki.

O tym, że Kornel Morawiecki był kim więcej niż politykiem, mówił wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski.
- Kornela Morawieckiego odbieram jako metapolityka, czyli tego, który bardziej określa, jaka polityka powinna być, a nie taka, jaka jest. Chciałbym, żeby po Kornelu zostało przesłanie nieszablonowości myślenia. Zawsze umiał iść z pewnymi poglądami pod prąd, stawiać pytania niezgodne z trendami, które w danym momencie obowiązywały. W ten sposób pobudzał innych do szukania lepszych rozwiązań - oświadczył wojewoda dolnośląski.
Uroczystość nadania patrona połączona była z premierą gry w technologii VR pt. "Szybowcowa 87", z której w Przystanku będą korzystać młodzież oraz dzieci. Gra przenosi nas do tajnej drukarni Solidarności Walczącej.

- W jaki sposób przedstawić Solidarność Walczącą na niewielkiej przestrzeni? Musi to być drukarnia, bo drukiem SW stała. Był to najważniejszy oręż przeciwko komunistom. Przy ul. Szybowcowej jeden z sympatyków SW Marek Petrusewicz udostępnił swoje mieszkanie pod drukarnię podziemną. Akcja gry rozgrywa się w 1987 roku. Staraliśmy się w niej wykorzystać inne aspekty Solidarności Walczącej - zapowiada Kamil Dworaczek, dyrektor wrocławskiego IPN.








